Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Fałszywe informacje o przyczynie śmierci Katarzyny Stoparczyk – to deepfake
W nagraniu rozpowszechnianym w internecie poinformowano o nowych ustaleniach w śledztwie i o rzekomym ostatnim wystąpieniu dziennikarki Polskiego Radia. Stoparczyk miała nazwać firmy farmaceutyczne „mafią i mordercami, którzy żerują na zdrowiu emerytów”. Skąd wiemy, że to deepfake?
Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Fałszywe informacje o przyczynie śmierci Katarzyny Stoparczyk – to deepfake
W nagraniu rozpowszechnianym w internecie poinformowano o nowych ustaleniach w śledztwie i o rzekomym ostatnim wystąpieniu dziennikarki Polskiego Radia. Stoparczyk miała nazwać firmy farmaceutyczne „mafią i mordercami, którzy żerują na zdrowiu emerytów”. Skąd wiemy, że to deepfake?
Analiza w pigułce
- Na Facebooku opublikowano nagranie, w którym Danuta Holecka rzekomo stwierdziła, że śmierć Katarzyny Stoparczyk nie była tragicznym wypadkiem: ktoś miał uszkodzić hamulce w samochodzie dziennikarki. Jak słyszymy, Stoparczyk „w swoim ostatnim wystąpieniu publicznie nazwała firmy farmaceutyczne mafią i mordercami, którzy żerują na zdrowiu emerytów” [czas nagrania 00:23].
- Nagranie to deepfake. Wygenerowano je przy pomocy sztucznej inteligencji, wykorzystano przy tym wizerunki Katarzyny Stoparczyk, Danuty Holeckiej i prof. Krzysztofa Bieleckiego. Wskazują na to np. nienaturalna mowa postaci czy błędy językowe, a także oryginalne nagrania (1, 2), w których nie poruszano tematu działania firm farmaceutycznych.
- Po kliknięciu w link dołączony do posta zostajemy przekierowani na podejrzaną stronę oferującą suplement diety.
W Demagogu wcześniej analizowaliśmy fałszywe doniesienia o śmierci sportowców czy celebrytów (1, 2), a także o podejrzanych produktach rzekomo promowanych przez polityków czy szefów firm (1, 2). Celem takich postów może być wyłudzenie danych lub pieniędzy. Zdarza się, że wykorzystuje się w nich technologię deepfake, która ma uwiarygodnić przekaz.
Stało się tak w przypadku nagrania dotyczącego okoliczności śmierci Katarzyny Stoparczyk, dziennikarki Polskiego Radia, która zginęła w wypadku samochodowym 5 września 2025 roku. Jak możemy usłyszeć w filmie: „[…] hamulce zostały celowo uszkodzone przez nieznanych sprawców, a wydarzyło się to zaraz po tym, jak Stoparczyk weszła w konflikt z firmami farmaceutycznymi, broniąc doktora Krzysztofa Bieleckiego, wynalazcy rewolucyjnego preparatu na nadciśnienie” [czas nagrania 00:10].
Dziennikarka tuż przed śmiercią rzekomo opublikowała nagranie, w którym opowiadała o preparacie na nadciśnienie – miała nazwać firmy farmaceutyczne „mafią i mordercami, którzy żerują na zdrowiu emerytów” [czas nagrania 00:23].
Nagranie to deepfake. Co na to wskazuje?
Technologia deepfake pozwala na generowanie filmów. Dzięki wykorzystaniu próbek głosu oraz nagrań można stworzyć materiał, w którym występuje konkretna osoba publiczna. Takie filmy wykorzystuje się do różnych celów – jednym z nich są, niestety, oszustwa internetowe (1, 2).
W przypadku omawianego nagrania podszyto się pod trzy osoby publiczne: Katarzynę Stoparczyk, Danutę Holecką i prof. Krzysztofa Bieleckiego.
Wiele cech nagrania wskazuje na to, że wideo zostało wygenerowane z wykorzystaniem technologii deepfake. Postacie wypowiadają się nienaturalnie, popełniają błędy językowe, a w rogu kadru umieszczono logo TVP Info – stacji, w której Danuta Holecka nie pracuje od grudnia 2023 roku.
Wykorzystano prawdziwe nagrania: o czym mówiły osoby, które w nich występowały?
Materiał stworzono za pomocą AI na podstawie przynajmniej trzech autentycznych filmów. Można je odnaleźć przy pomocy wstecznego wyszukiwania obrazem.
W ten sposób trafimy na wideo, które wykorzystano do stworzenia fałszywego wystąpienia Katarzyny Stoparczyk. To fragment wywiadu, którego udzieliła ona Magdzie Mołek na kanale youtubowym W MOIM STYLU Magda Mołek w styczniu 2022 roku.
Dziennikarka nie wypowiadała się w nim na temat problemów z nadciśnieniem, nie nazwała też firm farmaceutycznych „mordercami”. Tematem rozmowy była „pedagogika empatii”, a w czasie wywiadu szukano odpowiedzi na pytania: Co sprawia, że przestajemy być dziećmi? Jak ocalić dziecko w sobie?.
Nadal trwa śledztwo w sprawie okoliczności wypadku dziennikarki. W oficjalnych komunikatach prokuratura nie wspomniała o podejrzeniu morderstwa ani tym bardziej nie podała do wiadomości informacji o rzekomym uszkodzeniu hamulców.
Prof. Krzysztof Bielecki już wcześniej padł ofiarą internetowych oszustów
Fragment filmu, w którym rzekomo wypowiada się prof. Krzysztof Bielecki, również jest przeróbką.
Oryginalne nagranie to wywiad opublikowany na youtubowym kanale WyszłoNaZdrowie. Chirurg nie reklamował w nim żadnego cudownego leku. Opowiadał o tym, jak oszuści internetowi bezprawnie wykorzystują jego wizerunek do reklamowania podobnych specyfików.
Wywiad z udziałem profesora Bieleckiego wykorzystano do wygenerowania deepfake’a już wcześniej. Opisaliśmy ten przypadek w jednej z naszych analiz.
Do posta dołączono link, który prowadzi do reklamy suplementu
Deepfake może być generowany i wykorzystywany przez internetowych oszustów w różnych celach. W ten sposób można wyłudzić dane czy pieniądze, zachęcić do zainstalowania podejrzanej aplikacji czy do zakupu jakiegoś produktu. Służą temu załączone linki, pod którymi możemy znaleźć „więcej informacji”.
Nie należy klikać w takie odnośniki, ponieważ ryzykujemy w ten sposób zainstalowaniem na naszym komputerze złośliwego oprogramowania. Istnieją jednak sposoby, aby bezpiecznie podejrzeć zawartość linków: wirtualne przeglądarki (np. Browserling) albo strony archiwizujące (np. Wayback Machine).
W tym przypadku trafiliśmy na stronę, na której można kupić suplement diety w promocyjnej cenie. W formularzu mamy podać imię, nazwisko i numer telefonu.

Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



