Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Tiomersal ze szczepionek powoduje autyzm? Prof. Cichosz powiela fałszywe informacje
Prof. Cichosz przekonuje, że tiomersal zawarty w szczepionkach zwiększa ryzyko autyzmu. Sprawdzamy, co na ten temat mówią badania.
Fot. Facebook / Pixabay / Modyfikacje: Demagog
Tiomersal ze szczepionek powoduje autyzm? Prof. Cichosz powiela fałszywe informacje
Prof. Cichosz przekonuje, że tiomersal zawarty w szczepionkach zwiększa ryzyko autyzmu. Sprawdzamy, co na ten temat mówią badania.
Analiza w pigułce
- Na Facebooku opublikowano nagranie z fragmentem wypowiedzi prof. Grażyny Cichosz. Przekonuje ona, że „tiomersal w okresie niemowlęcym prawie ośmiokrotnie zwiększa ryzyko autyzmu”.
- Tiomersal to substancja używana w szczepionkach jako środek konserwujący. Ten organiczny związek jest bezpieczny dla zdrowia, a badania (1, 2, 3) nie wykazały jego wpływu na rozwój autyzmu.
- Szczepionki nie powodują autyzmu. To mit zapoczątkowany przez badanie, które wycofano i powszechnie zdyskredytowano.
Szczepionki niszczą układ odpornościowy, zwiększają ryzyko udaru i nie były dobrze przebadane – to tylko niektóre z nieprawdziwych informacji, którymi zajął się Demagog. Innym mitem o szczepieniach, który regularnie powraca, jest twierdzenie, że szczepionki powodują autyzm. Tym razem osobą, która go powieliła, jest Grażyna Cichosz – profesor nauk rolniczych ze specjalnością w technologii mleczarskiej.
W opublikowanym na Facebooku nagraniu z jej wypowiedzią usłyszymy m.in., że „tiomersal w okresie niemowlęcym prawie ośmiokrotnie zwiększa ryzyko autyzmu” i że „przy takiej dawce szczepień nie ma żadnych szans na to, żeby dzieci były zdrowe”. Zacytowane słowa padły w czasie konferencji „W Obronie Zdrowia Dzieci”. Wydarzenie to współorganizował i promował m.in. Piotr Witczak – przeciwnik szczepień, którego wypowiedzi nie raz stawały się tematem naszych analiz.
Nagranie z wypowiedzią Grażyny Cichosz udostępniło ponad 630 osób. Niektórzy internauci postanowili również skomentować omawiany materiał wideo. Najczęściej użytkownicy negatywnie wyrażali się o szczepionkach, porównując ich działanie do skutków, jakie niesie ze sobą wojna [pisownia oryginalna]: „nie potrzeba czołgów samolotów wystarczą szpryce. I dalej ustawiają się kolejki lecą ludziska jak po świeże bułeczki dramat”, „nie potrzeba wojny, sami ludzie się wybiją…”.
Czy tiomersal może wywołać zmiany neurologiczne?
„Z opracowań niezależnych epidemiologów wynika, że tiomersal w okresie niemowlęcym prawie ośmiokrotnie zwiększa ryzyko autyzmu” – usłyszymy w pierwszych sekundach omawianego nagrania. Czym zatem jest tiomersal i czy faktycznie może mieć taki wpływ na zdrowie dzieci?
Zgodnie z definicją dostępną na stronie szczepienia.info – witrynie prowadzonej przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy (NIZP PZH – PIB): „tiomersal to organiczny związek rtęci, który ze względu na swoje właściwości antyseptyczne i przeciwgrzybicze jest środkiem konserwującym dodawanym do niektórych szczepionek, aby je chronić przed zanieczyszczeniami”.
Czy zatem środek konserwujący może powodować autyzm? Zanim się temu przyjrzymy, warto podkreślić, że tiomersal nie kumuluje się w organizmie. Wykazano, że jest on naturalnie usuwany w przeciągu od 4 do 9 dni.
Rzekomy wpływ tiomersalu na autyzm opisano m.in. na stronie prowadzonej przez American Academy of Pediatrics – instytucji, która od blisko 95 lat zajmuje się kształceniem pediatrów. Już w pierwszych zdaniach ich analizy factcheckingowej przeczytamy, że „obszerne badania dowodzą, że tiomersal jest bezpiecznym składnikiem szczepionek i nie powoduje problemów neurologicznych ani autyzmu”.
Innym źródłem, które potwierdza, że tiomersal z preparatów szczepiennych nie zwiększa ryzyka autyzmu, jest kohortowe badanie populacji wszystkich dzieci urodzonych w Danii w latach 1990–1996. Jego wyniki są jednoznaczne:
„Ryzyko autyzmu i innych zaburzeń ze spektrum autyzmu nie różniło się znacząco między dziećmi zaszczepionymi szczepionką zawierającą tiomersal a dziećmi zaszczepionymi szczepionką bez tiomersalu […]. Wyniki nie potwierdzają związku przyczynowego między szczepieniami dzieci szczepionkami zawierającymi tiomersal a rozwojem zaburzeń ze spektrum autyzmu”.
Szczepionki nie powodują autyzmu
Fakt, że szczepienie nie ma nic wspólnego z autyzmem, podkreśla również Autism Speaks – organizacja zajmująca się badaniami, rzecznictwem, a także wsparciem osób w spektrum autyzmu. W przygotowanym przez nią materiale oprócz szczegółowego wyjaśnienia, dlaczego wiązanie szczepionek z autyzmem jest błędem, znajdziemy także informacje o genezie tego szkodliwego twierdzenia. Jak czytamy:
„Hipoteza, że autyzm może być spowodowany szczepionką przeciwko śwince, odrze i różyczce (MMR) została po raz pierwszy wysunięta w badaniu przeprowadzonym w 1998 r. przez Wakefielda i innych […]. Badanie objęło jedynie 12 dzieci i zostało później wycofane, czyli usunięte z rejestru naukowego, z powodu wadliwej metodologii i nieprawidłowości naukowych. Badanie to zostało powszechnie zdyskredytowane, a późniejsze badania na dużą skalę obaliły jego twierdzenia, nie stwierdzając żadnego związku między szczepionką MMR a autyzmem”.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter


