Informujemy o ważnych wydarzeniach związanych z działalnością Stowarzyszenia Demagog.
Święto Wojska Polskiego: uważaj na fałszywe informacje
Podczas uroczystej parady wojskowej w Warszawie w sieci mogą pojawić się nieprawdziwe doniesienia o polskiej armii. Sprawdź, na jakie tematy warto być wyczulonym.
Fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog
Święto Wojska Polskiego: uważaj na fałszywe informacje
Podczas uroczystej parady wojskowej w Warszawie w sieci mogą pojawić się nieprawdziwe doniesienia o polskiej armii. Sprawdź, na jakie tematy warto być wyczulonym.
Czołgi, bojowe wozy piechoty oraz 4 tys. żołnierzy przejdą 15 sierpnia warszawską Wisłostradą. Defilada wojskowa stanowi jeden z elementów Święta Wojska Polskiego. Oprócz tego organizatorzy zaplanowali piknik wojskowy czy wydarzenia w Cytadeli Warszawskiej. Po raz pierwszy w tym roku parada została rozszerzona o marynarkę wojenną, która będzie się prezentować na Helu.
W poprzednich latach przy okazji wojskowego święta w sieci pojawiały się nieprawdziwe doniesienia (1, 2, 3) na temat polskiej armii czy uczestników parady. W związku z tym przypominamy, na jakie fałszywe narracje w mediach społecznościowych warto być wyczulonym, by ustrzec się przed dezinformacją.
Polska planuje wojnę z Rosją
Od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w mediach społecznościowych można natrafić na doniesienia, że nasz kraj się szykuje, by dołączyć do wojny z Rosją. W przeszłości pojawiały się m.in. fałszywe doniesienia o mobilizacji, spreparowane dokumenty wojskowe czy nadinterpretowane słowa polityków.
Zgodnie z komunikatami Ministerstwa Obrony Narodowej nie ma planów, aby włączyć Polskie Siły Zbrojne w otwarty konflikt w Ukrainie:
„Informacje o »wciąganiu Polski do wojny « pojawiające się mediach mogą mieć charakter celowej dezinformacji. Należy również podkreślić, że realizowane przez Polskę działania w odniesieniu do wsparcia Ukrainy, zarówno w wymiarze narodowym, jak również międzynarodowym (sojuszniczym, unijnym) są przedmiotem analiz, których celem jest uwzględnienie różnorakich ryzyk, wyzwań i zagrożeń dla bezpieczeństwa naszego kraju i sojuszników”.
Do dezinformacyjnej narracji o udziale polskiej armii w wojnie w Ukrainie mogą być użyte także nagrania z samej parady. W 2024 roku materiał wideo z przygotowań do defilady pojawił się w zagranicznych mediach społecznościowych jako rzekomy dowód na trwające przygotowania do wojny. Na filmie widać było widać polskie czołgi, a wpisom z nagraniem towarzyszył przekaz o polskich planach wojny z Rosją.
Ukrainizacja polskich jednostek wojskowych
W ubiegłym roku niektórzy zwracali uwagę na niebiesko-żółte barwy części oddziałów, co miałoby stanowić dowód na to, że polski sprzęt wojskowy został przybrany w ukraińskie flagi. Rzekomo stanowiłoby to potwierdzenie podległości polskiego wojska ukraińskiemu dowództwu. MON dementował wówczas te doniesienia – przekazał, że były to kolory jednej z polskich jednostek:
„Stanowczo zaprzeczamy, jakoby na sprzęcie Wojska Polskiego były umieszczone »flagi ukraińskie«. Na żadnym wojskowym pojeździe biorącym udział w defiladzie 15 sierpnia 2024 roku nie umieszczono flag, znaków rozpoznawczych jednostek ukraińskich Sił Zbrojnych. Jednocześnie wyjaśniamy, że rzekoma flaga ukraińska to w rzeczywistości znak rozpoznawczy (proporzec) biorącej udział w defiladzie 20. Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej im. Hetmana Wincentego Gosiewskiego”.
Innym przykładem fałszywej informacji miał być ukraiński herb na jednym ze sztandarów. Okazało się, że to element rozpoznawczy Litewsko-Polsko-Ukraińskiej Brygady im. Wielkiego Hetmana Konstantego Ostrogskiego (LITPOLUKRBRIG). Oprócz ukraińskiego trójzębu znajduje się na nim również litewska Pogoń oraz polski Orzeł Biały. Ta wielonarodowa jednostka istnieje od 2015 roku.
Polska pod okupacją obcych wojsk
Podobnie jak w poprzednich latach, również w trakcie tegorocznej parady oprócz polskich żołnierzy będą obecni także wojskowi z zagranicy. Może to spowodować pojawienie się głosów takich jak wypowiedź Jacka Ćwięka, który w 2023 roku stwierdził, że na czele parady szli żołnierze USA. Stanowiło to rzekomy dowód, że Polska znalazła się pod okupacją.
W tym roku obok Polaków defilować będą reprezentanci z:
- USA,
- Wielkiej Brytanii,
- Francji,
- Rumunii.
Oprócz tego pojawią się również żołnierze Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód (MND-NE), utworzonej w ramach NATO oraz Eurokorpusu. Obecność żadnej z nich nie jest dowodem, że znajdujemy się pod okupacją. Jest natomiast potwierdzeniem współpracy z wojskami sojuszniczymi.
Analiza powstała w ramach projektu współfinansowanego ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programu Wspieramy Ukrainę, realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.

Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



