Strona główna Fake News Działo orgonowe służące do poprawy pogody – czy to urządzenie działa?

Działo orgonowe służące do poprawy pogody – czy to urządzenie działa?

Czy przy pomocy prostego urządzenia można „wyssać” negatywne cząsteczki z atmosfery i doprowadzić w ten sposób do poprawy pogody? Sprawdzamy, co mówi nauka.

Fot. Facebook / Pexels / Modyfikacje: Demagog

Działo orgonowe służące do poprawy pogody – czy to urządzenie działa?

Czy przy pomocy prostego urządzenia można „wyssać” negatywne cząsteczki z atmosfery i doprowadzić w ten sposób do poprawy pogody? Sprawdzamy, co mówi nauka.

ANALIZA W PIGUŁCE

  • W filmach (1, 2) zamieszczonych na Facebooku informowano, że technologia 5G została stworzona do manipulowania pogodą i wywoływania m.in. ulewnych deszczy. Rozwiązaniem tego problemu miało być użycie tzw. działa orgonowego – maszyny mającej rzekomo rozganiać chmury, pochłaniać z atmosfery cząsteczki zwane orgonami, a tym samym chronić przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi.
  • Nie ma rzetelnych dowodów naukowych mogących potwierdzić istnienie cząsteczek orgonu (1, 2, 3). Próba „wysysania” ich z atmosfery przy pomocy jakiegokolwiek urządzenia nie ma nic wspólnego z poprawą pogody, a „orgonomia” jest uznawana za pseudonaukę.
  • 5G nie jest wykorzystywane do manipulowania pogodą (1, 2, 3) i nie ma żadnego znanego mechanizmu, który umożliwiałby wywoływanie klęski żywiołowej z użyciem tej sieci.

W drugiej połowie lipca przez Polskę przeszły fale ulewnych deszczy. Sytuacja pogodowa w naszym kraju zainteresowała internautów, którzy w opadach dopatrywali się spisku (np. 1, 2). W związku ze zgłoszeniem od czytelnika przyglądamy się kolejnej wersji narracji spiskowej na temat pogody. 

Na Facebooku opublikowano filmy (1, 2) przedstawiające działanie tzw. działa orgonowego, czyli maszyny mającej rzekomo służyć do niwelowania chmur, a tym samym – do zapobiegania brzydkiej pogodzie. W jednym z materiałów słyszymy: „W większości działo orgonowe powciągało […] ten cały syf nadchodzący i produkowany przede wszystkim we Włoszech, Chorwacji i w Czechach” [czas nagrania 1:47].

nagraniu przedstawiono również kilka teorii spiskowych mówiących m.in. o tym, że sieć 5G służy do kontroli pogody, a ziemia nie jest w stanie akumulować wody ze względu na chemiczne opryski: „Po to stworzyli te anteny 5G, przede wszystkim do manipulacji pogodowych” [czas nagrania 2:12], „Ziemia kochani nie wsiąka wody. Dlaczego? […] Opryskują nas. Przede wszystkim są to metale ciężkie, które blokują właśnie tę wodę. Ona się nie przedostaje do ziemi” [czas nagrania 2:40].

Zrzut ekranu z posta na Facebooku. Na nagraniu działo orgonowe.

Źródło: Facebook.com, 03.08.2025

Jeden z filmów cieszył się szczególnym zainteresowaniem użytkowników Facebooka. W krótkim czasie od publikacji odtworzono go ponad 5,4 tys. razy. W komentarzach odnajdujemy głosy użytkowników, którzy dziękują za „obronę” przed złą pogodą, a nawet proszą o interwencję w swoich miejscowościach, np. [pisownia oryginalna]: „Jestem panu wdzięczny,robi Pan dobrą robotę”, „Troche deszczu my potrzebujemy , skieruj ta armate w moja strone. Mozesz ?”.

Działo orgonowe nie ma potwierdzonego działania i nie wpływa na pogodę

Na naszych łamach kilkukrotnie analizowaliśmy materiały przedstawiające rzekome pozytywne działania „orgonu” (np. 1, 2). Jak wykazaliśmy, „orgonomia” jest uznawana za pseudonaukę. Pojęcie „orgon” zostało wymyślone przez psychologa Wilhelma Reicha, urodzonego pod koniec XIX wieku w Galicji. 

