Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Patent na zasiewanie chmur grafenem – czy mamy czego się bać?
W sieci pojawił się post ostrzegający przed patentem na rozpylanie grafenu w chmurach. To kolejna teoria spiskowa oparta na fałszywej interpretacji badań.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Patent na zasiewanie chmur grafenem – czy mamy czego się bać?
W sieci pojawił się post ostrzegający przed patentem na rozpylanie grafenu w chmurach. To kolejna teoria spiskowa oparta na fałszywej interpretacji badań.
ANALIZA W PIGUŁCE
- Na Facebooku pojawił się post, który ostrzega przed patentem na „zasiewanie chmur grafenem”. Jako dowód na rozpylanie grafenu na niebie dołączono nagranie, które pokazuje ciemne, postrzępione chmury. Ten sam nanomateriał ma być też dodawany m.in. do szczepionek w celu kontrolowania ludzi za pomocą fal elektromagnetycznych.
- Autorzy publikacji odwołują się do amerykańskiego patentu z 2020 roku, dotyczącego materiału grafenowo-krzemowego, który może ułatwiać powstawanie kryształków lodu. Jego zastosowania obejmują m.in. wywoływanie opadów, produkcję sztucznego śniegu i procesy przemysłowe. Sam fakt istnienia patentu nie oznacza, że wynalazek działa lub jest wykorzystywany w praktyce.
- Badania nad bezpieczeństwem grafenu nadal trwają (1, 2) i nie ma dowodów potwierdzających rozpylanie go w atmosferze. Materiał wideo załączony do posta przedstawia naturalne chmury pierzaste (cirrus), których ciemny kolor wynika z niskiego kąta padania światła, a nie z celowego rozpylania niebezpiecznych substancji.
Na łamach Demagoga niejednokrotnie poruszaliśmy już temat fałszywych przekazów na temat szkodliwości grafenu (1, 2, 3) oraz chemtrails (1, 2, 3). Obie te narracje należą do teorii spiskowych i regularnie się pojawiają w przestrzeni medialnej.
Tym razem naszą uwagę zwrócił post, który pojawił się 27 sierpnia 2025 roku na Facebooku. Znajdujemy w nim ostrzeżenie przed amerykańskim patentem, który rzekomo ma na celu „zasiewanie chmur na całym świecie grafenem”. Nagranie załączone do wpisu, pokazujące nietypowe formacje chmur, zostało przedstawione jako dowód rozpylania tego nanomateriału. W poście znajdują się również twierdzenia, że grafen jest dodawany do szczepionek, leków, żywności, wody, kosmetyków, a nawet soczewek kontaktowych.
We wpisie czytamy, że [pisownia oryginalna]: „Znamy już, zastosowanie grafenu, jako bioczujnika lub interfejsu mózg-sztuczna inteligencja z możliwością monitorowania narządów wybitnie elektrycznych (serca i neuronów)”. Ma to rzekomo sprawić, że [pisownia oryginalna]: „Będziemy chodzić, sterowani jak ten cyber_pies”. Ma to wynikać z tego, że ludzie są „elektryczni” i [pisownia oryginalna] „jeżeli będziemy napełnieni najlepszym przewodnikiem elektrycznym jakim jest grafen, będą nami sterować za pomocą fal elektromagnetycznych jak maszynami”.
W sekcji komentarzy wypowiadały się przede wszystkim osoby (1, 2, 3), które podzielały pogląd o szkodliwym działaniu grafenu, np. [pisownia oryginalna]: „Wczoraj lecialam samolotem i zobaczylam cale niebo na duzej wysokosci w chemtrajlsach, rozpylaja teraz tą truciznę nad chmurami żeby spadała z opadami na ziemie”, „Grafen w połączeniu z nano i 5g albo i wyżej… Najlepsze dopiero przed Nami”, „Dokładnie, to nanotechnologia Podobno jedynym sposobem by nie absorbować tego g…wna ,jest zbieranie ziół i owoców leśnych..jedynie one nie są zmodyfikowane genetycznie”.
Czym jest grafen?
Grafen to nanomateriał utworzony z węgla o strukturze plastra miodu i grubości jednego atomu. Został wyizolowany po raz pierwszy w 2004 roku, a to odkrycie zostało nagrodzone Nagrodą Nobla. Jest uważany za najcieńszy, najlżejszy i najsilniejszy znany człowiekowi związek chemiczny. Doskonale przewodzi energię elektryczną oraz cieplną, a tlenek grafenu wykazuje właściwości antybakteryjne i antywirusowe.
Dzięki swoim wyjątkowym właściwościom optycznym, termicznym, elektronicznym i mechanicznym grafen ma szerokie zastosowanie w różnych dziedzinach nauki:
- Dodanie grafenu do innych tworzyw poprawia ich wytrzymałość i czyni je lżejszymi, co ma znaczenie dla motoryzacji oraz dla produkcji sprzętu sportowego.
- Membrany wykonane z tlenku grafenu są barierą dla cieczy i gazów, co pozwala na skuteczne filtrowanie wody pitnej.
