Strona główna Analizy Z kamerą wśród spisków. Odcinek #23 – Starożytny Rzym to bujda

Z kamerą wśród spisków. Odcinek #23 – Starożytny Rzym to bujda

Ulica w Stanach Zjednoczonych. Przejście dla pieszych, po którym przechodzą ludzie oraz gdzie znajdują się... legioniści.

fot. Pixabay / Modyfikacje: Demagog

Z kamerą wśród spisków. Odcinek #23 – Starożytny Rzym to bujda

Przeczytaj ten tekst, zanim pojedziesz do Włoch na wakacje!

Sezon urlopowy w pełni, także w serii „Z kamerą wśród spisków”. W ostatnich odcinkach poznaliśmy prawdę np. na temat latania samolotemzobaczyliśmy, jakie tajemnicze znaleziska można napotkać na plaży. Dziś specjalny odcinek dla wszystkich miłośników pizzy, Michała Anioła i Ferrari.

Przenosimy się na Półwysep Apeniński, a konkretnie do Wiecznego Miasta, czyli Rzymu. Jeśli planowaliście w tym roku zobaczyć Koloseum albo wrzucić parę euro do Fontanny di Trevi, to mam dla Was ważną wiadomość – prawie daliście się oszukać!

Fama non olet

Pod koniec 2021 roku na TikToku pojawiło się nagranie, w którym autorka stwierdziła, że starożytny Rzym został wymyślony przez hiszpańską inkwizycję i nigdy nie istniał. W krótkim filmiku przekonywała, że nie ma żadnych oryginalnych dokumentów z czasów rzymskich: są jedynie kopie powstałe w średniowieczu (a jak wiadomo, duchowni współpracują z Watykanem, więc byli częścią spisku). Pierwotne wideo zostało skasowane, ale wciąż można je znaleźć np. na Twitterze.

Autorka po jakimś czasie wróciła z nowym materiałem, w którym wciąż upierała się przy stanowisku, że Imperium Rzymskie to ściema wymyślona przez Kościół katolicki. W kolejnej wersji historii stwierdza, że nie da się potwierdzić autentyczności takich budowli i pomników jak Koloseum czy Kolumna Trajana.

Obydwa zabytki miały powstać znacznie później, niż jest to im przypisywane. Ponadto Wał Hadriana, jeden z najstarszych zabytków po starożytnym Rzymie, również nie jest dziełem tej cywilizacji.

 

@momllennial_returns History is written – and rewritten – by the survivors. #fyp #foryou #fypシ #ancienthistory #history #archaeology #romeisalie #DrPepperTuitionContest ♬ Music Instrument – Gerhard Siagian

Podważanie istnienia Rzymu to nie pierwszy „odważny” materiał autorki. Wcześniej zasłynęła np.: twierdzeniem, że Aleksander Wielki w rzeczywistości był kobietą („Seksmisja” się kłania).

Verba volant, scripta manent

Sensacyjne tezy użytkowniczki TikToka wywołały poruszenie wśród miłośników historii, obecnych na platformie. Nic dziwnego, w końcu w filmie autorka stwierdza, że wierzyć w istnienie Rzymu, to tak, jakby uznać, że Disneyland jest prawdziwy.

Twierdzenie dotyczące braku zapisów świadczących o istnieniu Rzymu podważył m.in. prof. Paule Maxwell. W swoim nagraniu odnosi się on do jednego z materiałów, w którym ta sama użytkowniczka stwierdza, że starożytny manuskrypt jest napisany po grecku, nie – po łacinie.

Kobieta jednak się myli, a jak wykazuje ekspert z dziedziny starożytności, dokument z całą pewnością jest napisany po łacinie.

@profmaxwell

A stitch with @momllennial_ . #conspiracy #Latin #Greek

♬ original sound – Maxwell T Paule

Wspomniany manuskrypt to najstarszy przykład łacińskiej poezji, datowany na okres między 50 rokiem p.n.e. a 25 rokiem n.e. Choć naukowcy nie mają pewności, czy papirus, na którym spisano poezję, pochodzi z Włoch, czy został przepisany na miejscu, z całą pewnością powstał znacznie wcześniej niż inkwizycja czy nawet Kościół katolicki.

Zresztą, niewielka liczba manuskryptów nie jest jeszcze dowodem na to, że dana cywilizacja nigdy nie istniała. Są w końcu inne pozostałości, jak chociażby kamienne tabliczki. Jedne z nich, znalezione w Vindolandzie, należą do najstarszych pozostałości po rzymskiej obecności na Wyspach Brytyjskich. Odkryte w 1973 roku stanowią zapis codziennego życia mieszkańców tych okolic.

Doskonale zachowanym przykładem rzymskiej kultury są także Pompeje. To starożytne miasto zniszczone przez wulkan i przysypane pyłem stanowi jeden wielki zabytek. Oprócz budynków, zarówno publicznych, jak i prywatnych, ostało się tam np. starożytne graffiti. Czy jest lepszy przykład na istnienie jakiejś kultury niż fakt, że ktoś na ścianie napisał: „Obsikaliśmy łóżko. Przyznaję, gospodarzu, nawaliliśmy. Jeśli zapytasz mnie, »dlaczego? « – nie było nocnika”.

Romae non per diem

Sprawę dotyczącą rzymskiego pisma mamy zamkniętą, więc pora sprawdzić bardziej monumentalne dowody na to, że ojczyzna Cezara faktycznie istniała. Autorka analizowanego nagrania na TikToku wspomina, że nie da się określić wieku rzymskich budowli za pomocą datowania radiowęglowego. Dlatego nie ma pewności, kiedy te budynki powstały, co oczywiście oznacza, że to wszystko jest fałszerstwem.

Zacznijmy od początku – czym jest wspomniana metoda? Jest to sposób określania wieku np. tworów geologicznych czy znalezisk archeologicznych. Polega on na sprawdzeniu okresu połowicznego rozpadu radioaktywnego węgla C-14. Powstaje on w naszej atmosferze wskutek reakcji promieniowania kosmicznego z atomami azotu. Następnie izotop ten wnika poprzez naturalne procesy do naszego środowiska, gdzie po śmierci organizmu rozpada się. Tempo tego rozpadu pozwala naukowcom określić wiek badanej próbki.

Metoda datowania radiowęglowego ma swoje ograniczenia: trzeba uważać na zanieczyszczenia, a co ważniejsze dla tego przykładu: można ją stosować głównie w przypadku materii organicznej. W przeszłości naukowcy próbowali rozszerzyć zakres tej metody także na materiały nieożywione i przełomowe okazało się skupienie uwagi na wapieniu.

Jak się okazało, wapień – stosowany w przeszłości jako element zaprawy murarskiej – całkiem nieźle pochłania węgiel z atmosfery. To znaczy, że gdy w starożytnych budowlach znajdzie się odpowiednie próbki, można na ich podstawie próbować określić ich wiek. I wbrew temu, co mówi tiktokerka, próba została podjęta – i to z sukcesem!

pracy naukowej z 2014 roku naukowcom udało się określić wiek skał wchodzących w skład rzymskiego Koloseum. Wapienne próbki pobrane do badań wykazały, że materiał pochodził z I wieku, czyli z okresu, w którym powstał amfiteatr.

 Adversus stimulum calcitrare

Pozostała jeszcze kwestia Wału Hadriana, czyli fortyfikacji powstałej w II wieku i ciągnącej się przez ponad 100 km. Jej głównym celem była ochrona przed Piktami, czyli ludem zamieszkującym północną i wschodnią Szkocję. Autorka tezy o tym, że Rzym jest tylko bajką dla grzecznych dzieci, jest zdania, że Wał Hadriana wcale nie był murem, tylko drogą, a już na pewno nie postawili go Rzymianie.

Zgromadzone dowody historyczne potwierdzają, że główną funkcją Wału Hadriana była właśnie obrona, chyba że z jakiegoś powodu Rzymianom była potrzebna droga na wysokości 5-6 m. Kto wie, może to nie był mur, tylko jakiś wiadukt albo autostrada? Mimo że w budowie muru uczestniczyli prawdopodobnie zarówno rzymscy żołnierze, jak i lokalni mieszkańcy, nie ma żadnych wątpliwości, że jest to twór Rzymian, a nie – inkwizycji.

Werdykt: nec Hercules contra plures

Jeśli planowaliście podróż do Włoch, to teraz już wiecie, że o mało co nie nacięliście się na oszustwo. Nie musicie mi dziękować, możecie teraz ze spokojem uświadamiać towarzyszy lub towarzyszki podróży, że to Koloseum to wcale nie dzieło Rzymian, lecz przekręt Watykanu. Tylko nie zdziwcie się, jeśli w następną podróż pojedziecie sami.

Jeszcze jedna uwaga. Zawsze przy tego typu teoriach spiskowych najbardziej zastanawia mnie jedno: po co ktokolwiek miałby się trudzić, aby przygotować taką mistyfikację? Dlaczego Watykan, inkwizycja czy ktokolwiek inny miałby tyle poświęcić, by stworzyć wrażenie potężnego imperium rzymskiego? Przecież trzeba by postawić od zera wspomniane już Koloseum, Kolumnę Trajana, Wał Hadriana, masę różnych innych budowli rozciągniętych po całej Europie.

Wszystko po to, aby móc potem sprzedawać jakieś fantastyczne historie? Jakoś twórcy spisków nigdy nie koncentrują się na tym elemencie historii.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Wpłać, ile możesz

Na naszym portalu nie znajdziesz reklam. Razem tworzymy portal demagog.org.pl

Wspieram

Obawiasz się
dezinformacji w sieci?

Poznaj nasze szkolenia

Poznaj nasze kursy