Strona główna Analizy Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Jak wpływa na nie zmiana klimatu?

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Jak wpływa na nie zmiana klimatu?

Zimowe Igrzyska w Mediolanie–Cortinie rozgrzewają serca kibiców na całym świecie. Zawodom towarzyszy też jednak inny rodzaj ciepła – taki, który topi śnieg na stokach narciarskich. Rozgrywki sportowe nie są wolne od wpływu zmiany klimatu.

Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Jak wpływa na nie zmiana klimatu?

Zimowe Igrzyska w Mediolanie–Cortinie rozgrzewają serca kibiców na całym świecie. Zawodom towarzyszy też jednak inny rodzaj ciepła – taki, który topi śnieg na stokach narciarskich. Rozgrywki sportowe nie są wolne od wpływu zmiany klimatu.

Narciarze, biathloniści, łyżwiarze i wielu innych – w sumie 60 sportowców z Polski walczy o olimpijskie medale w czasie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie–Cortinie. To miejsce symboliczne dla naszej reprezentacji. Właśnie w Cortinie w 1956 roku Franciszek Gąsienica-Groń zdobył pierwszy medal dla Polski w historii występów na zimowych igrzyskach. Nie była to prosta sprawa – zawodnik musiał m.in. przebijać się przez głęboki śnieg, by wyminąć konkurenta, który upadł na trasę w czasie biegu narciarskiego. Gdyby startował dziś, tego problemu mogłoby nie być ze względu na… małą ilość śniegu.

Już w zeszłym roku sygnalizowaliśmy, że jazda na nartach będzie coraz trudniejsza dla przeciętnego miłośnika sportów zimowych. Rosnące temperatury w rejonach górskich to jednak problem nie tylko dla amatorów, lecz także dla profesjonalistów. Sprawa jest na tyle poważna, że przyglądał się jej Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Wnioski mogą powodować niepokój – coraz trudniej będzie zorganizować zimowe zawody.

Od odkrytych lodowisk po czarne plamy na stokach – jak zmieniła się Cortina?

Kiedy 70 lat temu po raz pierwszy włoska miejscowość gościła atletów podczas zimowych igrzysk olimpijskich, biały puch był praktycznie wszędzie. Drogi były tak oblodzone, że można było po nich przejechać bobslejem, a łyżwiarze figurowi czy hokeiści mogli bez problemu rywalizować na wolnym powietrzu.

Przenieśmy się w czasie do grudnia 2025 roku, na dwa miesiące przed powrotem zawodników do Cortiny. Połacie śniegu stają się coraz rzadsze, a turyści coraz częściej widzą połacie zieleni wyzierające spod śniegu na stokach narciarskich. Problem dotyczy nie tylko tras dla turystów. Przed świętami Bożego Narodzenia odcinki dla profesjonalistów także pozostawały niegotowe do zawodów.

Johan Eliasch, prezes Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS), pod koniec 2025 roku zwracał uwagę na braki pokrywy śnieżnej na trasach w miejscowości Bormio, w których miały odbyć się zawody w narciarstwie alpejskim. Problemem okazała się temperatura. Eliasch, cytowany przez Reutersa, zauważył, że armatki do produkcji śniegu mogą pracować tylko w nocy, ponieważ w ciągu dnia sztuczny puch się topi.

Na ratunek organizatorom przyszły ochłodzenie i opady śniegu, które wraz z nowym rokiem spowodowały, że przygotowania do przyjęcia olimpijczyków mogły wrócić na właściwie tory. Pytanie, czy gospodarzom szczęście będzie sprzyjać przez cały okres trwania igrzysk? Jak pokazują dane, obecnie w Cortinie częściej śniegu brakuje, niż jest go pod dostatkiem.

Mniej śniegu i wyższe temperatury – zimowe igrzyska pokazują, jak zmienił się klimat

Kiedy w 1956 roku Franciszek Gąsienica-Groń zdobywał dla Polski pierwszy medal na zimowych igrzyskach, średnia temperatura w Cortinie wynosiła ok. -7℃. W 2025 roku termometry w lutym wskazywały średnio ok. -2,7. Dane zebrane przez Climate Central, grupę naukowców zajmujących się klimatem, pokazują wyraźnie – w ciągu kilkudziesięciu lat w kurorcie górskim w samym środku Dolomitów temperatury wzrosły o ponad 3℃.

