Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Niemiecki Rheinmetall traci na giełdzie. Nawrocki za to nie odpowiada
Niemiecki Rheinmetall traci na giełdzie. Nawrocki za to nie odpowiada
![]()
Po konferencji prezydenta i szefa NBP, nagle o 5 proc. spadły akcje niemieckiej firmy zbrojeniowej, która miała zarabiać w Polsce na SAFE. Cóż za przypadek.
- 4 marca odbyła się konferencja prasowa prezydenta Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego – szefa Narodowego Banku Polskiego. Dotyczyła polskiego programu Polski SAFE 0 proc., który ma być alternatywą dla unijnego mechanizmu pożyczek na obronność.
- Niektórzy politycy (np. 1, 2, 3) połączyli ten fakt ze spadkiem cen akcji niemieckiego koncernu Rheinmetall, dostawcy systemów dla przemysłu obronnego. Rzeczywiście 5 marca spadły one o kilka procent. Jednak faktem jest też, że notowania koncernu Rheinmetall sukcesywnie spadają już od połowy stycznia tego roku.
- Kamil Szczepański, analityk rynku akcji w XTB, w komentarzu dla Demagoga podkreśla, że na ceny akcji niemieckiej firmy zbrojeniowej wpływa wiele czynników, m.in. konflikt na Bliskim Wschodzie, ale wypowiedzi polskich polityków nie są jednym z nich. „Próba szukania prostych wyjaśnień ruchów cenowych tego typu aktywów to przepis na porażkę” – podkreśla.
- Dr Czesław Martysz, ekonomista, również nie widzi dowodów na to, że konferencja prezydenta spowodowała spadek akcji niemieckiego koncernu. Podkreśla, że akcje Rheinmetall charakteryzują się wysoką zmiennością, a ich spadek może wiązać się z ogólnym trendem rynkowym związanym z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
- To prawda, że akcje niemieckiej firmy zbrojeniowej spadły, ale nie stało się to nagle i bez głębszych przyczyn. Nie ma dowodów, że przesądziła o tym decyzja polskiego prezydenta, dlatego oceniamy wypowiedź jako manipulację.
Nawrocki ma odpowiedź na unijny program SAFE
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował projekt będący odpowiedzią na unijny program SAFE, w ramach którego państwa członkowskie mogą otrzymać wsparcie finansowe w postaci kredytu na „przyspieszenie gotowości obronnej”. 4 marca na konferencji prasowej Nawrockiego i Adama Glapińskiego, szefa Narodowego Banku Polskiego, przedstawiono propozycję wspólnych prac nad Polskim SAFE 0 proc., w których niezbędna jest także współpraca rządu – podkreślali Nawrocki i Glapiński [czas nagrania: 7:15 i 13:42].
Prezydent przekonywał, że jego alternatywa pozwoli uzyskać Polsce 185 mld zł bez zaciągania kredytu i bez odsetek. Z kolei unijny program Nawrocki ocenia negatywnie, a 12 marca zadecydował o zawetowaniu ustawy przyjętej przez Sejm i Senat, która dotyczyła właśnie mechanizmu SAFE.
Po konferencji Nawrockiego i Glapińskiego niektórzy politycy (np. 1, 2, 3) zaczęli zamieszczać informacje o tym, że spadły akcje niemieckiego koncernu Rheinmetall, dostawcy systemów dla przemysłu obronnego. Powodem jest ponoć to, że – co sugerują politycy – pieniądze z unijnego programu SAFE mają być wydawane w zagranicznych firmach.
Dla przykładu: europosłanka Anna Zalewska napisała, że po konferencji prezydenta spadły akcje niemieckiego koncernu. Dodała: „Cóż za przypadek”. Również Sebastian Kaleta zasugerował, że te dwa wydarzenia – konferencja i spadek akcji – mają związek, i opublikował taki sam wpis jak Zalewska. Nie ma jednak na to żadnych dowodów.
Akcje niemieckiego koncernu rzeczywiście spadły
To prawda, że 5 marca akcje Rheinmetall spadły o kilka procent. Niemiecki portal finanztrends.de pisze, że doszło do tego w wyniku słabych wyników spółki zależnej Renk, która tego samego dnia opublikowała swoje finansowe podsumowanie poprzedniego roku. W artykule wskazano także, że „przemysł zbrojeniowy znajduje się obecnie w słabej sytuacji w związku z rosnącym ryzykiem globalnym”.
Z kolei portal Welt słusznie wskazuje na kontynuację spadkowego trendu Rheinmetall. Faktem jest, że akcje koncernu Rheinmetall sukcesywnie spadają już od połowy stycznia tego roku. Również portal Wallstreet Online pisze o negatywnym trendzie. A to oznacza, wbrew temu, co twierdzi Kaleta, że ceny nie spadły „nagle” z powodu decyzji polskiego prezydenta.
Źródło: stooq.pl | Wykres notowań spółki Rheinmetall na Frankfurckiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Widoczny jest wzrost między grudniem 2025 roku a styczniem 2026 roku, a następnie trend spadkowy do marca. Spadki w marcu są mniejsze niż w styczniu i lutym.
Eksperci o tym, co mogło wpłynąć na akcje Rheinmetall
Kamil Szczepański, analityk rynku akcji w XTB, w komentarzu dla Demagoga podkreśla, że na ceny akcji niemieckiej firmy zbrojeniowej wpływa wiele czynników, m.in. konflikt na Bliskim Wschodzie, ale wypowiedzi polskich polityków nie są jednym z nich. „Próba szukania prostych wyjaśnień ruchów cenowych tego typu aktywów to przepis na porażkę” – podkreśla.
„W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami zmiany sentymentu do ryzyka na fali napięć gospodarczych i handlowych, wywołanych przez konflikt w Iranie oraz blokadę cieśniny Ormuz. Europa znajduje się pod tym względem w stosunkowo niekorzystnej sytuacji ze względu na istotny problem zależności od importu ropy, gazu, paliw oraz wyrobów” – pisze ekspert.
Jak dodaje Szczepański, aktywa europejskie tracą na wartości bardziej niż np. aktywa w Stanach Zjednoczonych, które są eksporterem netto ropy i gazu. W tym wypadku to naturalne, że inwestorzy przenoszą pieniądze z rynków bardziej zmiennych na te uznawane w danym momencie za bezpieczne.
Dr Czesław Martysz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, również nie widzi dowodów na to, że konferencja prezydenta spowodowała spadek akcji niemieckiego koncernu. „To raczej myślenie życzeniowe i próba przypisywania zdarzeniom giełdowym »na siłę « jakichś oczywistych uzasadnień, które jeszcze dzień wcześniej wcale oczywiste się nie wydawały” – pisze dr Martysz.
Ekspert zaznacza, że spadek akcji Rheinmetall z 5 marca nie jest czymś nadzwyczajnym. „Akcje Rheinmetall charakteryzują się wysoką zmiennością i wrażliwością na rynkowe sentymenty, a sama skala ruchu nie dowodzi jednego, specyficznego powodu” – zaznacza.
Tym samym, choć rzeczywiście akcje Rheinmetall spadły dzień po konferencji prezydenta, to nie oznacza od razu, że powodem była decyzja Karola Nawrockiego. Wahania cen na giełdzie zależą od wielu czynników. Dostępne źródła i głosy eksperckie wskazują, że dyskusja o polskim SAFE nie była kluczowym argumentem, którym kierowali się inwestorzy.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