- Dzięki biokompatybilności i rozpuszczalności tlenek grafenu może być wykorzystany do precyzyjnego dostarczania leków w ciele oraz w inżynierii tkankowej.
- Biosensory wykonane z wykorzystaniem grafenu mogą poprawić skuteczność profilaktyki poprzez wczesne wykrycie szkodliwych substancji w organizmie.
Czego tak naprawdę dotyczy patent?
Patent opracowany w 2020 roku w USA dotyczy nowego materiału stworzonego z połączenia grafenu i krzemu. Powstaje w ten sposób trójwymiarowa, porowata struktura, przypominająca gąbkę, która ma wyjątkowe właściwości. Najważniejszą z nich jest zdolność wywoływania zamarzania wody już w stosunkowo wysokiej (jak na ten proces) temperaturze – około -8 stopni Celsjusza. Oznacza to, że materiał może ułatwiać powstawanie kryształków lodu tam, gdzie normalnie woda byłaby jeszcze w stanie ciekłym.
Ten wynalazek ma zastosowanie w produkcji sztucznego śniegu na stokach narciarskich i w procesach przemysłowych, np. w suszeniu żywności metodą liofilizacji. Grafen może być też wykorzystany do zasiewania chmur i sztucznego wywoływania opadów. Nie jest to nowa praktyka – w tym celu stosowano już jodek srebra (AgI). Regulacja pogody pozwala m.in. na wywołanie deszczu i poprawę warunków życia w suchym środowisku.
Mimo wielu potencjalnych zalet i zastosowań grafenu autorzy patentu podkreślają, że konieczne są dalsze badania nad wpływem takiego materiału na środowisko oraz nad opłacalnością szerszego wykorzystania grafenu. Warto też pamiętać, że sam fakt istnienia patentu nie oznacza jeszcze, że dany wynalazek lub rozwiązanie działają i są wykorzystywane w praktyce.
Chmury na nagraniu nie są powodem do obaw
Nagranie ciemnych, postrzępionych chmur załączone do posta zostało przedstawione jako dowód na rozpylanie grafenu. Takie specyficzne formacje na niebie nie są jednak niczym wyjątkowym – materiał wideo przedstawia chmury typu cirrus. Tzw. chmury pierzaste powstają przez zamarzanie unoszonych wysoko kropelek wody albo przez bezpośrednie osadzanie się kryształków lodu z pary wodnej w zimnych warunkach.
Natomiast ciemny kolor chmur to efekt niskiego kąta padania światła, np. podczas wschodu lub zachodu słońca. Na nagraniu widzimy, że słońce jest blisko horyzontu – w takich sytuacjach chmury znajdujące się wysoko na niebie mogą osiągać barwę żółtą, różową, czerwoną oraz szarą. Formacje chmur przedstawione w materiale wideo są więc naturalnym zjawiskiem i nie stanowią powodu do niepokoju.
Czy grafen może być szkodliwy dla ludzi?
Kwestia bezpieczeństwa grafenu jest wciąż zgłębiana przez naukowców (1, 2). Część badań potwierdza, że tlenek grafenu może być toksyczny, a narażenie inhalacyjne i dożylne wiąże się z ryzykiem jego bioakumulacji w organizmie oraz występowania stanów zapalnych i uszkodzeń komórkowych. Cytotoksyczność produktu nie wynika jednak z właściwości samego grafenu, ale z obecnych w nim zanieczyszczeń, będących produktem obróbki przemysłowej.
Na toksyczność grafenu wpływają jego rodzaj, jakość, stopień stężenia i poziom ekspozycji. W normalnych warunkach użytkowania i ekspozycji grafen stanowi jedynie niewielkie ryzyko. Jest ono mniejsze, jeśli grafen jest zintegrowany z innym materiałem lub przedmiotem. Według towarzystwa naukowego The Royal Society po włączeniu nanomateriału (w tym grafenu) do produktu uwolnienie jego cząstek z materiału macierzystego jest praktycznie niemożliwe (s. 74).
W składzie szczepionek nie pojawia się grafen
Na zdjęciach zamieszczonych w poście na Facebooku niejednokrotnie pojawia się narracja (1, 2) o tym, że grafen jest dodawany do szczepionek. Podobne doniesienia były już dementowane przez zespół Demagoga (1, 2, 3), a także redakcje AFP Sprawdzam, Correctiv, Maldita oraz Reuters.
Dezinformacyjne treści dotyczą przede wszystkim szczepionek przeciw COVID-19. Jednak skład wszystkich preparatów dopuszczonych do użytku w Unii Europejskiej jest jawny i można go sprawdzić w ulotkach koncernów Pfizer/BioNTech, Moderna, AstraZeneca i Johnson & Johnson. W żadnej ze szczepionek nie ma tlenku grafenu. Nie ma też badań, które udowodniłyby obecność tej substancji w preparatach.
Sprawdziliśmy także składy innych szczepionek dostępnych na polskim rynku – również tych wymienianych w poście (przeciwko tężcowi, błonicy, brodawczakowi, zapaleniu opon mózgowych, pneumokokom). W żadnym z tych preparatów nie znaleźliśmy informacji o zawartości grafenu.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



