Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Bill Gates finansuje program ściemniania słońca? Sprawdzamy fakty na temat geoinżynierii i chemtrails
Powróciła teoria spiskowa, według której Bill Gates miałby finansować „ściemnianie słońca” poprzez rozpylanie chemikaliów w atmosferze. Sprawdzamy, na czym naprawdę polegały projekty badawcze związane z geoinżynierią i dlaczego smugi na niebie nie są dowodem na chemtrails.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Bill Gates finansuje program ściemniania słońca? Sprawdzamy fakty na temat geoinżynierii i chemtrails
Powróciła teoria spiskowa, według której Bill Gates miałby finansować „ściemnianie słońca” poprzez rozpylanie chemikaliów w atmosferze. Sprawdzamy, na czym naprawdę polegały projekty badawcze związane z geoinżynierią i dlaczego smugi na niebie nie są dowodem na chemtrails.
ANALIZA W PIGUŁCE
- W sieci rozpowszechniono nagranie sugerujące, że Bill Gates finansuje technologię, która miałaby zasłonić słońce w celu ochłodzenia klimatu. Ma on rzekomo popierać eksperyment polegający na wstrzykiwaniu „milionów ton odbijających światło cząstek do stratosfery” w celu zablokowania światła słonecznego [czas nagrania: 00:22].
- Bill Gates nie finansuje rozpylania chemikaliów w celu blokowania światła słonecznego. Wsparł jedynie projekt badawczy SCoPEx prowadzony na Harvardzie, którego celem było zbadanie potencjalnych efektów geoinżynierii słonecznej. Eksperyment SCoPEx odwołano w 2024 roku.
- Chemtrails to teoria spiskowa głosząca, że smugi po samolotach to ślady oprysków chemicznych. W rzeczywistości są to zwykłe smugi kondensacyjne, które tworzą się wtedy, gdy para wodna osadza się na drobnych cząstkach spalin, zamarza i przekształca się w kryształki lodu. Nie ma to nic wspólnego z celowym rozpylaniem chemikaliów (1, 2, 3).
Przekonanie o istnieniu chemtrails – smug chemicznych rozpylanych przez samoloty na niebie – jest jedną z popularnych teorii spiskowych. O rozprzestrzenianie chemikaliów w powietrzu często posądza się Billa Gatesa, o czym pisaliśmy już na łamach Demagoga.
15 września 2025 roku na facebookowym profilu Arek TruthSeeker pojawiło się film, w którym pada stwierdzenie, że założyciel Microsoftu wspiera „technologię ściemniania słońca”, mająca rzekomo spowodować globalne ochłodzenie [czas nagrania: 00:01]. Bill Gates podobno popiera eksperyment polegający na tym, że „tysiące samolotów latałoby bardzo wysoko i używając dysz do wstrzykiwania milionów ton odbijających światło cząstek do stratosfery, stworzyłoby cienkie chmury chemiczne tych cząstek na całej planecie, blokując światło słoneczne przed dotarciem do powierzchni ziemi” [czas nagrania: 00:22].
Materiał wideo wyświetlono niemal 350 tys. razy. Otrzymał on 3,5 tys. reakcji i ponad 700 komentarzy oraz udostępniono go 2 tys. razy. Niektóre z osób wypowiadających się pod postem odnosiły się krytycznie do tematu [pisownia oryginalna]: „to tylko i wyłącznie teoria spiskowa . Ech foliarze ,dajcie mi jeden dowód ,tylko jeden którego nie będę wstanie podważyć no śmiało”.
Wielu komentujących uwierzyło jednak w tę teorię (1, 2), np. [pisownia oryginalna]: „Blokują nam słońce bo wtedy czujemy się parszywie to ich forma kontroli , przy okazji też trują chemikaliami”, „Ci debile spowodują katastrofę niespotykaną w skali świata”.
Czy Bill Gates próbuje ograniczyć dostęp do słońca?
