Strona główna Fake News To Słońce, a nie działalność człowieka powoduje zmianę klimatu? Sprawdzamy wywiad u Bogdana Rymanowskiego

To Słońce, a nie działalność człowieka powoduje zmianę klimatu? Sprawdzamy wywiad u Bogdana Rymanowskiego

To nie człowiek odpowiada za zmianę klimatu? Tak uważa gość w wywiadzie Bogdana Rymanowskiego. Jego zdaniem „to nie jest doświadczenie, to kwestia wiedzy”. Sprawdzamy zatem, co nauka mówi o przyczynach globalnego ocieplenia.

w tle słońce i chmury, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

To Słońce, a nie działalność człowieka powoduje zmianę klimatu? Sprawdzamy wywiad u Bogdana Rymanowskiego

To nie człowiek odpowiada za zmianę klimatu? Tak uważa gość w wywiadzie Bogdana Rymanowskiego. Jego zdaniem „to nie jest doświadczenie, to kwestia wiedzy”. Sprawdzamy zatem, co nauka mówi o przyczynach globalnego ocieplenia.

Analiza w pigułce

„To nie jest doświadczenie, to kwestia wiedzy” [czas nagrania 0:15]. W ten sposób Cezary Wincenciak, rolnik prowadzący kanał „Hektar wiedzy”, odpowiedział Bogdanowi Rymanowskiemu na pytanie, jakie są jego doświadczenia ze zmianą klimatu. Fragment rozmowy, w której pojawiają się wątki klimatyczne, zdobył sporą popularność i pojawił się na Facebooku.

W filmach zamieszczonych w mediach społecznościowych możemy usłyszeć, że odpowiedzialne za zmianę klimatu są „wyrzuty plazmy na Słońcu”, oraz że „klimat jest rzeczą cykliczną i zmienną” [czas nagrania 0:17]. Dodatkowo w przeszłości „nie było kominów”, a mimo to „poziom dwutlenku węgla był większy niż dziś” [czas nagrania 0:30]. Ponadto zdaniem Wincenciaka badania potwierdzają, że najpierw rośnie temperatura, a dopiero potem wzrasta poziom CO2 [czas nagrania 0:44].

Wpis na Facebooku z nagraniem, w którym występuje Cezary Wincenciak. W kadrze widać mężczyznę w białej koszuli siedzącego na niebieskim tle z meblami. Przed nim ustawiony jest mikrofon na wysięgniku

Źródło: Facebook.com, 25.08.2025

To nie pierwszy raz, gdy Bogdan Rymanowski publikuje na swoim kanale na YouTubie wywiad z osobą wypowiadającą się w kwestiach klimatu. Po powodzi z września 2024 roku jego gościem był prof. Piotr Kowalczak, który stwierdził, że zmiana klimatu nie miała na tę katastrofę naturalną żadnego wpływu. Zgromadzone dowody naukowe potwierdzają, że wraz ze wzrostem średniej globalnej temperatury wzrasta też intensywność ekstremalnych zjawisk pogodowych – takich jak powodzie.

Wyrzuty plazmy nie mają znaczącego wpływu na klimat

Jak słyszymy w materiale wideo: „Są na świecie badania, nie wiem, dlaczego utajone […], gdzie jest powiedziane jasno, że większy wpływ na klimat [od człowieka – przyp. Demagog] ma wyrzut plazmy na Słońcu” [czas nagrania 0:17]. 

Wyrzuty plazmy to kolokwialne określenie na koronalne wyrzuty masy (CME), czyli erupcję namagnesowanej plazmy z zewnętrznej atmosfery Słońca, która rozprzestrzenia się w kosmosie. Docierająca w ten sposób do Ziemi energia miałaby podwyższać temperaturę i zmieniać klimat. Jest to jednak nieprawda.

Redakcja Science Feedback opisywała podobne tezy w 2022 roku. Autorzy zwrócili uwagę, że w 2002 roku faktycznie pojawiła się praca naukowa, której autorzy przekonywali, że częstotliwość CME była w ostatnich cyklach słonecznych dwa razy większa niż w ciągu minionych 100 lat. Jednak jej współautor, pracujący w NASA dr Ian Richardson, stwierdził, że wniosek ten nie został potwierdzony:

„Była to tylko jedna z hipotez, którą rozważałem, aby wyjaśnić (bezskutecznie) wzrost aktywności geomagnetycznej w pierwszej połowie XX wieku. Opierała się ona na najprostszym założeniu, że częstotliwość wystąpień CME jest proporcjonalna do liczby plam słonecznych, zgodnie z sugestią zawartą w opublikowanych wówczas badaniach opartych na bezpośrednich obserwacjach CME, dostępnych po raz pierwszy w latach 70. XX wieku […]. Nieuzasadnione jest sugerowanie, że jest to fakt potwierdzony”.

