Omawiamy ważne fakty dla debaty publicznej, a także przedstawiamy istotne raporty i badania.
Nowy unijny ośrodek wzbudza obawy. Czym będzie się zajmował?
To centrum cenzury, ingerencji w debatę – alarmują przeciwnicy Europejskiego Centrum ds. Odporności Demokratycznej, które rozpoczęło działalność 24 lutego. Czym będzie się zajmować? Jakie jeszcze obawy budzi w Polsce i – co najważniejsze – czy mają one podstawy?
Fot. Pixabay / Modyfikacje: Demagog
Nowy unijny ośrodek wzbudza obawy. Czym będzie się zajmował?
To centrum cenzury, ingerencji w debatę – alarmują przeciwnicy Europejskiego Centrum ds. Odporności Demokratycznej, które rozpoczęło działalność 24 lutego. Czym będzie się zajmować? Jakie jeszcze obawy budzi w Polsce i – co najważniejsze – czy mają one podstawy?
W ostatnim czasie w polskich mediach pojawiły się publikacje ostrzegające przed nową unijną instytucją. Portal tysol.pl już w tytule artykułu podaje, że będzie ona się zajmowała ingerencją w wybory i cenzurą. W treści możemy przeczytać, że celem Centrum ds. Odporności Demokratycznej będzie m.in. „reakcja na »zagrożenia « w postaci prawicowych treści czy tendencji politycznych”. Podobnych ostrzeżeń można znaleźć więcej.
„Projekt otwiera drogę do cenzury treści publikowanych w państwach członkowskich i ingerencji w procesy demokratyczne, przebiegające nie po myśli władz Unii” – alarmuje portal wPolityce.pl. Na temat nowej instytucji wypowiedzieli się w mediach społecznościowych także politycy.
„Tworzą »ministerstwo prawdy«, oznaczając każdą narrację, która kwestionuje ich władzę, jako zagrożenie dla demokracji” – napisał na portalu X Jacek Saryusz-Wolski z PiS, doradca prezydenta Karola Nawrockiego. Swoją opinią podzieliła się też europosłanka PiS Beata Szydło – zastanawiała się, czy nie ma to być przypadkiem „centrum inwigilacji”. Przeciwko tej unijnej instytucji opowiedziała się także Konfederacja.
– Ja reaguję bardzo krytycznie na tę inicjatywę. Przypominają mi się tutaj czasy już słusznie minionego Związku Radzieckiego i cenzorów, którzy dbali o to, żeby nie podnosić ręki na ten sojusz – powiedział Krzysztof Tuduj, poseł tej partii, w Polsat News.
Dlaczego Centrum ds. Odporności Demokratycznej wzbudziło aż takie kontrowersje?
Odporność demokratyczna, czyli co?
Centrum jest częścią Europejskiej Tarczy Demokracji, o której Piotr Litwin, analityk Demagoga, pisał szeroko w artykule dla portalu cyberdefence24.pl. To pakiet konkretnych rozwiązań, które mają na celu przeciwdziałanie takim zagrożeniom jak ingerencja w wolne i demokratyczne wybory w państwach UE czy podważanie zaufania do demokratycznych instytucji przez reżimy autorytarne. Co proponuje w tej sprawie Komisja Europejska? W planach jest m.in. przygotowanie protokołu dotyczącego kryzysów i incydentów, a także wzmocnienie już istniejących instytucji, takich jak Europejskie Obserwatorium Mediów Cyfrowych (EDMO).
Jak podkreśla Komisja Europejska, Centrum ds. Odporności Demokratycznej jest właśnie sztandarową inicjatywą europejskiej tarczy demokracji. – W świecie, w którym informacja jest coraz częściej wykorzystywana jako broń do podważania naszych demokracji, podejmujemy działania. Dzięki Europejskiemu Centrum Odporności Demokratycznej zwiększymy naszą wspólną zdolność do przeciwdziałania zagranicznej manipulacji informacjami i dezinformacji – powiedziała Ursula von der Leyen, przewodnicząca KE, podczas inauguracji prac Centrum.
Na pierwszy rok funkcjonowania instytucji obrano kilka głównych celów. Należą do nich między innymi:
- Opracowanie narzędzi wspierających odporne wybory, w tym zwalczanie kampanii dezinformacyjnych wymierzonych w procesy wyborcze w państwach członkowskich, a także zagranicznym manipulacjom i ingerencjom w informacje (FIMI).
- Stworzenie planu działania w zakresie przeciwdziałania dezinformacji i FIMI, który sprzyjałby podnoszeniu gotowości całej UE.
- Integrowanie niezależnych podmiotów, w tym organizacji społecznych i factcheckingowych na jednej platformie w celu upowszechniania badań i dzielenia się wiedzą, a także spostrzeżeniami.
- Podnoszenie ogólnego poziomu gotowości i odporności UE poprzez wymianę doświadczeń i praktyk, zwłaszcza między krajami bardziej doświadczonymi w walce z dezinformacją i FIMI a resztą państw członkowskich.
Łatwo zauważyć, że działania związane z tarczą demokracji i utworzeniem nowej instytucji są nastawione na przeciwdziałanie ingerencji obcych państw np. w procesy wyborcze w Unii Europejskiej. Natomiast wbrew pojawiającej się krytyce nie jest ich celem analiza debat publicznych w poszczególnych krajach członkowskich, aby cenzurować niektóre treści, które się w nich pojawiają. Chodzi o to, aby demokratyczne procesy nie były zakłócane z zewnątrz, co niestety zdarza się także w Polsce (np. 1, 2, 3).
Obce państwa ingerują w procesy wyborcze w UE
W grudniu 2024 roku w Rumunii unieważniono pierwszą turę wyborów prezydenckich, która miała miejsce 24 listopada. Cała procedura musiała zostać powtórzona. Powód? Zwycięzcą unieważnionej tury okazał się prawicowy polityk Călin Georgescu, który według rumuńskiego Sądu Konstytucyjnego dopuścił się manipulacji poprzez wykorzystanie technologii cyfrowych oraz AI w trakcie kampanii, która według sędziów była również finansowana w sposób nietransparentny.
W Demagogu opisywaliśmy także ingerencję Rosji w wybory w Mołdawii – ten kraj już w przeszłości był celem licznych operacji propagandowych oraz dezinformacji ze strony Rosji. W czasie kampanii poprzedzającej wrześniowe wybory parlamentarne w 2025 roku środowiska prorosyjskie rekrutowały obywateli Mołdawii rzekomo do obserwacji lokali wyborczych poza ich ojczyzną. Wcześniej Rosja za pomocą siatki trolli siała propagandę i dezinformację, aby przechylić szalę zwycięstwa na stronę partii bardziej jej sprzyjającej.
W 2024 roku w raporcie Obserwatorium Demokracji Cyfrowej eksperci zajmujący się dezinformacją i nowymi technologiami wskazali, że w Europie Środkowej i Wschodniej demokracja jest szczególnie narażona na ingerencję zewnętrzną w przestrzeń informacyjną (s. 14), zwłaszcza ze strony Rosji i Chin, które mogą chcieć podważać siły demokracji w państwach UE (s. 26). Według wyliczeń przedstawionych w raporcie Rosja i Chiny zainwestowały sumarycznie 300 milionów dolarów, aby ingerować w procesy demokratyczne w 33 krajach na świecie (s. 27).
Przeciwdziałanie obcej – zwłaszcza rosyjskiej – ingerencji i dezinformacji było także jednym z priorytetów polskiej prezydencji w Radzie UE w 2025 roku. Radosław Sikorski, szef polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych mówił o potrzebie wzmacniania odporności UE i reagowania na zagrożenia w cyberprzestrzeni, a także o pogłębianiu współpracy państw członkowskich z NATO w zakresie zarządzania kryzysowego.
Pomysł powstania Centrum nie pojawił się bez przyczyny. O potrzebie większej odporności państw UE na działania obcych państw mówi się od dawna, nie brakuje też przykładów sytuacji, gdy doszło do tych ingerencji, również w procesy wyborcze.
Dobrowolne centrum współpracy
Jak zaznacza KE w swoim komunikacie, Centrum ds. Odporności Demokratycznej będzie pełnić funkcję dobrowolnego i strategicznego centrum współpracy między państwami członkowskimi. Zaznaczono, że będzie ono działać z pełnym poszanowaniem kompetencji krajowych i instytucjonalnych poszczególnych członków UE. Centrum nie daje też UE żadnych nowych kompetencji prawnych.
W Eurobarometrze z zeszłego roku respondenci wśród największych wyzwań dla demokracji wskazali rosnącą nieufność społeczeństwa do instytucji i procesów demokratycznych (49 proc.), zagraniczną manipulację informacjami, ingerencję i dezinformację, w tym także w kontekście wyborów (42 proc.), a także brak przejrzystości w kwestii tego, czy treści polityczne w internecie są promowane za pomocą nowych technologii, na przykład sztucznej inteligencji (32 proc.).
Analiza powstała w ramach projektu Central European Digital Media Observatory (CEDMO) – interdyscyplinarnej sieci ekspertów, naukowców oraz organizacji walczących z dezinformacją w regionie Europy Środkowej. Projekt CEDMO jest finansowany ze środków Unii Europejskiej.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



