Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Wejście do lasu za opłatą? Takie rzeczy nie tylko w Holandii
Użytkownicy mediów społecznościowych donoszą, że w Holandii trzeba zapłacić za spacer w lesie. Sprawdzamy, czy to aby na pewno prawda.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Wejście do lasu za opłatą? Takie rzeczy nie tylko w Holandii
Użytkownicy mediów społecznościowych donoszą, że w Holandii trzeba zapłacić za spacer w lesie. Sprawdzamy, czy to aby na pewno prawda.
Analiza w pigułce
- W sieci krąży zdjęcie (1, 2, 3) automatu do pobierania opłat, który stoi przy leśnej ścieżce. Fotografia ma być dowodem, że w Holandii panuje obowiązek zakupienia biletu, „jeśli chcesz wybrać się na zdrowy spacer po wydmach lub lasach”.
- Bilety wstępu nie obowiązują jednak na wszystkich niderlandzkich terenach zielonych. Automat widoczny na zdjęciach (1, 2, 3) stoi w rezerwacie Noordhollands Dune Reserve, a opłaty za wstęp służą zarządzaniu parkiem i konserwacji wydm.
- Można to porównać do opłat pobieranych za wstęp do parków narodowych w Polsce, np. Karkonoskiego Parku Narodowego czy Tatrzańskiego Parku Narodowego. W naszym kraju dochód ze sprzedaży biletów także przeznacza się na ochronę przyrody czy utrzymanie infrastruktury turystycznej.
Jak potwierdzają badania, kontakt z naturą niesie ze sobą wiele korzyści dla naszego zdrowia. Lasoterapia to nowy sposób na walkę z różnymi dolegliwościami, który w niektórych państwach jest już nawet przepisywany na receptę (1, 2). Czasem jednak, by wejść do konkretnych lasów, potrzebne są nam pieniądze. W mediach społecznościowych jest rozpowszechniana informacja (1, 2, 3), że w Holandii, „jeśli chcesz wybrać się na zdrowy spacer po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet”. Zdaniem internautów (1, 2, 3) pobieranie takiej opłaty „przekształca przyrodę w luksus” i tym samym ogranicza jej dostępność dla „zwykłych ludzi”.
Czy za wejście do lasu trzeba płacić?
To zależy od lasu. Na zdjęciach udostępnianych w internecie (1, 2, 3) widać automat do zakupu tzw. karty wydmowej, czyli biletu wstępu na chroniony obszar rezerwatu przyrody w północnej Holandii.
Automat należy do PWN – niderlandzkiej firmy wodociągowej, która zajmuje się uzdatnianiem wody dla mieszkańców prowincji Noord-Holland. Instytucja kieruje także Rezerwatem Wydm Północnej Holandii (Noordhollands Dune Reserve).
Jak czytamy na stronie holenderskiego rezerwatu, PWN „nie otrzymuje żadnych dotacji na zarządzanie przyrodą”. To oznacza, że dochód ze sprzedaży biletów wstępu „przyczynia się bezpośrednio do zarządzania rezerwatem i konserwacji wydm”. Jednodniowy bilet wstępu do Rezerwatu Wydm Północnej Holandii dla jednej osoby kosztuje dwa euro.
Takie rzeczy tylko w Holandii?
Informacje z mediów społecznościowych (1, 2, 3) mogą świadczyć o tym, że taka opłata to ewenement i tylko w Holandii zdecydowano się na tego typu rozwiązanie. Jednak to zmanipulowana narracja – nie trzeba daleko szukać, aby znaleźć analogiczne przykłady.
W Polsce działają 23 parki narodowe. Zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska z 2021 roku opłaty za wstęp pobiera się w 11 parkach, a w kolejnych pięciu bilet wstępu obowiązuje na wybranych trasach. To znaczy, że brak opłaty za wejście dotyczy tylko siedmiu parków narodowych w Polsce.
Ponadto w Słowińskim Parku Narodowym, czyli na obszarze, który – podobnie jak rezerwat w Holandii – chroni takie nieożywione elementy przyrody, jak wydmy, też zapłacimy za wstęp. Bilet należy kupić, aby dostać się na obwody ochronne, takie jak: Rąbka, Smołdziński Las oraz Rowy.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