Autorzy Science Feedback stwierdzili, bazując na informacjach Narodowej Agencji ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA), że przed wpływem wyrzutów plazmy chroni nas pole magnetyczne Ziemi. Odbija ono energię pochodzącą z CME z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Podobną opinię na ten temat ma również prof. Georg Feulner z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu (PIK):

„CME są zjawiskami krótkotrwałymi i nie ma dowodów na to, że cząstki naładowane uwalniane podczas CME mają znaczący wpływ na globalny klimat, niezależnie od stanu pola magnetycznego Ziemi”.

Klimat nigdy nie zmieniał się tak szybko jak teraz

Gość Bogdana Rymanowskiego stwierdza także, że: „klimat jest rzeczą cykliczną i zmienną” [czas nagrania 0:28]. Jak opisywaliśmy w jednym z naszych tekstów, klimat naszej planety co jakiś czas się zmienia. Jak podaje Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA), w ciągu ostatnich 800 tys. lat było osiem zlodowaceń i okresów ocieplenia. 

Zmiany w przeszłości działy się z przyczyn naturalnych. Wśród nich wymienić można np.:

Obecnie obserwowany globalny wzrost temperatury na Ziemi nie ma jednak bezpośredniego związku z przyczynami naturalnymi. Jak możemy przeczytać w raporcie Międzyrządowego Panelu ds. Zmiany Klimatu (IPCC):

„Globalna temperatura powierzchni Ziemi w pierwszych dwóch dekadach XXI wieku (2001–2020) była o 0,99 [od 0,84 do 1,10]°C wyższa niż w latach 1850–1900. Globalna temperatura powierzchni Ziemi wzrosła szybciej od 1970 roku niż w jakimkolwiek innym 50-letnim okresie w ciągu co najmniej ostatnich 2000 lat […]”. 

To działalność człowiekaemitowane w związku z tym gazy cieplarniane są główną przyczyną obecnej zmiany klimatu (1, 2, 3). Potwierdził to także raport IPCC z 2023 roku, w którym stwierdzono, że emisja gazów cieplarnianych doprowadziła do globalnego wzrostu temperatury w wysokości ponad 1°C (s. 4 A.1).

Co wzrasta najpierw: temperatura czy ilość CO2?

Inna teza pojawiająca się w nagraniu dotyczy kwestii tego, co napędza globalny wzrost temperatury. Naukowcy są zdania, że odpowiedzialne są za to gazy cieplarniane. Jak usłyszymy w filmie: „Są badania, już potwierdzone […], że sytuacja jest odwrotna. To najpierw na świecie zmienia się poziom temperatury, a dopiero potem za temperaturą płynie zmiana zawartości dwutlenku węgla” [czas nagrania 0:44].

W naszej analizie ze stycznia 2024 roku przyglądaliśmy się podobnym teoriom, pochodzącym z pracy naukowej prof. Demetrisa Koutsoyiannisa. Odnosiliśmy się w niej do tekstu z portalu Nauka o klimacie, w którym podważono tezy, jakoby to wzrost temperatury napędzał wzrost CO2. Jak wyjaśniano w artykule:

„Autorzy proponują pewien teoretyczny algorytm, który ma odpowiadać na pytanie »co jest przyczyną, a co skutkiem« w skomplikowanych systemach czy układach, w których zależności przyczynowo-skutkowe są ukryte i niekoniecznie widocznie wprost. Uważają, że wynaleźli test, który abstrahując od powiązań fizycznych w tych systemach, lecz jedynie wykorzystując metody stochastyczne, pozwala odpowiedzieć na to pytanie”.

przeszłości istniały i nadal istnieją naturalne przyczyny emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Współcześnie to działalność ludzi powoduje nadwyżkę gazu w obiegu, z którą natura nie jest w stanie sobie poradzić – dlatego jego stężenie znacząco rośnie od początku epoki industrialnej. Koreluje to ze wzrostem temperatury. Jak napisał w mailu do redakcji „USA Today” dr Michael Roman, planetolog z Uniwersytetu w Leicester:

„[…] wiele skomplikowanych czynników naturalnych w systemie Ziemi wpływa na siebie i wywołuje jednocześnie skutki. […] Jednak nie możemy uciec od prostej fizyki – zwiększenie poziomu CO2 nieuchronnie spowoduje zatrzymanie większej ilości ciepła w niższych warstwach atmosfery, powodując ogólny trend wzrostowy temperatur powierzchniowych”.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!