Czas czytania: około min.

Czy za rządów PiS wydaje się dużo zezwoleń na pracę cudzoziemców?

25.08.2021 godz. 14:52

Wypowiedź

Prawda

Analiza w pigułce

  • Według raportu Głównego Urzędu Statystycznego w latach 2015–2019 nastąpił duży wzrost liczby wydawanych zezwoleń na pracę osób przyjeżdżających spoza Polski. W 2015 roku, czyli ostatnim roku rządów koalicji PO-PSL, wydano 65 786 takich zezwoleń, a w 2019 roku było ich już 444 738. W 2020 roku wydano zezwolenia na pracę łącznie 406 496 cudzoziemców.
  • Według artykułu portalu Konkret24 opartego na danych udostępnianych przez Wortal Publicznych Służb Zatrudnienia w latach 2010–2015 wydawano ok. 3 tysiące zezwoleń na pracę osób z państw muzułmańskich rocznie, zaś po objęciu władzy przez PiS liczba ta zaczęła wzrastać i w 2019 roku wydano łącznie 26 219 zezwoleń na pracę tych cudzoziemców. W analizie wzięto pod uwagę 18 największych państw islamskich, w których muzułmanie stanowią powyżej 80 proc. ludności.
  • Statystyki przytoczone przez Bartosza Arłukowicza są bardzo zbliżone do danych Głównego Urzędu Statystycznego i Publicznych Służb Zatrudnienia, w związku z czym oceniamy jego wypowiedź jako prawdziwą.

Kontekst wypowiedzi

Bartosz Arłukowicz był 22 sierpnia gościem programu „Kawa na Ławę” na antenie TVN24. Oprócz niego w studiu pojawili się także Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050), Marcin Horała (Prawo i Sprawiedliwość), Artur Dziambor (Konfederacja), Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica) i Dariusz Klimczak (Polskie Stronnictwo Ludowe). Dyskusja toczyła się głównie wokół trwającego obecnie kryzysu humanitarnego. Od ok. dwóch tygodni na granicy polsko-białoruskiej koczują migranci z krajów Bliskiego Wschodu, którzy chcą dostać się do Polski, jednak Straż Graniczna im na to nie pozwala. Według polityków partii rządzącej obecność tych uchodźców jest elementem wojny hybrydowej przeciwko Polsce, sterowanej przez Białoruś, której służby specjalnie przerzucają nowych migrantów na naszą granicę. Rząd nie zgadza się na przyjęcie nielegalnych migrantów oraz dba o umocnienie granicy. Arłukowicz skrytykował podejście polityków Prawa i Sprawiedliwości, a także przypomniał im, że z jednej strony sprzeciwiają się wpuszczaniu uchodźców z Bliskiego Wschodu, a z drugiej strony za ich rządów wydaje się bardzo dużo zezwoleń na pracę cudzoziemców.

Pozwolenia na pracę cudzoziemców

Główny Urząd Statystyczny regularnie publikuje raporty dotyczące zezwoleń na pracę wydanych cudzoziemcom. Wewnątrz raportu możemy dowiedzieć się, że:

„Zezwolenie na pracę to dokument, który uprawnia cudzoziemca do podjęcia legalnej pracy pod warunkiem posiadania wizy lub zezwolenia na pobyt czasowy pozwalającego na wykonywanie pracy w Polsce. Każdy cudzoziemiec, który na mocy przepisów nie jest zwolniony z obowiązku posiadania zezwolenia na pracę w Polsce, chcący podjąć zatrudnienie na terytorium Polski, musi posiadać odpowiednie zezwolenie”.

Dodatkowo w definicji GUS możemy przeczytać, że stroną postępowania administracyjnego jest pracodawca, co oznacza, że o wydanie zezwolenia wnioskuje pracodawca, który ma zamiar zatrudnić obcokrajowca, nie sam cudzoziemiec„.

Według najnowszego raportu GUS w 2020 roku wydano w Polsce mniej zezwoleń na pracę cudzoziemców niż w roku poprzednim. Raport podkreśla jednak, że wcześniej, w latach 2015-2019, mieliśmy do czynienia z systematycznym wzrostem liczby wydawanych zezwoleń. Sięgając do raportu opisującego rok 2019, dowiadujemy się, że wydano wtedy 444,7 tys. zezwoleń na pracę cudzoziemców. Na przestrzeni lat sytuacja wyglądała następująco:

  • w 2015 roku – 65 786 zezwoleń,
  • w 2016 roku –127 394 zezwoleń,
  • w 2017 roku – 235 626 zezwoleń,
  • w 2018 roku – 328 768 zezwoleń,
  • w 2019 roku – 444 738 zezwoleń,
  • w 2020 roku – 406 496 zezwoleń.

Sam GUS podkreślił w raporcie, że liczba wydanych dokumentów w 2019 roku jest 7-krotnie wyższa niż w roku 2015. Większość wydawanych zezwoleń na pracę dotyczyła mężczyzn. W roku 2019 stanowili oni 75 proc. wszystkich cudzoziemców, którym umożliwiono podjęcie pracy w Polsce. Zezwolenia na pracę zostały wydane obywatelom 131 państw oraz 4 bezpaństwowcom. Najliczniejszą grupę cudzoziemców, którzy otrzymali zezwolenie, stanowili obywatele Ukrainy (74,3 proc.). Zauważalny odsetek zezwoleń trafił także do obywateli Białorusi (6,1 proc.), Nepalu (2,1 proc.), Mołdawii (1,9 proc.) oraz Indii (1,8 proc.).

Faktycznie dane przytoczone przez Arłukowicza w tej części wypowiedzi są zgodne z prawdą – w 2015 roku (ostatnim roku rządów koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego) wydano ok. 65 tys. zezwoleń dla pracowników spoza granicy naszego kraju, a w 2019 roku zezwoleń tych było już prawie 450 tys.

Pracownicy z krajów muzułmańskich

W raporcie GUS wspomniano tylko o kilku najliczniejszych grupach etnicznych, które otrzymały w Polsce zezwolenia na pracę, jednak nie dowiemy się z niego o wszystkich państwach, z których pochodzili przyjeżdżający do nas pracownicy. Oznacza to, że jeśli chcemy dowiedzieć się, ile zezwoleń wydano osobom z krajów muzułmańskich, powinniśmy sięgnąć do danych udostępnionych na stronie Wortal Publicznych Służb Zatrudnienia. W statystykach PSZ znajdziemy konkretną ilość zezwoleń wydanych obywatelom poszczególnych państw.

Dane te zostały rok temu opracowane przez portal Konkret24, który w swoim artykule sprawdził, ile zezwoleń zostało wydanych pracownikom z krajów muzułmańskich w latach 2015-2019. Okazuje się, że jeśli weźmiemy pod uwagę 18 państw muzułmańskich i będziemy bazować na statystykach PSZ, to dowiemy się, że faktycznie w 2015 roku pracownikom z tych państw wydano jedynie ok. 3 tys. zezwoleń na pracę. Taka sytuacja utrzymywała się od 2010 roku, więc przez większość rządów koalicji PO-PSL. Natomiast za rządów PiS możemy zauważyć wzrost:

  • w 2016 roku – wydano 3228 zezwoleń,
  • w 2017 roku – wydano 8114 zezwoleń,
  • w 2018 roku – wydano 19 564 zezwoleń,
  • w 2019 roku – wydano 26 219 zezwoleń.

Jak widzimy, nastąpił niemal ośmiokrotny wzrost liczby wydawanych zezwoleń na pracę. Konkret24 dodaje również, że zezwolenia wydawano najczęściej obywatelom Bangladeszu (8 341 w 2018 roku i 6 986 w 2019 roku), Uzbekistanu (6 309 w 2019 roku), Azerbejdżanu (3 183 w 2019 roku) i Turcji (2 936 w 2019 roku).

Warto jednak wspomnieć, że użyty przez Arłukowicza termin „kraju muzułmańskiego” nie ma konkretnej definicji, ponieważ nie ma jasnej granicy, od której można uznać, czy że dane państwo jest muzułmańskie. Przykładowo w Indiach mieszka bardzo wielu muzułmanów, jednak jest to tak duże państwo, że procentowo nie będą oni dużą siłą na tle hinduistycznej większości. W związku z tym na potrzeby analizy konieczne było ustalenie progu, od którego dane państwa były brane pod uwagę przy zliczaniu wydanych przez Polskę zezwoleń na pracę. Konkret24 ograniczył zbiór danych, biorąc pod uwagę 18 największych krajów islamskich, w których muzułmanie stanowią więcej niż 80 proc. populacji.

Ostatecznie jednak możemy porównać liczbę zezwoleń wydanych pracownikom ze wspomnianych państw muzułmańskich w roku 2015 oraz 2019 i zauważymy, że są one bliskie tym przytoczonym przez Arłukowicza. Faktycznie za rządów PO-PSL wydawano średnio 3 tys. takich zezwoleń (w samym 2015 roku było to 3 041), a za rządów PiS nastąpił ich duży wzrost – w roku 2019 zezwolenia na pracę otrzymało już 26 219 cudzoziemców, którzy przybyli z państw muzułmańskich. Na tej podstawie możemy ocenić wypowiedź Arłukowicza jako prawdę.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub