Informujemy o ważnych wydarzeniach związanych z działalnością Stowarzyszenia Demagog.
Czy Angela Merkel obwiniła Polskę o atak Rosji na Ukrainę?
Czy Angela Merkel obwiniła Polskę o atak Rosji na Ukrainę?
„Merkel obwinia Polskę za wojnę Putina” – tak brzmi tytuł szeroko komentowanego artykułu opublikowanego przez niemiecką gazetę „Bild”. W tekście opisano wywiad, którego była kanclerz Niemiec udzieliła kilka dni wcześniej węgierskiemu kanałowi internetowemu Partizan. W rozmowie poruszyła m.in. temat pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
W rzeczywistości okazuje się, że polityczka nie wypowiedziała słów o winie Polski za rosyjską agresję – jest to jedynie interpretacja jej słów przedstawiona przez niemiecką gazetę.
Choć fakt ten zauważyła część polskich mediów, które podały dalej informację na temat wypowiedzi Merkel (np. 1, 2, 3), niektórzy politycy skupili się jedynie na wersji opisanej przez niemiecki tabloid (np. 1, 2). Co więc tak naprawdę powiedziała Merkel?
Była kanclerz Niemiec o sprzeciwie Polski i państw bałtyckich
W wywiadzie na temat Putina i wojny w Ukrainie Angela Merkel odniosła się do porozumień mińskich, które prezydenci Ukrainy, Rosji i Francji oraz kanclerz Niemiec podpisali w 2015 roku. Przewidywały one plan pokojowy, mający zakończyć działania zbrojne we wschodniej Ukrainie. Jak obecnie wiadomo, nie przyniósł on oczekiwanych efektów.
Polityczka stwierdziła natomiast, że porozumienia załagodziły sytuację i dały Ukrainie szansę na zebranie sił. Następnie wyjaśniła, że w czerwcu 2021 roku uznała, że Władimir Putin nie traktuje tego formatu poważnie. – […] dlatego zależało mi na nowym formacie, w którym moglibyśmy wspólnie z prezydentem Macronem, w imieniu Unii Europejskiej, negocjować bezpośrednio z Putinem – przyznała.
– To nie było popierane przez niektóre kraje, szczególnie przez państwa bałtyckie – Polska również była temu przeciwna, ponieważ obawiały się, że nie będziemy w stanie opracować wspólnej polityki wobec Rosji – podsumowała. To właśnie ten fragment „Bild” uznał za „pośrednie obwinianie Polski o wojnę Putina” przez byłą kanclerz.
Merkel: odeszłam z urzędu, a potem zaczęła się wojna
W dalszej części wypowiedzi Merkel zaznaczyła, że jej zdaniem należało uzgodnić wspólną politykę. – W każdym razie tak się jednak nie stało – powiedziała, po czym dodała: – Następnie odeszłam z urzędu, a potem zaczęła się agresja Putina.
Polityczka podkreśliła, że trudno jest dzisiaj przewidzieć, co by się stało, gdyby do porozumienia doszło. Stwierdziła również, że obecnie należy skupić się na tym, jak najlepiej przygotować zaprowadzenie pokoju, przy zapewnieniu rzeczywistej siły odstraszania i przy wsparciu Ukrainy.
Warto jednak zauważyć, na co zwraca uwagę także „Bild” w swoim artykule, że porozumienia mińskie wcale nie zakończyły działań wojennych w Donbasie, a rosyjskie przygotowania do pełnoskalowej inwazji na Ukrainę rozpoczęły się za rządów Angeli Merkel, pod koniec 2021 roku.
Jakie reakcje w Polsce wywołał wywiad z Merkel?
Do wypowiedzi byłej kanclerz Niemiec odnieśli się różni polscy politycy. Mariusz Kamiński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, wprost powołał się na artykuł „Bilda” i uznał słowa Angeli Merkel za skandaliczne.
Skandaliczna wypowiedź Angeli Merkel. Wieloletnia mentorka i promotorka kariery Tuska uważa, że to Polska i Kraje Bałtyckie przyczyniły się do wojny Rosji przeciwko Ukrainie.
Panie Tusk, czy za to też będzie Pan całował Merkel po rękach? pic.twitter.com/VvXD9wapkJ
— Mariusz Kamiński (@Kaminski_M_) October 6, 2025
Mateusz Morawiecki, były premier, a obecnie poseł PiS, stwierdził, że niemiecka polityk swoim wywiadem „dowiodła, że jest w czołówce najbardziej szkodzących Europie polityków niemieckich w ostatnim stuleciu”. Niemiecką politykę wobec Rosji skrytykowały także Anna Zalewska i Beata Szydło.
Z kolei Marek Magierowski, były ambasador Polski w Izraelu i Stanach Zjednoczonych, stwierdził, że od słów, które padły w rozmowie Angeli Merkel z węgierskim dziennikarzem, do sformułowania, że „Polska jest współodpowiedzialna za wojnę Putina” jest „droga dość daleka”.
Na ten temat wypowiedziała się także Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej: „Nie popieram tych słów. […] Te słowa są dzisiaj totalnie niewskazane, grają na rosyjską propagandę, a rosyjska propaganda szuka winnych, przecież to Rosja zaatakowała Ukrainę” – oceniła.
.@Kpelczynska: Słowa Angeli Merkel grają na rosyjską propagandę. Sugerowanie winy za wojnę, bo ktoś z Rosją nie siadł na czas i wystarczająco nisko jej się nie ukłonił to absurd. Byłoby jeszcze gorzej. @marcinfijolek pic.twitter.com/HkYF27XrLv
— Graffiti_PN (@Graffiti_PN) October 6, 2025
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



