Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Maszt 5G w Legnicy: promieniowanie „gotuje” mieszkańców? Eksperci dementują
W sieci pojawiło się nagranie miernika promieniowania wydającego niepokojące dźwięki przy maszcie 5G w Legnicy. Eksperci omówili dla Demagoga wyniki pomiaru. Czy 5G stanowi zagrożenie dla zdrowia?
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Maszt 5G w Legnicy: promieniowanie „gotuje” mieszkańców? Eksperci dementują
W sieci pojawiło się nagranie miernika promieniowania wydającego niepokojące dźwięki przy maszcie 5G w Legnicy. Eksperci omówili dla Demagoga wyniki pomiaru. Czy 5G stanowi zagrożenie dla zdrowia?
ANALIZA W PIGUŁCE
- W sieci pojawił się film, w którym mężczyzna bada promieniowanie w pobliżu masztu 5G obok filii Politechniki Wrocławskiej w Legnicy. Miernik niepokojąco brzęczy, co w nagraniu jest skomentowane następująco: „Ja założę się, że na 4. piętrze to tam aż się gotuje, bo to im wyżej na wprost tych nadajników, to pole elektromagnetyczne jest dużo większe” [czas nagrania: 00:07].
- Urządzenie użyte na nagraniu nie jest profesjonalnym sprzętem, a pokazywane przez nie wyniki nie są niepokojące. Najwyższa zarejestrowana gęstość promieniowania wyniosła 16,870 mW/m², czyli 0,01687 W/m², co mieści się w granicach dopuszczalnej normy (s. 3).
- Technologia 5G nie jest źródłem szkodliwego promieniowania. Wytwarzane przez maszty 5G fale elektromagnetyczne mają charakter niejonizujący – w granicach wyznaczonych norm nie wpływają negatywnie na organizm.
AKTUALIZACJA. 28.10.2025. W odpowiedzi na zgłoszenie doprecyzowaliśmy kilka kwestii związanych z terminologią i normami promieniowania. Wniosek się nie zmienił: wytwarzane przez maszty 5G pole elektromagnetyczne nie przekracza dopuszczalnych norm.
Technologia 5G wielokrotnie była tematem fałszywych treści publikowanych w sieci. Na łamach Demagoga dementowaliśmy już wiele doniesień o rzekomo szkodliwym promieniowaniu wytwarzanym przez maszty 5G (1, 2, 3).
Kolejna fałszywa narracja na ten temat pojawiła się w rolce udostępnionej na Facebooku. Na nagraniu mężczyzna mierzy gęstość promieniowania elektromagnetycznego pochodzącego z masztu 5G przy budynku Politechniki Wrocławskiej w Legnicy. Używa do tego miernika promieniowania, który wydaje niepokojące dźwięki. Mężczyzna komentuje to następująco: „Ja założę się, że na 4. piętrze to tam aż się gotuje, bo to im wyżej na wprost tych nadajników, to pole elektromagnetyczne jest dużo większe” [czas nagrania: 00:07].
Następnie słyszymy: „Tutaj mamy ludzi, którzy sobie kupili mieszkanie, żeby je nawet przez całe życie spłacać. Oby im tylko wystarczyło tego życia, mieszkając w takim środowisku” [czas nagrania: 00:18].
Nagranie uzyskało 3,9 tys. reakcji, 1,1 tys. udostępnień i ponad 730 komentarzy. Niektóre wypowiedzi zamieszczone pod filmem sygnalizowały oburzenie, np. [pisownia oryginalna]: „Ktoś kto zezwala na takie lokalizacje BTSów powinien zostać osądzony i ukarany” oraz [pisownia oryginalna]: „Gratulacje dla tych co kupują mieszkania widząc te anteny za oknem. Hu. Z wami jak nie macie dzieci ale jak tak świadomie je mordujecie razem z tymi co je tam postawili”.
Część osób zwróciła uwagę na interpretację pomiarów przez nagrywającego [pisownia oryginalna]: „Chłop chodzi, coś mierzy. Sam nie wie co, ale jest w ogromnym zachwycie, że zmierzył. Ale tak to już jest jak ktoś całe życie używa chłopskiego rozumu zamiast książki”.
Miernik pokazuje, że wartości pola elektromagnetycznego są w normie
Najwyższa wartość pomiaru, jaką widzimy w filmie, to 16,870 mW/m² [czas nagrania 00:11]. W watach na metr kwadratowy wyraża się gęstość mocy. Świadczy ona o intensywności ekspozycji na fale radiowe.
W rządowej publikacji czytamy: „W kontekście sieci 5G brane są pod uwagę pasma częstotliwości 700 MHz, 3,4-3,8 GHz, a w przyszłości także 26 GHz” (s. 10). Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 2019 roku najwyższa dopuszczalna gęstość mocy w Polsce to 10 W/m² dla pola o częstotliwości od 2 GHz do 300 GHz. Dla pola o częstotliwości 700 MHz norma ta wynosi 3,5 W/m².
Pomiar osiągnięty na filmie (16,870 mW/m²) po ujednoliceniu jednostek wynosi 0,01687 W/m². Gęstość mocy promieniowania w pobliżu masztu 5G w Legnicy jest więc znacznie mniejsza niż dopuszczalne normy.
Dlaczego miernik promieniowania brzęczy przy maszcie 5G?
Jak wynika z deklaracji producenta, miernik TriField TF2 może wskazywać wyniki od 0,001 mW/m² do 19,999 mW/m². Mgr inż. Marek Lipski z Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego (IŁ – PIB) wyjaśnił w komentarzu dla Demagoga, że taki zakres pomiarowy jest zbyt mały:
„Taki zabieg ma na celu przede wszystkim wskazanie »przekroczeń « praktycznie za każdym razem, gdy to urządzenie jest uruchomione w trybie »RF«, ponieważ w realnych warunkach taka gęstość natężenia pola występuje zupełnie naturalnie i jest zdecydowanie, bo aż 500 x poniżej dozwolonego limitu”.
Miernik promieniowania TriField TF2 nie jest profesjonalnym sprzętem
Mgr inż. Marek Lipski zaznaczył również, że miernik TriField TF2 nie jest profesjonalnym urządzeniem pomiarowym. Podobnego zdania jest dr inż. Zbigniew Jóskiewicz z Politechniki Wrocławskiej:
„Dla miernika złożona deklaracja zgodności nie jest poprawna. Brak daty wydania. Nie wiadomo, z jakimi europejskimi normami zharmonizowanymi w zakresie EMC jest zgodny. Produkt ten ma co najmniej wadę formalną i nie powinien być wprowadzony do obrotu handlowego w Europie”.
Amatorskie pomiary nie dają rzetelnych wyników
O komentarz w sprawie sprzętu użytego do pomiaru promieniowania zwróciliśmy się do pracowników Politechniki Wrocławskiej. Dr hab. inż. Paweł Bieńkowski zajmujący się metrologią pola elektromagnetycznego wytłumaczył, że poziomy natężenia pola elektromagnetycznego są w Polsce regularnie kontrolowane. Wyjaśnił, że nie należy się sugerować pomiarami dokonanymi za pomocą amatorskich urządzeń:
„Żeby uzyskać wiarygodne wyniki pomiarów, należałoby wykonać pomiary właściwym sprzętem z właściwą metodyką pomiarów przez osoby mające do tego potwierdzone kompetencje”.
Z kolei dr inż. Patryk Schauer, badacz sieci nowej generacji, przypomina, że na wyniki pomiarów mają wpływ również inne czynniki:
„Tego typu pomiar nie wskazuje ani źródła promieniowania, ani częstotliwości, ani systemu radiokomunikacyjnego, który by na ten wynik wpływał. Ponadto urządzenie, którym to nagranie było wykonane, przypuszczalnie jakiś smartfon, ze względu na odległość mogłoby istotnie wpływać na wyniki takiego pomiaru”.
Niejonizujące pole elektromagnetyczne nie stanowi zagrożenia
Miernik promieniowania wykorzystany w nagraniu jest ustawiony na opcję RF (radiofrequency). Oznacza to, że mierzy on moc fal radiowych i mikrofalowych [czas nagrania 00:42]. Są to fale elektromagnetyczne o niskiej częstotliwości. Mają one charakter niejonizujący – nie wywołują negatywnych efektów charakterystycznych dla promieniowania jonizującego.
Źródło: si2pem.gov.pl
Z niejonizującym polem elektromagnetycznym spotykamy się na co dzień. Jest ono wytwarzane przez urządzenia takie jak radio, telefon, telewizor, kuchenka mikrofalowa czy noktowizor, a także maszty 5G. Jednak fale elektromagnetyczne nie są jedynie sztucznym wytworem człowieka (s. 31). Występują one naturalnie w środowisku: ich źródłem jest Ziemia, Słońce, zjawiska atmosferyczne i kosmiczne (s. 28).
Pole elektromagnetyczne wytwarzane przez maszt 5G nie przekracza dopuszczalnych norm
Im krótsza fala, tym więcej ma ona energii i tym bardziej jest niebezpieczna dla organizmu. Tak jest w przypadku jonizującego pola elektromagnetycznego, z którym mamy do czynienia np. w promieniowaniu gamma, rentgenowskim i częściowo ultrafioletowym.
Częstotliwość szkodliwego promieniowania jonizującego zaczyna się od 3 PHz, czyli 3 000 000 GHz (s. 477). Maszt 5G w Legnicy nie wytwarza fal elektromagnetycznych o tak wysokiej częstotliwości.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



