Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Czy prof. Izdebski jest autorem kontrowersyjnej ankiety z 2004 roku? Sprawdzamy
Koordynator prac nad podstawą programową przedmiotu edukacja zdrowotna miał przeprowadzić badanie, w którym pytał uczniów szkół m.in. o kwestie związane z seksem. Sprawdzamy, jaka była jego rola i na czym polegało badanie.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Czy prof. Izdebski jest autorem kontrowersyjnej ankiety z 2004 roku? Sprawdzamy
Koordynator prac nad podstawą programową przedmiotu edukacja zdrowotna miał przeprowadzić badanie, w którym pytał uczniów szkół m.in. o kwestie związane z seksem. Sprawdzamy, jaka była jego rola i na czym polegało badanie.
Analiza w pigułce
- W sieci pojawiły się artykuły, wpisy oraz nagrania przywołujące badanie przeprowadzone w 2004 roku przez prof. Zbigniewa Izdebskiego. Koordynator zespołu opracowującego program przedmiotu dotyczącego edukacji zdrowotnej miał przeprowadzić ankietę wśród dzieci w wieku 14–15 lat [czas nagrania 01:02], w której m.in. pytał, „jak bardzo prawdopodobne jest, że zdecydowałbyś się na stosunek seksualny z dzieckiem gdybyś był pewien, że nikt się nie dowie i nie będziesz za to ukarany” [czas nagrania 01:06].
- Badanie było częścią międzynarodowego projektu, mającego na celu określenie skali wykorzystania seksualnego młodzieży w krajach takich, jak Polska, Estonia czy Litwa (s. 17–18). Autorzy nie zachęcali uczestników do aktywności seksualnej. Pytali o ich doświadczenia z przeszłości.
- Ankieta była dobrowolna i przeznaczona dla uczniów drugiej klasy szkoły ponadgimnazjalnej (s. 122) – nie brali w niej uczniowie w wieku 14 lat. Ci, którzy nie ukończyli 18 lat, musieli uzyskać pisemną zgodę rodzica, inaczej nie dopuszczano ich do badania.
- Ankieta powstała na bazie norweskiego badania, które następnie przetłumaczono na polski oraz na inne języki regionalne (s. 19). Prof. Izdebski dopisał do niej 75 pytań (s. 121).
Od początku nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna jest tematem, wokół którego pojawiają się nieprecyzyjne i fałszywe informacje. Jeden z naszych czytelników przysłał nam tekst, w którym skupiono się na prof. Zbigniewie Izdebskim z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Naukowiec koordynował pracę zespołu, który wypracował podstawę programową edukacji zdrowotnej.
W artykule „List do przyjaciół: O co Izdebski pytał uczniów?” zamieszczonym na portalu stronazycia.pl przypomniano badanie ankietowe z 2004 roku, które wzbudzało kontrowersje. Wzięło w nim udział m.in. ok. 5 tys. uczniów z Polski (s. 121), a w kwestionariuszu pytano np. o oglądanie pornografii (s. 138) czy wynagrodzenie za świadczone usługi seksualne (s. 137).
Temat formularza pojawił się w ostatnim czasie także w mediach społecznościowych, np. na Facebooku (1, 2, 3). W jednym z wpisów wspomniano, że prof. Izdebski zrealizował projekt w postaci „ankiety skierowanej do 5 tys. nastolatków”.
Popularność zdobyło także nagranie z wypowiedzią Dominiki Korzeniewskiej, fotografki. W trakcie występu w programie „Halo Polsat” mówiła o edukacji zdrowotnej i twierdziła, że kryje się w niej „drugie dno” [czas nagrania 0:08]. Wspominała, że prof. Izdebski jest autorem ankiety [czas nagrania 00:18] przeprowadzonej wśród uczniów mających 14–15 lat [czas nagrania 1:00]. Wspomina o pytaniach z kwestionariusza, w tym o potencjalny stosunek seksualny z dzieckiem [czas nagrania 1:06]. Autorka umieściła na TikToku film, który wyświetlono 300 tys. razy.
W komentarzach, zarówno na Facebooku, jak i na TikToku, negatywnie odnoszono się do prof. Izdebskiego. Jedna z osób stwierdziła, że naukowiec powinien trafić do więzienia, inna zaś zapytała: „Kto wysyła dziecko na lekcje których program napisał ktoś taki? A ten pan ma dużo więcej za uszami…”.
Rola prof. Izdebskiego w pracy nad podstawą programową nowego przedmiotu
Przywołanie badania z 2004 roku miało na celu powiązanie tej kwestii z rolą prof. Izdebskiego w kształtowaniu programu edukacji zdrowotnej. Choć seksuolog z UZ jako koordynator zespołu pełnił istotną funkcję w tworzeniu podstawy programowej edukacji zdrowotnej, to nie był jedyną osobą odpowiedzialną za kształt programu nowego przedmiotu.
Jak opisaliśmy w naszej analizie na temat mitów o edukacji zdrowotnej, w sumie nad jej programem pracowało 8 osób, w tym:
- dr n. med. Aleksandra Lewandowska – konsultantka krajowa w dziedzinie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży,
- dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas – konsultant krajowa do spraw medycyny rodzinnej,
- ks. dr Arkadiusz Nowak – prezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej.
Program przedmiotu był poprawiany i konsultowany z różnymi organizacjami, np. z Bractwem Świętego Józefa, Polskim Towarzystwem Seksuologicznym czy Instytutem Myśli Pro-Life. Ani w rozporządzeniu ministra edukacji, ani w pierwotnej wersji projektu, ani w tej z wprowadzonymi poprawkami nie wspomniano, by ankieta z 2004 roku miała wpływ na kształt podstawy programowej.
Kto przygotował ankietę z 2004 roku?
Inicjatorem ankiety przeprowadzonej w szkołach było Norwegian Social Research (NOVA) działające we współpracy z projektem Children at Risk funkcjonującym przy Radzie Państw Morza Bałtyckiego (CBSS). Badanie powstało na kanwie 1. Światowego kongresu przeciwko wykorzystaniu seksualnemu dzieci w celach komercyjnych. Stworzono je wtedy, ponieważ zdano sobie sprawę, jak mała jest wiedza na temat skali wykorzystania seksualnego wśród dzieci oraz uświadomiono sobie, że brakuje definicji koniecznych do określenia tego zjawiska (s. 11).
Dlatego zdecydowano się przeprowadzić ankietę będącą kontynuacją badania przeprowadzonego w 2001 roku w Norwegii. To właśnie tam powstał kwestionariusz, który następnie stał się podstawą badania zorganizowanego w Polsce.
Pytania w ankietach ułożono tak, aby każde, niezależnie od wersji językowej, miało to samo znaczenie w każdym kraju. Oznacza to, że w kwestiach przywoływanych w filmach czy postach na Facebooku wypowiadali się uczestnicy badania nie tylko z Polski, lecz także z Litwy, z Estonii czy ze Szwecji (s. 20). Jak przeczytamy w podsumowaniu badania, prof. Izdebski dopisał do kwestionariusza 75 pytań (s. 121).
Kto uczestniczył w ankiecie z 2004 roku?
W sumie w badaniu wzięło udział ok. 20 tys. uczestników na świecie (w tym 5 tys. uczniów z Polski). Wbrew temu, co przekazywała Dominika Korzeniewska [czas nagrania 0:18], ankieta nie była jednak skierowana do uczniów mających 14 i 15 lat. Brały w niej udział osoby w wieku około 18 lat (s. 20), uczęszczające do drugiej klasy szkoły ponadgimnazjalnej.
W Polsce badania przeprowadzono w 250 szkołach na próbie ponad 5 tys. uczestników (s. 121). Jak podkreślono, pełnoletni uczniowie samodzielnie decydowali, czy chcą wypełniać kwestionariusz, czy nie. Uczniowie niepełnoletni potrzebowali zgody opiekunów (s. 122), dlatego wcześniej przygotowano listy do rodziców. Jak możemy przeczytać w raporcie podsumowującym badanie: „Każdy z listów zawierał informacje dotyczące badania, tj. cele, organizację oraz zasady przeprowadzenia ankiety w szkołach” (s. 121). Nie wspomniano o pełnej treści pytań.
W podsumowaniu wyników badania stwierdzono:
„Przy pisaniu listów założono, że sposób komunikacji i prowadzenia rozmów z dyrekcją szkół różni się od sposobu zwracania się do rodziców. Ważne było, aby uniknąć jakiegokolwiek wpływu rodziców na respondentów i ich odpowiedzi na pytania zawarte w ankiecie. Niektóre pytania dotyczyły wykorzystywania seksualnego w rodzinie, dlatego istotne było zapewnienie uczestnikom poczucia bezpieczeństwa, by mogli udzielić szczerych odpowiedzi na wszystkie pytania w badaniu. Badania nad wykorzystywaniem seksualnym wskazują, że jednym z miejsc, w których dochodzi do takich nadużyć, jest dom (Putnam, 2003, s. 271). Ponieważ celem badania było ukazanie prawdziwego oblicza tego zjawiska, uczestnicy byli zachęcani do szczerego odpowiadania na pytania kwestionariusza”.
Dodatkowo przy wypełnianiu formularza nie byli obecni nauczyciele – w raporcie z badania przeczytamy: „Nauczyciel nie był obecny w klasie w czasie badania, aby respondenci czuli się swobodnie podczas udzielania odpowiedzi” (s. 122). W trosce o komfort uczestników zapewniono pomoc emocjonalną udzielaną przez pedagoga, wychowawcę danej klasy, nauczyciela wychowania do życia w rodzinie lub przez odpowiednie poradnie (s. 123).
Ostatecznie ankietę wypełniło 2347 18-latków (45 proc. respondentów) i 2815 17-latków (54 proc. respondentów). Uczniowie, którzy byli niepełnoletni i nie dostarczyli formularza zgody podpisanego przez rodziców, nie wzięli udziału w ankiecie.
Kontrowersyjne pytania. Jaki był cel tego badania??
Jednym z pytań, które pojawia się zarówno w nagraniach, jak i we wpisach, dotyczy potencjalnego kontaktu seksualnego z osobą nieletnią. Respondenci musieli ocenić „prawdopodobieństwo uprawiania seksu z dzieckiem w wieku od 10 do 12 lat, gdyby nikt się nie dowiedział i nie byłoby za to żadnej kary” (s. 133).
Odpowiedzi udzielali uczniowie nie tylko w Polsce, lecz także w pozostałych krajach biorących udział w badaniu ( s. 68). W Polsce odpowiedź „prawdopodobnie” zaznaczyło 1,9 proc. chłopców i 0,7 proc. dziewcząt w wieku 17 lat i 2,9 proc. chłopców i 0,6 proc. dziewcząt w wieku 18 lat.
Źródła tego pytania sięgają badania z 2001 roku. Odkryto wtedy, że u osób, które przejawiały skłonności do wykorzystania seksualnego nieletnich (59 chłopców i 12 dziewcząt na 710 badanych, s. 9), pojawiały się podobne postawy i cechy (s. 14). Dlatego też postanowiono przeprowadzić badanie na większej grupie, wykraczającej poza jeden kraj, by lepiej przeanalizować, jak doświadczenie wykorzystania seksualnego może prowadzić do innych, niebezpiecznych zachowań (s. 17).
Według autorów badania na podstawie wyników przeprowadzonej ankiety udało się odkryć związek między byciem ofiarą nadużyć seksualnych a podejmowaniem ryzykownych zachowań:
„Istnieje wyraźny związek między byciem ofiarą nadużyć [seksualnych – przyp. Demagog] a wykorzystywaniem innych; ryzyko krzywdzenia innych znacząco wzrasta wraz z liczbą różnych doświadczeń nadużyć […] większy odsetek osób, które same były ofiarami, uzyskuje wysokie wyniki w pomiarach postaw w porównaniu z osobami, które nie doświadczyły nadużyć. Zależność ta sugeruje, że doświadczenia związane z nadużyciami mogą prowadzić do zmian w postawach”.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