Jak czytamy w nocie biograficznej Reicha, ze względu na jego kontrowersyjne idee został on w 1934 roku wydalony z Międzynarodowego Stowarzyszenia Psychoanalitycznego, a następnie „poświęcił się orgonomii, próbie zmierzenia »orgonów«, jednostek energii kosmicznej, które […] zasilały układ nerwowy”. Psycholog podczas badania ludzkich zachowań „uwierzył w istnienie energetycznej siły życiowej, którą nazwał »energią orgonową«, wytwarzaną przez »biony«, mikroskopijne jednostki orgonowe lub pęcherzyki energii w stanie przejściowym między nieożywionym a żywym”.

Nie ma jednak rzetelnych dowodów naukowych, mogących potwierdzić istnienie takich cząsteczek (1, 2, 3). Próba „wysysania” ich z atmosfery przy pomocy jakiegokolwiek urządzenia nie ma nic wspólnego z poprawą warunków atmosferycznych. Zmiana pogody jest naturalnym zjawiskiem, które zależy od kilku komponentów: temperatury, ciśnienia atmosferycznego, formowania się chmur, wiatru, wilgotności i opadów deszczu. Niewielka modyfikacja któregokolwiek z tych czynników może wpłynąć na warunki atmosferyczne. 

Technologia 5G nie zapewnia możliwości kontroli pogody

materiale pojawiają się również twierdzenia dotyczące rzekomego źródła ulewnych deszczy. „Po to stworzyli te anteny 5G, przede wszystkim do manipulacji pogodowych” – słyszymy [czas nagrania 2:12].

5G to technologia mobilna piątej generacji – dzięki niej jest możliwe przekazywanie dużej ilości danych z większą prędkością, a także połączenie z internetem większej liczby urządzeń. Na jej temat powstaje wiele teorii spiskowych związanych np. z wpływem sieci 5G na zdrowie czy środowisko. Często wynikają one z niezrozumienia tego, jak działa ta technologia. 

5G nie jest wykorzystywane do manipulowania pogodą (1, 2, 3) i nie ma żadnego znanego mechanizmu, który umożliwiałby wywoływanie klęski żywiołowej z użyciem tej sieci. Jak podaje strona gov.pl: „fale radiowe używane w 5G nie mają wpływu na środowisko naturalne ani na emisję gazów cieplarnianych”, a w dodatku niektóre rozwiązania związane z użyciem 5G mogą pomóc w łagodzeniu skutków zmiany klimatu.

Teoria spiskowa o chemtrails w nowej odsłonie

filmie informuje się, że przyczyną, dla której ziemia nie jest w stanie akumulować wody tak jak w przeszłości, są chemiczne opryski (tzw. chemtrails). Jak słyszymy: „Ziemia kochani nie wsiąka wody. Dlaczego? […] Opryskują nas. Przede wszystkim są to metale ciężkie, które blokują właśnie tę wodę. Ona się nie przedostaje do ziemi” [czas nagrania 2:40]. Nie jest to prawda.

Chemtrails to wielokrotnie obalana teoria spiskowa – ślady zostawiane przez samoloty nie są celowo rozpylanymi trującymi substancjami, lecz smugami kondensacyjnymi, zbudowanymi z kryształków lodu powstających w procesie kondensacji pary wodnej. Jest to naturalne zjawisko, które nie stwarza zagrożenia dla zdrowia ludzi (s. 12). Smugi kondensacyjne nie zawierają toksycznych substancji.

Powodem, dla którego mogą się pojawiać problemy z wsiąkaniem deszczówki w ziemię, nie są chemtrails, lecz susza. Jak możemy przeczytać na łamach portalu Nauka w Polsce, który przeprowadził rozmowę z dr. hab. Marcinem Zychem, dyrektorem Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego:

„Zimą zwykle pojawiały się w Polsce opady śniegu, które topniejąc, uwalniały wodę. Woda pozostawała w glebie podczas wilgotnej niegdyś wiosny. Później następowało suche lato, ale też lipcowe deszcze powodowały, że gleba nie była przesuszona. Obecnie zimy już nie przypominają zim z dawnych lat, a problem suszy istnieje w ciągu całego roku”.

Przesuszona gleba nie jest w stanie sprawnie akumulować wody. Dr Marcin Zych zaproponował prosty eksperyment, który to obrazuje: wystarczy wylać szklankę wody na kopczyk suchego oraz wilgotnego piasku i zaobserwować, który wchłonie większą ilość płynu. Suchy piasek reprezentuje tu glebę podczas suszy, która nie przyjmuje wody tak efektywnie jak wilgotne podłoże

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!