Grafika przedstawiająca średnią temperaturę w lutym w Cortinie od 1956 do 2025 roku. Widać wzrost w tym czasie o 3,6 stopnia celsjusza

https://www.climatecentral.org/climate-matters/2026-warming-winter-olympics

Wzrost temperatury w Cortinie przełożył się bezpośrednio na ilość śniegu zalegającego w miejscowości. Analitycy Climate Central zwrócili uwagę, że w połowie lat 50. w miejscowości odnotowywano 214 mroźnych dni rocznie. W ubiegłym roku ta liczba spadła do 173. Oznacza to, że od pierwszych zimowych igrzysk ubyło 19 proc. dni z temperaturą poniżej zera. Nie pozostało to bez wpływu na śnieg w górach. W badaniu z 2021 roku opisano, jak w rejonie alpejskim pokrywa śnieżna stała się cieńsza. W Cortinie oznaczało to ubytek rzędu 15 cm.

Grafika przedstawiająca średnią liczbę mroźnych dni w Cortinie

https://www.climatecentral.org/climate-matters/2026-warming-winter-olympics

Wzrasta ryzyko kontuzji”. Sportowcy obawiają się skutków wzrostu temperatury

Coraz mniej mroźnych dni i coraz cieńsza pokrywa śniegowa powodują realne obawy uczestników zawodów. W ramach ankiety opublikowanej w 2022 roku prawie 340 profesjonalnych narciarzy alpejskich, biahtlonistów czy skoczków narciarskich oceniało, jakie warunki są idealne do przeprowadzenia zawodów, a jakie są nie do zaakceptowania. Wiatr, mgła i braki w pokrywie śnieżnej – zdaniem zawodowców – bezpośrednio wpływają na ich bezpieczeństwo w czasie walki o medale.

Rosnąca temperatura w rejonach zimowych igrzysk olimpijskich powoduje nie tylko trudności w dośnieżaniu tras, skoczni czy ramp do trików. Stanowi realny problem dla samych zawodników. Jak opisał w ankiecie jeden z biathlonistów: „Rywalizacja w zbyt wysokich temperaturach może powodować przegrzanie, przyspieszenie akcji serca, a także powodować długotrwałe uszkodzenia”.

Niekorzystne warunki atmosferyczne mogą też wypaczać wynik zawodów, na co zwracają uwagę analitycy z Climate Central:

„W zawodach na najwyższym poziomie wymagane są odporne i twarde nawierzchnie stoków, aby zapewnić sportowcom sprawiedliwe i bezpieczne warunki. Jeśli nawierzchnie nie są odpowiednio zmrożone, wzrasta ryzyko kontuzji, a sportowcy startujący z późniejszych pozycji na liście startowej mogą mieć mniej korzystne warunki”.

Czym byłyby zimowe igrzyska olimpijskie bez (sztucznego) śniegu? 

Organizatorzy są świadomi problemów związanych z przygotowaniem tras do sportowych zmagań. Dlatego już od lat starają się reagować na problemy, m.in. poprzez przenoszenie zawodów pod dach, do klimatyzowanych obiektów (np. łyżwiarstwo szybkie, łyżwiarstwo figurowe) lub chłodzenie torów saneczkowych czy skoczni narciarskich. Nie wszystkie zmagania da się jednak przenieść do budynków, dlatego np. stoki narciarskie czy trasy dla snowboardzistów i biathlonistów „wspomaga się” za pomocą sztucznego śniegu.

Przykładowo: w Pekinie w 2022 roku stoki narciarskie w 100 proc. pokryto sztucznym puchem. Gdyby nie innowacje, Chiny miałyby kłopot z organizacją sportowej imprezy – naturalnego śniegu było po prostu za mało.

Zrzut ekranu z platformy NASA, który pokazuje zdjęcie satelitarne pekińskich wyżyn w 2022 roku, gdzie odbywały niektóre konkurencje igrzysk olimpijskich

Źródło: Science.nasa.gov

Co więc robią organizatorzy, by stoki były ciągle pokryte solidną warstwą białego puchu? Dzięki rozwojowi technologii wypracowano pewne mechanizmy. We Włoszech rozbudowano specjalną infrastrukturę, a wokół miejsc wyznaczonych do niektórych sportów rozstawiono m.in. zbiorniki z milionami hektolitrów wody, stacje pomp czy armatki śnieżne.