Portale factcheckingowe wielokrotnie pisały o tym, że Bill Gates nie rozpyla chemikaliów w powietrzu (1, 2, 3). Kierowane wobec niego oskarżenia o zaciemnianie słońca wynikają z tego, że wspierał on finansowo projekty badawcze związane z geoinżynierią.
Amerykański biznesmen był m.in. jednym z donatorów Harvardzkiego Programu Badań Geoinżynierii Słonecznej, w ramach którego przygotowano projekt SCoPEx (Stratospheric Controlled Perturbation Experiment – eksperyment z kontrolowanymi perturbacjami w stratosferze).
Celem badań miało być pogłębienie wiedzy na temat ryzyka i korzyści z geoinżynierii słonecznej (s. 5). Eksperyment miał polegać na wyniesieniu balona stratosferycznego na wysokość ok. 20 km nad poziomem ziemi (s. 10) i uwolnieniu do atmosfery niewielkiej ilości aerozoli (od 100 g do 2 kg). Naukowcy z Harvardu mieli następnie zbadać zmiany, jakie zachodzą w atmosferze m.in. pod wpływem węglanu wapnia oraz siarczanów.
Eksperyment ten nie doszedł jednak do skutku – projekt SCoPEx odwołano w marcu 2024 roku. Badania te nigdy nie miały na celu zasłaniania słońca – były to jedynie naukowe próby ustalenia, czy geoinżynieria słoneczna jest wykonalną i bezpieczną odpowiedzią na ocieplenie klimatu.
Geoinżynieria słoneczna to jedynie teoretyczne rozwiązanie
Geoinżynieria słoneczna to teoretyczna propozycja ograniczenia globalnego ocieplenia poprzez odbijanie części promieniowania słonecznego. Wśród koncepcji wymienia się rozjaśnianie chmur czy zastosowanie kosmicznych luster, ale najwięcej uwagi poświęca się metodzie stratosferycznej – rozpylaniu aerozoli odbijających światło.
Modele klimatyczne sugerują, że stałe uzupełnianie aerozoli w stratosferze mogłoby obniżyć temperatury (1, 2). Technologia ta jednak nie została jeszcze dobrze zbadana, dlatego nie stosuje się jej na szeroką skalę (s. 349). Geoinżynieria słoneczna pozostaje na etapie eksperymentów, modelowania i symulacji komputerowych.
Chemtrails – powracająca teoria spiskowa bez potwierdzenia
Teoria spiskowa o istnieniu chemtrails zakłada, że białe smugi pojawiające się na niebie po przelocie samolotu to dowód na opryski chemiczne. Zwolennicy tej teorii wymieniają różne motywy domniemanego opryskiwania: od kontroli pogody i klimatu, przez wpływanie na zdrowie ludzi (np. masowe trucie, powodowanie chorób), aż po kontrolę populacji czy umysłu.
W rzeczywistości nie ma żadnych dowodów naukowych na masowe opryski chemiczne. Jest to mit rozpowszechniany od lat 90., wielokrotnie dementowany przez środowisko naukowe (1, 2, 3). Smugi kondensacyjne (contrails) są naturalną konsekwencją ruchu lotniczego i nie są narzędziem geoinżynierii klimatycznej lub sterowania pogodą.
Białe linie na niebie powstają w wyniku kondensacji pary wodnej. Para osadza się najczęściej na cząstkach stałych – w tym przypadku na cząstkach sadzy w strudze gazów spalinowych wypływających z napędów lotniczych. Te po pewnym czasie mogą zamarznąć, wskutek czego powstają chmury typu cirrus.
Smugi kondensacyjne nie stanowią bezpośredniego ryzyka dla zdrowia ludzi. Wytwarzanie przez samoloty chmur typu cirrus może mieć wpływ na środowisko, jednak nie wynika to z celowego rozpylania substancji chemicznych (1, 2, 3) – jest to normalny efekt spalania paliwa lotniczego.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



