Strona główna Fake News Czy zbliża się „wielki reset majątku Polaków”? Ekspert dementuje doniesienia o planach ogólnych

Czy zbliża się „wielki reset majątku Polaków”? Ekspert dementuje doniesienia o planach ogólnych

W sieci popularność zdobyła narracja o zatwierdzeniu planu mającego doprowadzić do drastycznego obniżenia wartości gruntów, które następnie za bezcen wykupią korporacje. Te teorie nie mają jednak przełożenia na rzeczywistość – przekonuje nas o tym urbanista.

w tle widok na pole, zrzut ekranu z TikToka

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Czy zbliża się „wielki reset majątku Polaków”? Ekspert dementuje doniesienia o planach ogólnych

W sieci popularność zdobyła narracja o zatwierdzeniu planu mającego doprowadzić do drastycznego obniżenia wartości gruntów, które następnie za bezcen wykupią korporacje. Te teorie nie mają jednak przełożenia na rzeczywistość – przekonuje nas o tym urbanista.

Analiza w pigułce

  • Na TikTokuFacebooku pojawiło się nagranie, w którym usłyszymy, że niedługo majątki Polaków nie będą nic warte [czas nagrania 0:16]. Ma to stać się w gminach, które nie zgłoszą planu ogólnego, co spowoduje, że na działkach nie będzie można nic budować [czas nagrania 0:23]. Prywatna ziemia zostanie następnie rzekomo przejęta przez korporacje, które odmrożą grunty „specustawami” [czas nagrania 1:16].
  • Nagranie nie uwzględnia istotnego kontekstu – w kwietniu 2025 roku przedłużono termin ogłaszania planów ogólnych przez gminy do 30 czerwca 2026 roku (art. 4). Po tej dacie gminy wciąż będą mogły go zmieniać  (art. 13a ust. 2). Ponadto osoby, które otrzymają warunki zabudowy, będą mogły ubiegać się o pozwolenie na budowę, nawet jeśli gmina nie ogłosi planu ogólnego (art. 85).
  • Dr Łukasz Drozda, urbanista, w rozmowie z nami zwrócił uwagę, że wartość gruntów nie spadnie nagle przez to, że nie zostanie ogłoszony plan ogólny. Dodatkowo ogłaszanie specustaw dla pojedynczych działek uznał za nierealne.

Teorie spiskowe o planach ograbienia polskich obywateli co jakiś czas powracają w mediach społecznościowych. Na początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę pojawiały się fałszywe informacje o tym, że rząd może „wyczyścić” Polakom konta, aby wykorzystać ich oszczędności do opłaty swoich zobowiązań. Niejednokrotnie sprawdzaliśmy też doniesienia o rzekomo zbliżającej się likwidacji gotówki (1, 2, 3).

Ostatnio na TikToku Facebooku popularność zdobyło nagranie mówiące o nadchodzącym „wielkim resecie majątku Polaków”. W filmie usłyszmy, że od 1 lipca tego roku wartość naszych nieruchomości może spaść praktycznie do zera [czas nagrania 0:02]. Wszystko to jest rzekomo związane z reformą planowania przestrzennego, która wprowadza tzw. plany ogólne. Zdaniem autorki materiału, jeżeli gminy nie zdążą ich wprowadzić, to „wydawanie warunków zabudowy zostaje zablokowane. Koniec, kropka” [czas nagrania 0:23]. W związku z czym wartość gruntów ma gwałtownie spaść, ponieważ „nikt nie kupi ziemi, na której prawo zabrania cokolwiek wybudować” [czas nagrania 0:40].

Nagranie na Tiktoku z informacją o resecie majątku Polaków

Źródło: Tiktok.com, 09.01.2026

Teoria o tym, że już niedługo prywatne grunty w Polsce staną się bezwartościowe, w krótkim czasie zdobyła spore zainteresowanie internautów. Tylko na TikToku filmik wyświetlono ponad 1,2 mln razy

Kopie filmu cieszą się dużym zainteresowaniem również na Facebooku. Na materiał wideo opublikowany na profilu Świadomi Jędrzejów zareagowało ponad 2,8 tys. osób. W komentarzach pod nagraniem można natknąć się na wiele teorii spiskowych [pisownia oryginalna]: „Ludzie mają opuszczać obszary wiejskie i tłoczyć się w skupiskach miejskich”, „Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy”, „żymianski plan zagospodarowania”.

Nagranie na profilu Świadomi Jędrzejów na Facebooku z informacją o resecie majątku Polaków

Źródło: Facebook.com, 09.01.2026

Czym są plany ogólne gminy wprowadzane przez reformę?

To nie pierwszy raz, kiedy fałszywe informacje o zmianach w prawie zagospodarowania przestrzennego wzbudzają niepokój. W lutym 2025 roku weryfikowaliśmy wypowiedź Marcina Warchoła, który przekonywał o rzekomym zakazie budowania domów dalej niż 1,5 km od szkoły. 

Przypomnijmy zatem, że plany ogólne mają zastąpić dotychczasowe dokumenty służące do planowania przestrzennego na poziomie gminy, czyli studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (art. 65). Plan ogólny ma być bardziej zwięzły i spójny od poprzednich rozwiązań – celem jest ułatwienie przeciętnemu odbiorcy uzyskania potrzebnych informacji (s. 127).

Kontrowersje wzbudzał krótki czas, jaki gminom wyznaczono na przygotowanie planów. Początkowo zakładano, że obowiązujące wcześniej dokumenty stracą ważność do końca 2025 roku. W ustawie z 4 kwietnia 2025 roku przedłużono ten termin do 30 czerwca 2026 roku, o czym wspomniano w nagraniu. Jak informuje „Rzeczpospolita”, termin ponownie zostanie przesunięty, tym razem na koniec sierpnia 2026 roku. Ma to związek z powolnym tempem ogłaszania planów przez gminy. Do końca grudnia 2025 roku ukończono tylko sześć, z czego, jak informuje Portal Samorządowy, cztery zostały cofnięte przez wojewodę.

Brak planu oznacza zakaz budowania? Ekspert komentuje

Ze względu na małą liczbę ogłoszonych planów ogólnych pojawia się niepokój, że gminy nie zdążą z realizacją zadania w terminie ogłoszonym w ustawie. Czy oznacza to jednak, że od 1 lipca (czy też od 1 września, po kolejnym przedłużeniu) nie będzie można nic budować, tak jak opisano to w nagraniu?

W rozmowie z nami dr Łukasz Drozda, urbanista z Uniwersytetu Warszawskiego, zwraca uwagę, że celem reformy jest walka z nieładem przestrzennym, a nie „zerowanie majątków”, jak można to usłyszeć w filmie. Zwraca uwagę na to, że plany ogólne będzie można zmieniać:

„Plany ogólne, podkreślmy, będzie można zmieniać – to nie są ustalenia dane raz na zawsze […] plany ogólne uchwalają same gminy. To one są zainteresowane sensownym planowaniem rozwoju, a nie zerowaniem majątków własnych wyborców. Myślę, że problemem może być raczej to, że wiele gmin będzie dalej prowadzić nadmiernie liberalną politykę przestrzenną, również pod wpływem rolek od takich dziwnych pań”.

Słowa eksperta znajdują potwierdzenie w zapisach ustawy, mówiących, że „zmiana planu ogólnego może obejmować część obszaru gminy” (art. 13a ust. 2). W nagraniu przekonywano, że brak planu ogólnego sprawi, że prawo „zabroni cokolwiek budować”. Tymczasem do momentu wejścia w życie nowych przepisów będzie można otrzymać decyzję o warunkach zabudowy na starych warunkach (art. 85). Dlatego wcześniejsze wystąpienie o odpowiednie pozwolenia może ograniczyć problemy formalne.

Spadek wartości gruntów i przejmowanie przez fundusze – teorie spiskowe 

filmie pojawiają się spekulacje, że brak planu ogólnego może obniżyć ceny działek z 300 tys. do 20 tys. złotych [czas nagrania 0:42]. Dr Drozda jest zdania, że są to „szacunki wyciągnięte z kapelusza”. Uważa, że wartość gruntów nie spadnie tylko ze względu na decyzje związane z reformą zagospodarowania przestrzennego:

Nie da się »wyzerować « wartości nieruchomości, bo nawet najmniej atrakcyjne użytki rolne z glebami najniższej klasy (niskiej wartości produkcyjnej) przedstawiają jakąś wartość. Nawet średnio rozgarnięta osoba może sprawdzić sobie średnią cenę gruntu rolnego w swoim województwie”.

Kto miałby zyskać na domniemanym spadku wartości działek? Z filmu dowiemy się, że czeka na to „kapitał”, który planuje „kupić własność za bezcen, za ułamek ceny” [czas nagrania 1:16]. „Wielkie korporacje” dostaną rzekomo „specustawy i furtki”, które pozwolą „odmrozić grunty” [czas nagrania 1:23]. 

Ponownie na te tezy krytycznie patrzy dr Drozda. Przede wszystkim wątpi, by akty prawne wymagające podpisu prezydenta były ogłaszane dla pojedynczych działek. Również sposób działania funduszy inwestycyjnych opisany w nagraniu ma niewiele wspólnego z rzeczywistością:

Czy fundusze inwestycyjne będą kupować najgorsze możliwe grunty pośrodku niczego i tam stawiać deweloperkę? Nie, to w ogóle nie jest model ich działalności, nie inwestują w tak peryferyjnych lokalizacjach. A na pewno mówienie o jakimś scenariuszu, kiedy dzieje się to masowo, ogólnokrajowo i jeszcze miałoby skutkować zmianami prawnymi na szczeblu centralnym, to tradycyjne straszenie […]”.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!