Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Fundusze na walkę z alkoholizmem. Skąd gminy je mają?
Fundusze na walkę z alkoholizmem. Skąd gminy je mają?
![]()
Czy państwo wiecie, że pieniądze na walkę z alkoholizmem samorządy gminy mają według procentu od sprzedaży alkoholu, którego zyski z udziału wpływają do budżetu gminy? Czyli teoretycznie im więcej ludzie piją, tym więcej gminy mają na walkę z alkoholizmem.
- Co roku gminy uchwalają program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przeciwdziałania narkomani (art. 41 ust. 2 ustawy o wychowaniu w trzeźwości). Chodzi na przykład o zwiększanie dostępności pomocy terapeutycznej, pomoc prawną i psychospołeczną, a także działalność informacyjną i edukacyjną (art. 41 ust. 1).
- Aby pozyskać dodatkowe środki na te działania, gminy pobierają opłatę za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż alkoholu (art. 111 ust. 1). Jeśli sprzedaż alkoholu w danym roku przekroczyła progi wyznaczone w ustawie, przedsiębiorca płaci określony w ustawie odsetek wartości sprzedaży tych napojów (art. 111 ust. 5).
- Przedsiębiorcy płacą także dodatkową opłatę za zezwolenie na obrót hurtowy napojami alkoholowymi w opakowaniach do 300 ml, czyli tzw. małpkami. Za każdy pełny litr 100-procentowego alkoholu w tych opakowaniach przedsiębiorca płaci dodatkowo 25 zł (art 92 ust. 11). Wpływy z tych opłat trafiają w połowie do NFZ, a w połowie do gmin (art. 93 ust. 3). Gminy przeznaczają je na przeciwdziałanie negatywnym skutkom spożywania alkoholu (art. 93 ust. 4).
- Wypowiedź Mariusza Krystiana oceniamy jako prawdę, ponieważ rzeczywiście ilość sprzedawanego alkoholu wpływa na to, ile gminy będą miały pieniędzy na walkę z alkoholizmem.
Debata publiczna na temat alkoholu
Temat alkoholu, jego sprzedaży i spożywania przez Polaków, rozpalił w ostatnim czasie debatę publiczną – m.in. za sprawą kontrowersji wokół wprowadzenia w Warszawie nocnej prohibicji. Poseł PiS Mariusz Krystian zwrócił uwagę w Sejmie na pewien paradoks (s. 45 stenogramu). Zdaniem polityka: im wyższa jest sprzedaż alkoholu, tym więcej pieniędzy mają gminy na walkę z alkoholizmem.
– To jest jakiś absurd i ten absurd w końcu należy zlikwidować – skomentował poseł PiS. I rzeczywiście, patrząc na przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, istnieje zależność między tym, ile sprzedaje się alkoholu, a tym, ile środków mają gminy na radzenie sobie ze skutkami jego spożywania.
Walka z alkoholizmem – zadanie własne gminy
Działania związane z profilaktyką i rozwiązywaniem problemów alkoholowych należą do zadań własnych samorządów (art. 41 ust. 1), dlatego gminy uchwalają programy profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przeciwdziałania narkomani (art. 41 ust. 2 ustawy o wychowaniu w trzeźwości).
Chodzi tutaj m.in. o zwiększanie dostępności pomocy terapeutycznej, pomoc prawną i psychospołeczną dla rodzin z problemem alkoholowym, a także o informowanie i edukowanie na temat konsekwencji picia alkoholu (art. 41 ust. 1).
Gminy finansują te działania ze swojego budżetu, który jest zasilany wpływami przeznaczonymi właśnie na takie zadania. Chodzi m.in. o pieniądze uzyskane z korzystania z zezwoleń na sprzedaż alkoholu (art. 111 ust. 1), a także o środki, które napływają dzięki opłatom za obrót tzw. małpkami (art. 92 ust. 15).
Opłata za zezwolenia – więcej sprzedasz, więcej płacisz
Przedsiębiorcy, którzy rozpoczynają działalność związaną ze sprzedażą alkoholi muszą wnieść opłatę za korzystanie z zezwolenia w wysokości ściśle określonej w ustawie (art. 111 ust. 2 i 3). Jej wysokość jest zależna od zawartości alkoholu w sprzedawanych napojach. Przykładowo: za sprzedaż trunków zawierających do 4,5 proc. i piwa opłata wynosi 525 zł. Ale za sprzedaż trunków zawierających powyżej 18 proc. alkoholu opłata rośnie do 2 100 zł (art. 111 ust. 2 i 3).
Przedsiębiorcy, którzy sprzedają napoje alkoholowe, są zobowiązani do złożenia, do dnia 31 stycznia, pisemnego oświadczenia o wartości sprzedaży z minionego roku (art. 111 ust. 4). Jeśli sprzedaż alkoholu w danym roku przekroczyła wyznaczone w ustawie progi, przedsiębiorca płaci dodatkowo określony w ustawie odsetek wartości sprzedaży tych napojów (art. 111 ust. 5). Odsetek ten zależy od tego, jak mocne były to napoje, i wynosi od 1,4 proc. do 2,7 proc. ogólnej wartości sprzedaży (art. 111 ust. 5).
W ustawie wprost wskazano, że gmina pobiera tę opłatę, aby mieć dodatkowe środki na rozwiązywanie problemów alkoholowych (art. 111 ust. 1). Przepisy działają tak, że im wyższa jest sprzedaż alkoholu, tym do gmin wpływa więcej pieniędzy na ten cel. To nie jest jedyny taki przypadek.
Sprzedaż małpek a wpływy do gmin
Przedsiębiorcy płacą także dodatkową opłatę za zezwolenie na obrót hurtowy napojami alkoholowymi w opakowaniach do 300 ml, czyli tzw. małpkami . Za każdy pełny litr 100-procentowego alkoholu w tych opakowaniach przedsiębiorca płaci dodatkowo 25 zł (art. 92 ust. 11). Wpływy z tych opłat trafiają w połowie do NFZ, a w połowie do gmin (art. 93 ust. 3).
W chwili wydania „małpek” kupującemu hurtownik ma obowiązek zapłaty powyższej opłaty (art. 92 ust. 15). Pomniejszyć ją może jedynie o kwotę naliczoną za zwróconą część towaru (art. 92 ust. 15). Tak więc znów – im większa sprzedaż, tym więcej pieniędzy trafia do gminy.
Również w przypadku tej opłaty, zgodnie z ustawą, gminy muszą przeznaczyć tak pozyskane środki na przeciwdziałanie negatywnym skutkom spożywania alkoholu (art. 93 ust. 4). Potwierdza to słowa Mariusza Krystiana – im więcej „małpek” sprzeda hurtownik, tym więcej pieniędzy mają gminy na walkę z alkoholizmem.
NIK pozytywnie oceniła wydatkowanie środków
Jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK), w latach 2021–2023 wpływy do budżetów gminnych, pochodzące z opłaty od napojów alkoholowych, wyniosły łącznie 759,7 mln zł. W przypadku dużych gmin było to w tych latach od kilku do kilkunastu milionów dochodu. Bydgoszcz pobrała 6,6 mln zł, Szczecin: 9,2 mln zł, a Poznań: 14,6 mln zł.
NIK pozytywnie oceniła wydatkowanie tych pieniędzy. Wskazała, że „w skontrolowanych gminach dochody z opłaty od napojów alkoholowych zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem na działania wymienione w ustawie o przeciwdziałaniu alkoholizmowi”.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