Nemanja Dogo, dyrektor techniczny w firmie TechnoAlpin, która specjalizuje się w naśnieżaniu obiektów olimpijskich, przyznał, że w samym Livigno od połowy grudnia wyprodukowano ponad 600 tys. metrów sześciennych śniegu – wszystko na potrzeby zawodów freestylowych i snowboardowych. Przedstawiciel firmy dodał, że produkcję przyspieszono ze względu na krótki okres mrozów we Włoszech. 

Inną znaną metodą jest tzw. snowfarming, czyli zbieranie i przechowywanie resztek śniegu na następny zimowy sezon. To sposób na brak białego puchu wykorzystywany w niektórych kurortach narciarskich. Jednak utrzymywanie śniegu w niskiej temperaturze wymaga energii i wody – a obie te rzeczy są kluczowym problemem w ocieplającym się świecie. 

Igrzyska a lokalne problemy. Jak impreza wpłynie na klimat? 

Tuż po rozpoczęciu zimowych igrzysk w Mediolanie rozpoczęły się marszeprotesty a jedną z kwestii podnoszonych przez uczestników wydarzeń był wpływ zawodów na środowisko. Czy igrzyska faktycznie sprawią, że we włoskiej Lombardii pogorszy się klimat? Naukowcy twierdzą, że tak. 

Według styczniowego raportu New Weather Institute emisje dwutlenku węgla spowodowane przez olimpiadę we Włoszech mogą doprowadzić do utraty nawet 5,5 km² pokrywy śnieżnej i 34 mln ton lodu lodowcowego. Obliczenia wskazują, że bez dodatkowej emisji, którą tworzy trzech głównych sponsorów imprezy (firma energetyczna Eni, producent samochodów Stellantis i linie lotnicze ITA Airways) straty wynosiłyby kolejno: 2,3 km² pokrywy śnieżnej i około 14 mln ton lodu lodowcowego. To oznacza, że emisje spowodowane przez te firmy mogą potencjalnie zwiększyć (i tak spory) ślad węglowy wydarzenia sportowego. 

dokumencie stwierdzono także, że dodatkowe korzyści biznesowe, jakie trzy główne firmy mogłyby uzyskać dzięki udziałowi w igrzyskach, są w stanie spowodować emisję 1,3 mln ton ekwiwalentu dwutlenku węgla. To o 40 proc. więcej niż bezpośredni ślad węglowy igrzysk olimpijskich, który szacuje się na około 930 tys. ton metrycznych. Jak napisała Marta Abba w The Wired: 

Innymi słowy, raport ten twierdzi, że zimowe igrzyska olimpijskie przyczyniają się do spadku żywotności sportów, które promują”. 

Autorzy artykułu opublikowanego na portalu The Wired poprosili o komentarz sponsorów imprezy. Dwie z trzech firm (oprócz Stellantis) postanowiły ustosunkować się do wyników badań. Firma Eni przyznała, że „ponad 90 procent paliw dostarczanych przez Eni na potrzeby igrzysk pochodzi z surowców odnawialnych”, natomiast włoskie linie lotnicze przekazały, że „zrównoważony rozwój jest podstawą strategii rozwoju ITA Airways”. Za to Fundacja Milano Cortina 2026 poszła śladami firmy Stellantis – i także odmówiła komentarza. 

Gdzie będą kolejne zimowe igrzyska? Ubywa miejsc, w których można je zorganizować

2025 rok był trzecim najcieplejszym w historii pomiarów – to wynik raportu podsumowującego minione 12 miesięcy, opublikowanego przez Copernicus Climate Change Service (C3S). Styczeń w tamtym roku był najgorętszy od 1979 roku, a jak widać na przygotowanych infografikach, ogrzewają się przede wszystkim rejony na północnej półkuli (s. 15). Statystyki współgrają z raportem IPCC z 2019 roku, wskazującym, że temperatura powietrza w górach, takich jak Alpy, czy w zachodniej części Ameryki Północnej, ociepla się szybciej od średniej światowej (s. 137).

Źródło: C3S/ECMWF. (s. 15)

Coraz wyższa temperatura w górach będzie miała także bezpośredni wpływ na organizację kolejnych zimowych igrzysk olimpijskich. Z wyników badania opublikowanych w 2024 roku wynika, że liczba miast gospodarzy, które będą mogły przyjąć narciarzy z całego świata, spadnie w połowie wieku z 87 do maksymalnie 55.

