Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Czy Kraków musiał wprowadzić SCT? Oto co mówią przepisy
Czy Kraków musiał wprowadzić SCT? Oto co mówią przepisy
![]()
Kraków ciągle ma przekroczone normy tlenków azotu i jako miasto powyżej 100 tys. jest ustawowo zobligowane do wprowadzenia strefy [czystego transportu – przyp. Demagog].
- Od 1 stycznia 2026 roku w Krakowie obowiązuje Strefa Czystego Transportu (SCT). Wprowadzenie przez radę gminy tego typu ograniczeń wjazdu samochodów umożliwiono ustawą o elektromobilności z 2018 roku (art. 39). Nowelizacja tych przepisów z 2024 roku zobowiązała do wprowadzenia SCT w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców, jeśli ocena jakości powietrza otrzymana przez prezydenta w poprzednim roku wykazała przekroczenie średniorocznego poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu (NO2) (art. 1 pkt. 7).
- Wspomnianą oceną przeprowadza Główny Inspektor Ochrony Środowiska (GIOŚ) i publikuje ją w terminie do 30 kwietnia każdego roku (art. 89 ust. 1). Z ostatniego raportu, przedstawiającego dane na temat jakości powietrza w 2024 roku, wynika, że na jednej z krakowskich stacji badawczych wykryto średnioroczne stężenie NO2 w wysokości 45 μg/m3, co przekracza dopuszczalną normę wynoszącą 40 μg/m3. W dokumencie podkreślono, że od 2015 roku przekroczenia normy średniorocznej występują tutaj w każdym roku (s. 50–53).
- Chociaż przekroczenie norm odnotowała wyłącznie jedna stacja, to – jak twierdzi miasto – właśnie te dane stanowiły podstawę do utworzenia SCT. Zgodnie z przepisami może ona zostać zniesiona, jeżeli ocena jakości powietrza w kolejnych trzech latach nie wykaże przekroczenia średniorocznego poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu w mieście (art. 1 pkt 7).
- Stanisław Kracik zgodnie z prawdą stwierdził, że miasta powyżej 100 tys. mieszkańców zostały zobligowane do utworzenia SCT w przypadku przekroczenia normy jednego z tlenków azotu – dwutlenku azotu. Zgodnie z najbardziej aktualną oceną jakości powietrza przeprowadzoną przez GIOŚ norma dwutlenku azotu jest w Krakowie przekroczona. Dlatego też oceniamy tę wypowiedź jako prawdę.
W Krakowie wprowadzono SCT
Od 1 stycznia 2026 roku w Krakowie obowiązuje Strefa Czystego Transportu (SCT). Jej utworzenie zmieniło zasady wjazdu do miasta. Osoby spoza Krakowa, których pojazdy nie spełniają ustalonych wymogów norm emisji spalin, mogą do niego wjeżdzać po uiszczeniu odpowiedniej opłaty.
Po 31 grudnia 2028 roku do strefy będą mogły wjeżdżać wyłącznie pojazdy spełniające normy emisji. Osoby zameldowane w Krakowie i płacące w nim podatki objęto bezterminowym zwolnieniem dla pojazdów, które posiadały przed 26 czerwca 2025 roku – niezależnie od tego, jak stare są te samochody. Jednak ten zapis jest przedmiotem sporu.
Do kwestii, czy Kraków musiał wprowadzić tego typu ograniczenia, odniósł się Stanisław Kracik, wiceprezydent miasta. Stwierdził on, że taki obowiązek wynika z polskiego prawa, a wszystko przez to, że w mieście przekroczono normy jakości powietrza [czas nagrania: 22:55]. Przyjrzeliśmy się zapisom ustawy na ten temat.
Jaka jest podstawa decyzji w tej sprawie?
Wprowadzenie SCT w Krakowie umożliwiła ustawa o elektromobilności z 2018 roku. To właśnie w niej przewidziano utworzenie przez radę gminy tego typu ograniczeń wjazdu samochodów (art. 39).
Stan prawny zmieniła nowelizacja tych przepisów z 2024 roku. Zobowiązała ona radę miasta do wprowadzenia SCT w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców, jeśli ocena jakości powietrza otrzymana przez prezydenta wykazała przekroczenie średniorocznego poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu (NO2). W takiej sytuacji strefa musi powstać od 1 stycznia następującego po roku, w którym otrzymano wyniki (art. 1 pkt 7).
Ocenę przeprowadza Główny Inspektor Ochrony Środowiska (GIOŚ) i publikuje ją w terminie do 30 kwietnia każdego roku. Jeżeli wykazała ona przekroczenie średniorocznego dopuszczalnego poziomu dwutlenku azotu w mieście o określonym zaludnieniu, GIOŚ niezwłocznie przekazuje jej wyniki prezydentowi tego miasta (art. 89 ust. 1 i 1a).
Miszalski otrzymuje wyniki oceny
W trakcie dyskusji nad sensem wprowadzenia strefy w stolicy Małopolski Łukasz Sęk, wiceprezydent miasta, opublikował pismo, które GIOŚ przesłał do magistratu. Z dokumentu wynika, że zgodnie z zapisami ustawy w kwietniu 2025 roku prezydent Aleksander Miszalski został poinformowany o przekroczeniu w Krakowie średniorocznego poziomu dwutlenku azotu.
Z raportu opublikowanego przez GIOŚ, obejmującego 2024 rok, wynika, że przekroczone średnioroczne stężenie NO2 wykryto na jednej z krakowskich stacji. Wynosiło ono 45 μg/m3, podczas gdy dopuszczalna norma stanowi 40 μg/m3. W dokumencie podkreślono, że w okresie od 2015 do 2024 roku przekroczenia normy średniorocznej na tej stacji występują w każdym roku (s. 50–53).
Chociaż pozostałe stacje nie odnotowały przekroczenia normy, to miasto uzasadnia obowiązek utworzenia SCT danymi, które otrzymało od GIOŚ. Rzeczywiście, zgodnie z zapisami ustawy rada gminy musiała ją w takiej sytuacji utworzyć. Strefa może zostać zniesiona, jeżeli ocena jakości powietrza w kolejnych trzech latach nie wykaże przekroczenia średniorocznego poziomu dopuszczalnego dwutlenku azotu w mieście (art. 1 pkt 7).
Jest wyrok sądu w sprawie SCT
Mimo ustawowego obowiązku utworzenia SCT w takiej sytuacji nie określono, jak duży obszar miasta ma ona obejmować. W tym przypadku zajmuje ona ok. 60 proc. Krakowa, co wzbudziło sprzeciw m.in. wojewody małopolskiego.
W tej i kilku innych sprawach złożono skargi do krakowskiego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (np. 1, 2, 3, 4). Ostatecznie sąd unieważnił części trzech zapisów uchwały: dotyczących zwolnień przewidzianych dla osób zameldowanych w Krakowie oraz zwolnień z opłat dla osób jadących do placówek medycznych, lecz tylko tych finansowanych z Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ).
Sąd uznał, że nie można traktować tych osób, które zamieszkują miasto, lecz nie posiadają meldunku, gorzej od zameldowanych mieszkańców Krakowa. Stwierdził także, że pacjenci korzystający z prywatnych placówek medycznych nie mogą być traktowani inaczej niż osoby udające się do placówek finansowanych z budżetu NFZ. Z kolei skargi w pozostałym zakresie zostały oddalone, lecz wyrok nie jest prawomocny.
Jakich danych używa magistrat?
W dyskusji nad utworzeniem SCT prezydent Aleksander Miszalski stwierdził, że nieoficjalne informacje wskazują na spadek stężenia tlenków azotu do poziomu 39,62 μg/m3. Równocześnie podkreślił, że według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) „zalecane stężenie, które nie zagrażałoby zdrowiu mieszkańców, to 10 μg/m3”.
Rzeczywiście, takie sugestie wspomniana organizacja sformułowała w 2021 roku. Na oficjalnej stronie miasta obecne wskaźniki jakości powietrza są porównywane zarówno do norm zalecanych przez WHO, jak i do norm mających wejść w życie w 2030 roku oraz tych obecnych.
Co jednak istotne, dane użyte do tych porównań pochodzą z badania wykonanego na przełomie października i listopada zeszłego roku. Jak przyznaje magistrat, tym samym „nie są pełnymi danymi średniorocznymi, do których odnoszą się normy obowiązujące w prawie”.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



