Strona główna Alerty Rosja wykorzystuje pamięć o rzezi wołyńskiej do własnych celów

Rosja wykorzystuje pamięć o rzezi wołyńskiej do własnych celów

Zdjęcie pomnika ofiar rzezi wołyńskiej. Nałożone na nie flagi Polski i Ukrainy z lewej i prawej strony. W lewym górnym rogu napis fakty na bieżąco

Fot. Gov.pl / Wikimedia Commons / CC BY 3.0 PL / creativecommons.org/licenses/by/3.0/pl/deed.en / Pexels / Modyfikacje: Demagog

Rosja wykorzystuje pamięć o rzezi wołyńskiej do własnych celów

Blisko 10 lat temu polski Sejm ustanowił dzień 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa popełnionego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Zbliża się kolejna rocznica kulminacji czystki etnicznej, wymierzonej w Polaków mieszkających na Wołyniu i w Galicji. Doszło do niej w latach 1943–1944 na rozkaz kierownictwa Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN).

Opis przyczyn tej zbrodni, ocena organizacji i osób biorących w niej udział oraz godne upamiętnienie ofiar to kwestie, które wciąż dzielą Polaków i Ukraińców. W 2003 roku prezydenci Kwaśniewski i Kuczma wspólnie upamiętnili „tragedię wołyńską”. W 2016 roku prezydenci Krawczuk i Juszczenko prosili o przebaczenie popełnionych „przestępstw i krzywd”. W 2023 roku prezydenci Duda i Zełenski wspólnie oddali hołd „pomordowanym Polakom”. Dotąd jednak nie doczekaliśmy się przeprosin połączonych z nazwaniem działań ukraińskich nacjonalistów ludobójstwem.

Osiągnięcie porozumienia utrudnia obecna postawa prezydenta Ukrainy, wyrażana m.in. przy okazji prac nad utworzeniem Panteonu Narodowego w Kijowie. Jak skomentował Marcin Jędrysiak z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), ukraińskie władze utwierdziły się w przekonaniu, że „asertywna polityka historyczna i suwerenistyczna retoryka mogą przynieść korzyści wewnętrzne”. Choć wciąż nie wiadomo, kto trafi do Panteonu, istnieje obawa, że wśród nich będą dowódcy UPA.

Rosja chce osiągnąć korzyści z polsko-ukraińskich sporów

Władze Kremla są świadome wyżej opisanych problemów i chcą je wykorzystać do własnych celów. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, redakcja Disinfo Digest oraz inni polscy eksperci analizujący rosyjską dezinformację (np. 1, 2, 3) zwracają uwagę, że Kreml od początku wojny podsyca spory wokół rzezi wołyńskiej i dąży w ten sposób do zmiany nastawienia Polski wobec kwestii pomocy Ukrainie.

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) opublikowała niedawno dokument dotyczący likwidacji Dmytra Klaczkiwskiego (zwanego Kłymem Sawurem) przez sowietów w 1945 roku. Kłym Sawur to postać od lat znana polskim historykom jako główny sprawca mordów na Polakach. To nie pierwszy raz, gdy FSB publikuje dokumenty związane z rzezią wołyńską. Zrobiła to już w lipcu 2025 roku – niedługo po ekshumacjach polskich ofiar w Ukrainie. Wcześniej FSB zdecydowała się na to we wrześniu 2022 roku – kilka miesięcy po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.

Momenty udostępniania dokumentów o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów i zwalczaniu ich przez sowieckie służby wyraźnie nie są przypadkowe. Co więcej, to tylko jeden z elementów wrogich działań mających na celu podsycanie polsko-ukraińskich sporów i przedstawienie Rosji w pozytywnym świetle.

Uważaj na prowokacje w internecie i przestrzeni publicznej

Disinfo Digest ostrzega: „W rosyjskim systemie propagandy widoczna jest skoordynowana promocja przekazów dotyczących rzekomych wlepek i plakatów z wizerunkiem Stepana Bandery, które miały pojawić się w Polsce przed 11 lipca”. 

Nie jest jasne, czy takie wlepki i plakaty rzeczywiście pojawiły się w przestrzeni publicznej. Rosja jest jednak zdolna do prowokacji na ulicach miast. Sami niedawno napisaliśmy o naklejkach, które na zlecenie Agencji Projektowania Społecznego współpracującej z Kremlem rozklejono w Paryżu. Nawiązywały one do innego spornego epizodu historii – ludobójstwa Ormian.

Warto wspomnieć, że w sieci pojawiają się również fałszywe informacje nawiązujące do rzezi wołyńskiej. Przykładowo, jest to zdjęcie siekiery, rzekomo sprzedawanej w Ukrainie i ozdobionej napisami zapowiadającymi, że rzeź wołyńska może się powtórzyć. Oryginalna fotografia tej siekiery nie zawiera jednak żadnych napisów.

Sprawę rzezi wołyńskiej w ostatnich dniach wykorzystują także rosyjskie boty działające w ramach operacji Matrioszka. Kolektyw Antibot4Navalny zwrócił nam uwagę, że w serwisach X (np. 1, 2, 3, 4) i Bluesky (np. 1, 2, 3, 4) publikują one materiały wideo udające treści znanych mediów: Agencji Reutera, BBC, Euronews, Deutsche Welle, Politicoinnych. W dużej mierze są to zmyślone historie, np. o tym, że ukraińskie Ministerstwo Kultury rzekomo zamówiło w Polsce 600 ton granitu na potrzeby ponownego pochówku bojowników UPA.

W związku z tematem rzezi wołyńskiej uaktywniła się także prorosyjska grupa Storm–1516. Napisały o tym osoby stojące za projektem Gnida. Tym razem nie pojedyncze boty, lecz kilka dużych anglojęzycznych kont w serwisie X rozpowszechnia materiały wideo udające przekaz France24. Zawierają one fałszywą informację, według której prezydent Ukrainy przekazał 70 mln euro na budowę kompleksu upamiętniającego „Bohaterów UPA” w Łucku.

Myśl samodzielnie i nie daj się sprowokować

Rozumiemy potrzebę godnego upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej i oburzenie w związku z oddawaniem czci jej sprawcom. Jednocześnie widzimy, jak Rosja próbuje nami manipulować, dlatego – również z troski o prawdę i pamięć – apelujemy o szczególną ostrożność w nadchodzących dniach

Opisane wyżej zjawiska – gra fałszywymi i prawdziwymi dokumentami, prowokacje w przestrzeni publicznej, rozpowszechnianie zmanipulowanych informacji oraz aktywność botów w serwisach społecznościowych – mogą się nasilić przed nadchodzącym Narodowym Dniem Pamięci.

Myślmy i działajmy samodzielnie, na podstawie faktów i własnego sumienia – nie dajmy się wykorzystać obcemu i wrogiemu nam mocarstwu, jakim jest Rosja.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź