Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Huragan Melissa. W sieci krążą zdjęcia wygenerowane przez AI
W sieci krąży grafika rzekomo przedstawiająca skutki huraganu Melissa, który uderzył w Jamajkę. Przyglądamy się obrazowi i sprawdzamy, czy powstał z użyciem sztucznej inteligencji.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Huragan Melissa. W sieci krążą zdjęcia wygenerowane przez AI
W sieci krąży grafika rzekomo przedstawiająca skutki huraganu Melissa, który uderzył w Jamajkę. Przyglądamy się obrazowi i sprawdzamy, czy powstał z użyciem sztucznej inteligencji.
Analiza w pigułce
- W mediach społecznościowych udostępniono grafikę, która ma pokazywać zniszczenia po przejściu huraganu Melissa. Według internetowych doniesień widać na niej okolice szpitala zlokalizowanego w miejscowości Black River na Jamajce.
- Grafika nie przedstawia wspomnianego miejsca. To ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję.
W połowie października 2025 roku National Hurricane Center zaobserwowało falę tropikalną (ośrodek niżowy, w którym zbierają się chmury i rozwijają burze) tworzącą się u zachodnich wybrzeży Afryki. Zaczęła ona przemieszczać się na zachód, w stronę Morza Karaibskiego. Po drodze przybierała na sile i szybko przekształciła się w żywioł, który teraz znamy jako huragan Melissa. Najsilniej uderzył on w wybrzeża Jamajki – wiatr osiągał tam prędkość nawet 298 km/h.
Zaraz po tym, jak huragan uderzył w wyspy Morza Karaibskiego, internet obiegły nagrania i zdjęcia (1, 2, 3) pokazujące niszczycielskie działanie żywiołu. Wśród nich pojawiła się grafika, którą w Polsce udostępniła m.in. strona Info Meteo – Warszawa. Ilustrację znajdziemy również na facebookowym profilu Polskiego Radia 24. Z informacji podanych przez pierwsze z kont dowiadujemy się, że [pisownia oryginalna]: „Tak obecnie wyglądają ulice Black River. W tej niewielkiej miejscowości zniszczony został szpital, a sytuacja jest określana jako krytyczna, podobnie jak w innych regionach”.
Na wpis zareagowało ponad tysiąc użytkowników, a przeszło 90 internautów skomentowało informacje przekazane przez Info Meteo – Warszawa. Wśród wyrazów współczucia dla mieszkańców znalazły się również głosy osób zwracających uwagę, że ilustracja załączona do posta została wygenerowana z pomocą narzędzi sztucznej inteligencji. W jednym z komentarzy czytamy [pisownia oryginalna]: „To zdjęcie to AI wszystkie palmy są identyczne, nie było innego?” czy „To zdjęcie cyrkuluje w socjalach jamajskich od kilku godzin i już jest dawno zweryfikowane, że jest AI. Warto o rzetelne podawanie źródeł zdjęć, zwłaszcza jak się umieszcza tak ważne info”.
Czy to faktycznie AI?
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że do wpisu dołączono aktualną fotografię z Jamajki. Jak zwrócili uwagę sami internauci [pisownia oryginalna]: „Widać, że zdjęcie zrobione jak mocno wiało dlatego te palmy są skierowane w jedną stronę”. Ale czy takie spostrzeżenie rzeczywiście świadczy o tym, że zdjęcie wykonał człowiek, a nie sztuczna inteligencja?
Grafice rozpowszechnianej w internecie przyjrzał się m.in. zespół factcheckingowego portalu BBC Verify, który działa przy The British Broadcasting Corporation (BBC). W przygotowanym przez nich materiale czytamy:
„Jeden z popularnych postów na Facebooku pochodzi z konta, które określa się jako udostępniające »materiały wizualne tworzone przez sztuczną inteligencję«. W poście podano również, że zdjęcie ma przedstawiać zniszczony szpital w nadmorskiej miejscowości Black River, ale układ budynków i otaczający krajobraz nie pasują do tego szpitala. Przepuściliśmy również obraz przez narzędzie Google do wykrywania deepfake’ów i wykryło ono cyfrowe znaki wodne generowane przez sztuczną inteligencję Google w niemal każdej części obrazu”.
Jak samemu zweryfikować „zdjęcie” z Jamajki?
Mimo że obrazy wygenerowane przez sztuczną inteligencję coraz częściej są łudząco podobne do prawdziwych fotografii, istnieje kilka sposobów, które pozwalają je rozpoznać.
Najprostszą metodą jest skorzystanie z internetowych narzędzi, które umożliwiają ocenę, w jakim stopniu dana grafika powstała z użyciem sztucznej inteligencji. Jednym z nich jest Hive AI Detector. W przypadku omawianej ilustracji prawdopodobieństwo, że została ona stworzona przez AI, wyniosło ponad 99 proc.
Podczas sprawdzania, czy dana grafika została wygenerowana, warto uważnie przyjrzeć się jej szczegółom – często to właśnie drobne elementy mogą pomóc w rozpoznaniu działania AI.
Na ilustracji – rzekomym zdjęciu z Jamajki – takimi elementami są przede wszystkim powtarzające się uszkodzenia widoczne na liściach palm oraz drobne nieprawidłowości w konstrukcjach budynków.
Fot. Facebook / Modyfikacje: Demagog
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter


