Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Adam Glapiński promuje platformę inwestycyjną? To próba oszustwa
W facebookowej reklamie prezes Narodowego Banku Polskiego promuje narzędzie do inwestowania i obiecuje duże zarobki – wystarczy zainwestować tysiąc złotych. W rzeczywistości Adam Glapiński nigdy nie wypowiedział takich słów.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Adam Glapiński promuje platformę inwestycyjną? To próba oszustwa
W facebookowej reklamie prezes Narodowego Banku Polskiego promuje narzędzie do inwestowania i obiecuje duże zarobki – wystarczy zainwestować tysiąc złotych. W rzeczywistości Adam Glapiński nigdy nie wypowiedział takich słów.
Analiza w pigułce
- Na Facebooku udostępniono reklamy (1, 2), w których rzekomo Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, promuje platformę inwestycyjną i obiecuje każdemu, kto zainwestuje tysiąc złotych, miesięczny zarobek „od 11 do 20 tysięcy” [czas nagrania 1:12].
- Prezes NBP nigdy nie promował takiego narzędzia. Nie znaleźliśmy wzmianki o platformie inwestycyjnej w oficjalnych komunikatach tej instytucji ani na jej profilach w mediach społecznościowych (1, 2, 3). W reklamach (1, 2) wykorzystano zmodyfikowane fragmenty wystąpień Glapińskiego.
- Reklamy (1, 2) prowadzą do strony podszywającej się pod artykuł z portalu WP Finanse. Na portalu nigdy nie opublikowano tekstu o podobnej treści. W końcowej części „artykułu” trafiliśmy na instrukcję, aby podać nasze dane osobowe, które trafiłyby w ten sposób w ręce oszustów.
Na naszych łamach analizowaliśmy już wiele internetowych oszustw, w których wykorzystano nazwiska i twarze znanych osób (1, 2, 3). Niedawno opisywaliśmy treści przez osoby posługujące się wizerunkiem posła Franciszka Sterczewskiego, aby promować „platformę do inwestowania”.
Użytkownicy Facebooka mogli w ostatnim czasie trafić na reklamy (1, 2) o podobnej treści, w których Adam Glapiński rzekomo poleca platformę „Quantum Veil AI”. W nagraniach (1, 2) Prezes Narodowego Banku Polskiego miał obiecywać każdemu, kto zainwestuje tysiąc złotych, miesięczny zarobek „od 11 do 20 tysięcy złotych, zależnie od warunków rynkowych” [czas nagrania 1:12].
Glapiński nie promował tej platformy – nagranie zmodyfikowano. Aby potwierdzić, czy prezes NBP faktycznie promował takie narzędzie, weszliśmy na oficjalne profile instytucji w mediach społecznościowych (1, 2, 3). Na żadnym z nich nie znaleźliśmy wzmianki o „Quantum Veil AI” ani o innej podobnej platformie. Nie znaleźliśmy również informacji o takiej usłudze w oficjalnych komunikatach banku centralnego.
W jednym ze zmodyfikowanych nagrań wykorzystano fragmenty materiału wideo z konferencji „Polski złoty i niezależność NBP jako fundamenty rozwoju gospodarczego”, która odbyła się 18 listopada. W trakcie wystąpienia Glapiński nie wypowiadał się na temat żadnej platformy inwestycyjnej.
Co więcej, po przyjrzeniu się filmom udostępnionym na Facebooku (1, 2), możemy zauważyć szczegóły wskazujące na to, że to nie są autentyczne nagrania, m.in.:
- częste „przeskakiwanie” obrazu i zapętlanie się nagrania [czas nagrania 0:10, 0:28 i 0:40],
- ruch ust niepasujący do wypowiadanych słów,
- slajd zaprezentowany za postacią Glapińskiego, niezwiązany z promowaną platformą inwestycyjną [czas nagrania 2:38].
Strona podlinkowana w poście podszywa się pod portal WP Finanse
W reklamach promujących platformę inwestycyjną (1, 2) znajduje się odnośnik. Ostrzegamy przed klikaniem w takie podejrzane linki – mogą prowadzić do automatycznego zainstalowania złośliwego oprogramowania (np. wirusa, ransomware’u albo keyloggera).
Skorzystaliśmy z wirtualnej przeglądarki Browserling, aby bezpiecznie wejść na stronę, do której kieruje link udostępniony we wpisach (1, 2). Zostaliśmy przekierowani na stronę imitującą artykuł z portalu WP Finanse. Ponownie pojawia się tam wątek platformy do zarabiania, która ma pozwalać na pomnożenie w łatwy sposób swoich oszczędności.
Jest to metoda często wykorzystywana przez oszustów w celu uwiarygodnienia swoich działań (1, 2). Na portalu WP Finanse nigdy nie opublikowano tekstu o podobnej treści.
W końcowej części „artykułu” trafiliśmy na instrukcję, aby wpisać nasze dane osobowe, w tym numer telefonu. Gdybyśmy je podali, oddalibyśmy je w ręce oszustów, którzy mogą rozsyłać wiadomości SMS, a następnie próbować nakłonić do dalszych działań, potencjalnie narażających nas na utratę pieniędzy lub kolejnych danych (1, 2).
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter





