Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Sygnalista ze Szpitala Południowego. Giertych powiela o nim fake newsy
Sygnalista ze Szpitala Południowego. Giertych powiela o nim fake newsy
![]()
Panie Stanowski, a czy nie przypadkiem pan dr Emil pracuje w szpitalu, gdzie robiono kolanka prezesa i gdzie z Funduszu Sprawiedliwości poszło 18 milionów? 9 milionów za kolanko prawe i 9 milionów za kolanko lewe. Cóż za niezwykły zbieg okoliczności!
- 19 czerwca portal Zero.pl przekazał, że były ordynator oddziału chirurgii Warszawskiego Szpitala Południowego miał poinformować prezydenta Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach związanych z działaniami Dawida Kacprzyka już w lipcu zeszłego roku.
- Przypomnijmy – chodzi o 28-letniego lekarza, byłego koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zadeklarował w oświadczeniu majątkowym za 2025 rok dochód 1,6 mln zł. Lekarz był radnym KO z Ursusa. Jak ujawnił Patryk Słowik z Zero.pl, w szpitalu poza kolejką mieli być przyjmowani politycy tej partii.
- Roman Giertych nawiązuje natomiast do sprawy z 2024 roku. Ujawniono wtedy, że szpital im. prof. Adama Grucy w Otwocku, w którym prezes PiS Jarosław Kaczyński dwukrotnie przechodził operację kolana, otrzymał z Funduszu Sprawiedliwości w czasie rządów PiS prawie 18,5 mln złotych.
- Nie jest to jednak ten sam szpital, w którym pracuje Emil Jędrzejewski, sygnalista w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego. Jędrzejewski jest dyrektorem ds. medycznych oraz kierownikiem oddziału chirurgicznego w Powiatowym Centrum Zdrowia w Otwocku.
Nieprawidłowości w warszawskim szpitalu
W zeszłym tygodniu opublikowano szereg tekstów dotyczących nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym (np. 1, 2, 3, 4). Początkowo zainteresowanie wzbudziło oświadczenie majątkowe Dawida Kacprzyka, 28-letniego radnego Koalicji Obywatelskiej w dzielnicy Ursus. Lekarz zadeklarował, że w 2025 roku osiągnął niemal 1,6 mln zł dochodu z prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na świadczeniu usług medycznych.
Jak opisał portal Zero.pl, Dawid Kacprzyk pracował w czterech stołecznych placówkach. W Warszawskim Szpitalu Południowym pełnił funkcję koordynatora SOR. Tylko w tej placówce miał przepracować w 2025 roku 3976 godzin, co daje średnio 331 godzin miesięcznie, czyli około 11 godzin dziennie.
Według ustaleń portalu lekarz w czasie dyżurów angażował się również w działalność polityczną oraz występował w mediach. Patryk Słowik opisał także system przywilejów dla działaczy KO i ich rodzin, który miał funkcjonować w Warszawskim Szpitalu Południowym. Oprócz przyjmowania poza kolejnością osoby te miały mieć do dyspozycji tzw. „salonik VIP”.
Kto ponosi za to odpowiedzialność?
Dawid Kacprzyk został zwolniony ze Szpitala Południowego, zwrócił około 500 tys. zł na konto placówki i zrzekł się mandatu radnego Koalicji Obywatelskiej. W mediach trwa jednak nadal dyskusja na temat politycznych konsekwencji za nieprawidłowości w warszawskim szpitalu, w tym odpowiedzialności prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
19 czerwca portal Zero.pl ujawnił, że Trzaskowski miał zostać poinformowany o nieprawidłowościach związanych z działaniami Kacprzyka przez byłego ordynatora oddziału chirurgii Warszawskiego Szpitala Południowego. I to już niemal rok wcześniej. Prezydent Warszawy zaprzeczył tym doniesieniom, wskazując, że nie wpłynęło formalne zawiadomienie w tej sprawie.
Później pojawiły się nowe informacje dotyczące także samego sygnalisty portalu Zero.pl, Emila Jędrzejewskiego, który pozostaje w sporze ze Szpitalem Południowym. Według ustaleń „Gazety Wyborczej” został on zwolniony także z zawodowej służby wojskowej, ponieważ nie przychodził do pracy. Miał również bezskutecznie zabiegać o otrzymanie od miasta działki pod prywatną lecznicę, którą firmować miał piłkarz Robert Lewandowski.
Jeszcze zanim tę ostatnią sprawę opisała „Gazeta Wyborcza”, Roman Giertych podważył wiarygodność Jędrzejewskiego w inny sposób. Informacja, którą przekazał, okazała się jednak nieprawdziwa.
Nie zbieg okoliczności, lecz fałsz
Roman Giertych opublikował w serwisie X wpis nawiązujący do sprawy z 2024 roku, gdy ujawniono, że szpital im. prof. Adama Grucy w Otwocku, w którym dwukrotnie operowany był – w 2019 i 2022 roku – prezes PiS Jarosław Kaczyński, otrzymał środki z Funduszu Sprawiedliwości.
Panie Stanowski, a czy nie przypadkiem pan dr Emil pracuje w szpitalu, gdzie robiono kolanka prezesa i gdzie z Funduszu Sprawiedliwości poszło 18 milionów? 9 milionów za kolanko prawe i 9 milionów za kolanko lewe. Cóż za niezwykły zbieg okoliczności!
— Roman Giertych (@GiertychRoman) June 21, 2026
Nie chodzi jednak o ten sam szpital, w którym zatrudniony jest Emil Jędrzejewski.
Sygnalista w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego pracuje w innej placówce w Otwocku. Jędrzejewski od grudnia 2025 rok pełni funkcję kierownika Oddziału Chirurgii Ogólnej w Powiatowym Centrum Zdrowia w Otwocku, a od marca 2026 rok dyrektora ds. medycznych.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



