Strona główna Fake News Tusk reklamuje platformę inwestycyjną? Przerobione nagranie z polskim premierem

Tusk reklamuje platformę inwestycyjną? Przerobione nagranie z polskim premierem

Nie trzeba się martwić inflacją i rachunkami. Donald Tusk ma na to rozwiązanie – wystarczy 900 zł, aby zarejestrować się na platformie dającej zysk w wysokości 3 tys. zł dziennie. Czy polski premier rzeczywiście znalazł sposób na dobrobyt dla Polaków? Sprawdzamy rzekomą wypowiedź polityka.

screen z facebook, w tle zdjęcie z wykresami

Fot. Facebook / Pexels / Modyfikacje: Demagog

Tusk reklamuje platformę inwestycyjną? Przerobione nagranie z polskim premierem

Nie trzeba się martwić inflacją i rachunkami. Donald Tusk ma na to rozwiązanie – wystarczy 900 zł, aby zarejestrować się na platformie dającej zysk w wysokości 3 tys. zł dziennie. Czy polski premier rzeczywiście znalazł sposób na dobrobyt dla Polaków? Sprawdzamy rzekomą wypowiedź polityka.

Analiza w pigułce

  • Reklama zamieszczona na Facebooku zawiera nagranie przedstawiające polskiego premiera rzekomo mówiącego o nowej platformie inwestycyjnej, która umożliwia zarabianie 30 tys. zł w tydzień [czas nagrania 0:18].
  • Ten materiał to deepfake, który powstał na bazie orędzia premiera z maja 2025 roku. W swoim wystąpieniu Donald Tusk ani razu nie wspomniał o żadnej platformie do zarabiania pieniędzy.

„Nieważne, ile pracujesz, pieniędzy i tak nie starcza? To nie twoja wina”. Tymi słowami premier Donald Tusk zaczyna swoją wypowiedź, która pojawiła się w reklamie zamieszczonej na Facebooku. Odpowiedzią na problemy finansowe ma być, zgodnie z rzekomą wypowiedzią polityka, nowa platforma do inwestowania. Jak usłyszymy: „Chcę pokazać Ci platformę, która już odmieniła życie tysięcy ludzi. […] To właśnie ona daje 30 tys. czystego zysku w tydzień i jest dostępna już teraz” [czas nagrania 0:18].

Wpis na Facebooku z wideo, w którym występuje Donald Tusk stojący na tle flagi Polski i Unii Europejskiej

Źródło: Facebook.com, 01.10.2025

Kilka osób w komentarzach pod opublikowanym nagraniem negatywnie odniosło się do domniemanej wypowiedzi premiera. Pisano na przykład [pisownia oryginalna]: „Złodzieju to twoja wina”, „Cuda na kiju. To niech rząd zainwestuje budżet w tą grę i zarabia lepiej niż hameryka”. Czy jednak faktycznie Tusk zamiast systemowych rozwiązań zaproponował nieznaną szerzej platformę inwestycyjną?

Jak przerobiono wypowiedź Tuska?

Części użytkowników mediów społecznościowych podobne materiały od razu wydają się podejrzane. Niektórzy z komentujących wprost napisali, że nagranie to dzieło sztucznej inteligencji. Jak możemy to rozpoznać?

Jedną z metod rozpoznania deepfake’a, czyli nagrania albo obrazu stworzonego lub zmodyfikowanego z użyciem narzędzi AI, jest znalezienie oryginalnego źródła. W tym przypadku, dzięki wykorzystaniu wstecznego wyszukiwania grafiką, udało nam się ustalić, że reklama z Tuskiem powstała na bazie jego orędzia z 1 maja 2025 roku. Można to rozpoznać po tym samym układzie flag w kadrze, a także po gestach premiera, które powtarzają się w obu nagraniach.

W swoim prawdziwym wystąpieniu premier mówił m.in. o tysiącleciu koronacji Bolesława Chrobrego czy o tworzeniu silnej polskiej armii. Nie wspominał natomiast nic o narzędziu, które rzekomo pozwalałoby zarabiać kilka tysięcy złotych w tydzień. Dlatego też film zamieszczony na Facebooku należy uznać za fałszywy.

Na co jeszcze zwracać uwagę przy deepfake’ach?

Nawet gdyby nie udało się odnaleźć nieprzerobionego nagrania z wypowiedzią premiera, to wciąż można by uznać facebookową reklamę za wygenerowane z użyciem sztucznej inteligencji. Można to stwierdzić po kilku typowych błędach, które zazwyczaj pojawiają się podczas tworzenia podobnych przeróbek.

W nagraniu widać np. problemy z synchronizacją ruchu ust. Kilkukrotnie w czasie nagrania widzimy, jak wargi premiera wciąż się poruszają, mimo że wypowiedź już się skończyła. Dodatkowo w czasie generowania sztucznego głosu autorom przeróbki przydarzyły się językowe „wpadki”:

  • „już po dwadzieścia cztery godzinach pierwsze wyniki pojawiają się na twoim koncie” [czas nagrania 1:12],
  • „platforma jest otwarta tylko dla ograniczonej liczby uczestników. Teraz dostęp jest tylko dla pięćset nowych użytkowników” [czas nagrania 1:50].

Podobne potknięcia w deepfake’ach nie są rzadkością (1, 2, 3), także warto o tym pamiętać, kiedy kolejny raz natkniecie się na podejrzaną ofertę reklamowaną z wykorzystaniem wizerunku znanej osoby. W tym przypadku link dołączony do wpisu prowadził do strony podszywającej się pod witrynę XXXIV Forum Ekonomicznego. Zwykle jednak w takich przypadkach hiperłącze przekierowuje nas do stron stworzonych przez oszustów (1, 2, 3).  Gdy wejdziemy na witrynę podlinkowaną w takiej reklamie, możemy stracić nie tylko swoje dane osobowe, lecz także zainwestowane pieniądze.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!