Strona główna Fake News Zabił siedmiu policjantów, bo chronił wnuka przed mobilizacją? To stara grafika

Zabił siedmiu policjantów, bo chronił wnuka przed mobilizacją? To stara grafika

„70‑letni mieszkaniec obwodu mikołajowskiego zastrzelił siedmiu pracowników TCK chroniąc swojego wnuka przed mobilizacją” – czytamy w postach na Facebooku. Weryfikujemy te informacje i sprawdzamy, skąd pochodzi zdjęcie udostępnione we wpisach.

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Zabił siedmiu policjantów, bo chronił wnuka przed mobilizacją? To stara grafika

„70‑letni mieszkaniec obwodu mikołajowskiego zastrzelił siedmiu pracowników TCK chroniąc swojego wnuka przed mobilizacją” – czytamy w postach na Facebooku. Weryfikujemy te informacje i sprawdzamy, skąd pochodzi zdjęcie udostępnione we wpisach.

ANALIZA W PIGUŁCE

  • Na Facebooku pojawiły się informacje (1, 2, 3) na temat wojskowej mobilizacji w Ukrainie. Rzekomo pewien starszy mężczyzna w obwodzie mikołajewskim został zabity przez ukraińskie służby za to, że bronił swojego wnuka przed wymuszonym poborem do wojska (1, 2, 3). 
  • Doniesienia zdementowało Ukraińskie Centrum Przeciw Dezinformacji. Według tego źródła historia jest zmyślona i taka sytuacja nie miała miejsca. Dodatkowo zdjęcie użyte we wpisach (1, 2, 3) przedstawia zdarzenie, które miało miejsce w maju 2024 roku w Sumach. Materiał powstał podczas zatrzymania kierowcy będącego pod wpływem alkoholu. 

W serwisach społecznościowych nadal można natknąć się na niesprawdzone informacje dotyczące wojny w Ukrainie. Część z nich ma swoje źródła w rosyjskiej propagandzie i jest wspierana materiałami, którym brakuje odpowiedniego kontekstu. Nie tak dawno opisywaliśmy np. fałszywe doniesienia o tym, że za nalotem bombowym na Szpital Położniczy nr 3 w Mariupolu miała stać ukraińska armia, a nie Rosjanie, czy nagranie płaczącego ukraińskiego żołnierza, które okazało się dziełem AI. 

Tym razem w sieci pojawiły się posty rzekomo związane z mobilizacją do ukraińskiego wojska (1, 2, 3). Informację zamieszczono m.in. na facebookowym profilu Eurokołchoz, znanym z rozpowszechniania nieprawdziwych narracji (1, 2, 3) oraz na propagandowym koncie Międzynarodowe Radio Białoruś. W jednym z wpisów czytamy [pisownia oryginalna]: „Sytuacja na ukrainie: 70‑letni mieszkaniec obwodu mikołajowskiego zastrzelił siedmiu pracowników TCK chroniąc swojego wnuka przed mobilizacją. Utrzymywał pozycję przez sześć godzin, ale ostatecznie został zamordowany w ataku wraz z jego wnukiem przez banderowców”.

Zrzut ekranu z platformy Facebook, gdzie widać akcję zatrzymania przez służby mężczyzny w aucie.

Źródło: Facebook.com, 01.12.2025

Doniesienia o rzekomym zdarzeniu z obwodu mikołajowskiego zyskały sporą popularność w sieci (1, 2, 3). Na najpopularniejszy z nich zareagowało ponad 1,9 tys. użytkowników Facebooka, a przeszło 650 zostawiło komentarz. Wielu z internautów uwierzyło w opisywaną treść [pisownia oryginalna]: „A potem będzie w mediach, że w wyniku rosyjskiego ataku dronów/rakiet zginął staruszek…” czy „To powinien być prawdziwy ukraiński bohater…”. 

To nagranie pochodzi z 2024 roku, a historia jest zmyślona

W tej sytuacji należy sprawdzić dwie rzeczy: czy grafika pokazuje zatrzymanie opisane w treści postów (1, 2, 3) oraz czy zdarzenie naprawdę miało miejsce. Podczas weryfikowania takich informacji rozpoczynamy od grafiki. Dzięki funkcji wyszukiwania wstecznego obrazem szybko odnaleźliśmy jej pierwotne źródło.

Kontekst fotografii został zmanipulowany. Zdjęcie nie ukazuje ukraińskiego seniora heroicznie walczącego ze służbami – przedstawia sytuację, która miała miejsce w maju 2024 roku w Sumach. Materiał graficzny powstał podczas zatrzymania mężczyzny będącego pod wpływem alkoholu za złamanie przepisów ruchu drogowego (1, 2). 

Ukraińskie Centrum Przeciw Dezinformacji organ Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy działającej przy prezydencie także zdementowało tę informację. Instytucja wskazała również, że jest to jeden z elementów rosyjskiej propagandy. 

„Kanały prorosyjskie rozpowszechniają fałszywe twierdzenia, że ​​mieszkaniec obwodu mikołajowskiego »zastrzelił siedmiu pracowników Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Ukrainy«, »bronił swojego domu przez szesnaście godzin « i »zginął podczas szturmu na dom«. To całkowicie zmyślona historia – nic podobnego nie wydarzyło się w obwodzie mikołajowskim. Informacja ta nie znajduje potwierdzenia w żadnych oficjalnych doniesieniach czy niezależnych źródłach”. 

Uważaj na rosyjską propagandę

Warto dodać, że opis historii rzekomo pochodzącej z obwodu mikołajowskiego znaleźliśmy także na łamach portalu topwar.ru, który wiele źródeł zidentyfikowało jako rozpowszechniający prokremlowską propagandę (1, 2, 3). Informację opublikowano tam 28 listopada 2025 roku, czyli tuż przed udostępnieniem na polskojęzycznej wersji serwisu Facebook. 

Kreml nie ustaje w podejmowaniu dezinformujących działań w krajach Europy. Polecamy kilka prostych kroków, które mogą nas uchronić przed rosyjskimi manipulacjami: sprawdzać informacje w kilku źródłach, wykorzystywać narzędzia do weryfikacji zdjęć oraz filmów (1, 2), a także zwrócić uwagę na negatywnie nacechowany język, jakim napisano dany materiał. 

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!