Szybkie alerty Demagoga. Znajdziesz tu najważniejsze informacje o dezinformacji i manipulacjach, zwłaszcza w kontekście kampanii wyborczej.
Antyukraińska propaganda. To skoordynowana operacja w sieci
Fot. Pixabay / Modyfikacje: Demagog
Antyukraińska propaganda. To skoordynowana operacja w sieci
W mediach społecznościowych można natrafić na polskojęzyczną siatkę manipulujących kont. Udostępniają one te same wpisy, działają w sposób skoordynowany i nastawiają Polaków przeciwko Ukraińcom. Wskazują na to ustalenia organizacji Digital Forensic Research Lab (DFRLab) działającej przy The Atlantic Council.
W jaki sposób zbadano posty w serwisach społecznościowych?
Za pomocą osiemnastu fraz kluczowych związanych z zawetowaniem przez Karola Nawrockiego ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy oraz z atakiem dronów zebrano ponad 400 tys. postów, komentarzy oraz nagrań zamieszczonych na Facebooku, YouTubie oraz TikToku. Następnie przyjrzano się im, aby sprawdzić, czy ich twórcy działają razem według jakiegoś schematu oraz czy wprowadzają internautów w błąd.
Niektóre z kont publikujących tego typu przekazy udostępniają także normalne, niekontrowersyjne treści i są aktywne w różnych grupach. Publikowanie treści w przypadku części kont jest jednak zsynchronizowane (dzieją się w zbliżonym lub niemal tym samym czasie), co budzi podejrzenia, że profile mogą działać w sposób skoordynowany.
Co przedstawiały główne narracje?
Jak wskazuje DFRLab, obserwowane konta przedstawiają Ukrainę jako zagrożenie dla Polski, a jednocześnie nie wypowiadają się na temat rosyjskich aktów agresji. Przykładowo, siedem fanpage’ów na Facebooku udostępniło identyczny, emocjonalny wpis powielający artykuł donoszący o deportacji Ukraińca za rzekomy atak na ratownika i za zaczepianie przechodniów. W rzeczywistości mężczyzna kierował groźby karalne wobec swoich rodaków i… odgryzł kawałek uszczelki policyjnego radiowozu. Jego deportację przedstawiono nierzetelnie, zrobiono z niej przykład walki z ukraińską przestępczością.
Z kolei sieć składająca się z kilkunastu kont o nazwach nawiązujących do grupy Jasna Strona Mocy (dodajmy, że jest ona określana mianem sekty), publikowała wpisy, wedle których Ukraińcy żyją w Polsce z państwowych zasiłków, jak „pasożyty”, a prezydenckie weto doprowadzi do ich deportacji z kraju. Co istotne, część z tych wpisów publikowano w grupach niezwiązanych z polityką. Przypomnijmy, że zgodnie z raportem organizacji Deloitte, jedynie 14 proc. dochodów Ukraińców w Polsce, które pobrano w maju i czerwcu 2024 roku, pochodziło z transferów społecznych.
DFRLab zidentyfikowało także niewielką sieć kont o identycznych nazwach – „Sodoma Gomora” – które na Facebooku promowały narrację głoszącą, że naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez drony było ukraińską operacją. W podobny sposób działały w tym serwisie trzy inne konta: „Polska i Ukraina”, „Polski Ruch Patriotyczny” oraz „Nie dla banderyzmu”. Udostępniały one wzajemnie swoje antyukraińskie wpisy. W rzeczywistości o tym, że drony wysłała Rosja, świadczą m.in. dane z systemów radiolokacyjnych.
Skoordynowane konta udostępniają antyukraińską propagandę
Jak wynika z analizy zespołu DFRLab, część antyukraińskich przekazów w mediach społecznościowych jest rozpowszechniana przez skoordynowane sieci kont. Poprzez wzajemne udostępnienia i komentarze sztucznie nagłaśnianiają swoje treści. Zasięgi dodatkowo zwiększa to, że profile publikujące omawiane treści wykorzystują manipulacje i przekazy nacechowane emocjonalnie.
Wydaje się więc, że tego typu kampanie są częścią szerszej strategii mającej na celu osłabienie wśród Polaków poparcia społecznego dla Ukrainy.
Podobne przekazy opisaliśmy niedawno na łamach Demagoga w raporcie o antyukraińskiej propagandzie. Zwróciliśmy w nim uwagę na wpisy zawierające obraźliwe określenia stosowane wobec Ukrainy i Ukraińców oraz na konta, które publikowały tego rodzaju treści – znalazły się wśród nich także liczne profile polityczne.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