Eksperci przyjrzeli się miejscom, które do tej pory organizowały igrzyska, a także innym lokalizacjom, które w przyszłości byłby w stanie przyjąć atletów z różnych części globu. Przyjęli dwa warunki konieczne, by uznać daną miejscowość za potencjalnego gospodarza:

  • liczba dni z temperaturą poniżej zera,
  • liczba dni z warstwą śniegu powyżej 30 cm.

Te warunki spełniały 93 miejsca, których liczba będzie spadać wraz ze średnim globalnym wzrostem temperatury. Najgorsze prognozy mówią, że w 2080 roku do dyspozycji organizatorów zawodów narciarstwa alpejskiego czy skoków narciarskich na olimpijskim poziomie pozostanie kilkanaście lokacji

Jeszcze gorzej sprawa ma się w przypadku paralimpiady, organizowanej zwykle w marcu. Wówczas i tak przeważnie jest cieplej niż w lutym, a postępująca zmiana klimatu sprawi, że będzie jeszcze goręcej. Dlatego jeżeli utrzyma się scenariusz z wysokim poziomem emisji, to zmagania sportowców z niepełnosprawnościami w 2080 roku będą mogły odbywać się… w czterech miejscach na świecie.

Grafika przedstawiająca malejącą liczbę miejsc, które mogą przyjąć sportowców w czasie zimowych igrzysk olimpijskich

Źródło: https://www.climatecentral.org/climate-matters/2026-warming-winter-olympics

Co zrobić, by igrzyska były bardziej odporne na klimat?

Sporty zimowe już teraz robią się coraz mniej dostępne ze względu na zmiany klimatu, a dowodem na to są statystyki. W ciągu ostatnich pięciu lat Włochy straciły 265 ośrodków narciarskich. Francja, która będzie gospodarzem kolejnych zimowych igrzysk olimpijskich, zamknęła ponad 180 ośrodków w Alpach. Do tego dochodzi kwestia sztucznego śniegu i prognoz dotyczących przyszłych igrzysk, które nie są zbyt optymistyczne. Co więc zrobić, by najlepsi sportowcy nadal mogli ze sobą konkurować, a jednocześnie zaadaptować zawody olimpijskie do nowych warunków klimatycznych? 

Najnowsze badanie ze stycznia 2026 roku wskazuje kilka istotnych punktów, które będą kluczowe w wyborze kolejnych gospodarzy igrzysk olimpijskich i paralimpijskich, np.: 

  • priorytetowe traktowanie wyboru obiektów i miast gospodarzy, które zapewniają stabilne warunki klimatyczne do uprawiania sportów zimowych,
  • opracowanie kompleksowych planów zarządzania ryzykiem pogodowym,
  • organizacja zawodów sportów zimowych w wielu miejscach, aby w razie potrzeby przenieść je w inne miejsce,
  • organizowanie zawodów alpejskich, freestylowych i nordyckich na wyższych wysokościach, gdzie warunki klimatyczne są bardziej stabilne,
  • przeprowadzanie oceny mikroklimatu obiektów zawodów i charakterystyki tras (np. możliwości magazynowania śniegu i naśnieżania, orientacja stoków i nasłonecznienie), 
  • priorytetowe traktowanie lokalizacji o wysokim potencjale zrównoważonego naśnieżania (sieć energetyczna o niskiej emisji dwutlenku węgla, źródła wody o niewielkim wpływie na środowisko). 

Autorzy raportu podkreślają także rosnącą rolę sztucznego śniegu i twierdzą, że produkowanie go stanie się coraz bardziej konieczne dla zachowania jakości tras narciarskich i bezpieczeństwa rywalizacji. 

Zawody sportowe nie dzieją się w próżni

Napiszmy to wprost – zmiany klimatyczne mają wpływ na zimowe igrzyska olimpijskie i paralimpijskie. To samo dotyczy letniej olimpiady, ponieważ już kilka lat temu rozpoczęto debatę na temat nadmiernych upałów, które mogą uniemożliwić zapewnianie sportowcom odpowiednich warunków do podejmowania wysiłku fizycznego. 

W igrzyskach olimpijskich powinno liczyć się to, by pokazać jak najwyższy poziom sportowy. Najważniejszą kwestią nie może być martwienie się o to, czy trasa jest odpowiednio naśnieżona lub czy organizm wytrzyma zbyt wysoką temperaturę. Komitet Olimpijski i przyszli organizatorzy mają przed sobą twardy orzech do zgryzienia. Na szali stoją przyszłe sportowe imprezy, a przede wszystkim – klimat.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź