Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Jarosław Kaczyński powtarza tezy denialistów klimatycznych
Jarosław Kaczyński powtarza tezy denialistów klimatycznych
![]()
Sprawa CO2 i to twierdzenie, że człowiek wpływa na zmiany klimatu, to są twierdzenia, które dziś, można powiedzieć, używając języka nauki, zostały już przez naukę sfalsyfikowane. To znaczy udowodniono, że są nieprawdziwe.
- Naukowcy są zgodni co do tego, że działalność człowieka jest główną przyczyną globalnego ocieplenia (1, 2, 3, 4, 5). Najbardziej szkodliwe dla klimatu jest spalanie paliw kopalnych, takich jak węgiel i ropa naftowa.
- Długoterminowy wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze jest napędzany działalnością człowieka i osiąga kolejne, rekordowe poziomy w historii. Sam dwutlenek węgla odpowiada za około 80 proc. całkowitego efektu cieplarnianego wywołanego przez wszystkie emitowane przez człowieka gazy cieplarniane od 1990 roku.
- Denializm klimatyczny, czyli zaprzeczanie zmianie klimatu lub przyjmowanie, że działalność człowieka nie ma wpływu na klimat, nie ma podstaw naukowych. W Demagogu wielokrotnie rozprawialiśmy się z rzekomymi naukowymi argumentami, które miały podważać to, co udowodnili już naukowcy (np. 1, 2, 3). Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego to również fałsz, kolejny już tego polityka w tym temacie.
Kaczyński uważa, że człowiek nie ma wpływu na klimat
Partia Prawa i Sprawiedliwości pracuje nad programem, z którym pójdzie do kolejnych wyborów parlamentarnych w 2027 roku. 6 czerwca odbyła się konferencja poświęcona ochronie środowiska, podczas której politycy i zaproszeni eksperci debatowali nad przyszłością Polski w tym sektorze. Prezes PiS Jarosław Kaczyński w swoim wystąpieniu przekonywał, że gdyby nawet cała Europa i Unia Europejska zredukowały do zera emisję gazów cieplarnianych, to i tak nie będzie to miało większego wpływu na klimat. Przy założeniu, że on w ogóle istnieje.
– Sprawa CO2 i to twierdzenie, że człowiek wpływa na zmiany klimatu, to są twierdzenia, które dziś, można powiedzieć, używając języka nauki, zostały już przez naukę sfalsyfikowane. To znaczy udowodniono, że są nieprawdziwe – mówił Kaczyński, dodając, że powstała „ideologia fałszywej świadomości”.
Polityk uważa, że klimat w Polsce zmieniał się wiele razy, co nie oznacza, że powinno to prowadzić do „przedsięwzięć, które duszą gospodarkę, duszą gospodarstwa domowe i Polskę”, m.in. ze względu na szczególną rolę węgla w polskiej energetyce. Sęk w tym, że w kwestii tego, że działalność człowieka wpływa na zmianę klimatu, osiągnięto już konsensu naukowy.
Człowiek odpowiada za zmianę klimatu
Według obliczeń z 2021 roku ponad 99 proc. prac naukowych wskazuje, że za zmiany klimatyczne odpowiada działalność człowieka. Badania potwierdzają, że działalność człowieka jest główną przyczyną globalnego ocieplenia (1, 2, 3, 4, 5). „Działalność człowieka jednoznacznie spowodowała globalne ocieplenie, a globalna temperatura powierzchni osiągnęła w latach 2011-2020 poziom o 1,1°C wyższy niż w latach 1850-1900” – wskazano w raporcie Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPPC), który jest kompleksowym podsumowaniem stanu wiedzy na temat zmiany klimatu.
Jak czytamy z kolei na stronie NASA (National Aeronautics and Space Administration), „w ciągu ostatniego stulecia spalanie paliw kopalnych, takich jak węgiel i ropa naftowa, spowodowało wzrost stężenia dwutlenku węgla (CO₂) w atmosferze […]. W mniejszym stopniu do wzrostu stężenia gazów cieplarnianych przyczyniło się również wylesianie terenów pod uprawy rolne, przemysł i inne działania człowieka”.
Długoterminowy wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze, napędzany działalnością człowieka, osiąga kolejne, rekordowe poziomy w historii. Sam dwutlenek węgla odpowiada około 80 proc. całkowitego efektu cieplarnianego wywołanego przez wszystkie emitowane przez człowieka gazy cieplarniane od 1990 roku – podaje Globalne Laboratorium Monitoringu NOAA na podstawie przeprowadzonych obserwacji i analiz.
Jak podaje Międzynarodowa Agencja Energetyczna, całkowita emisja CO2 związana z energią wzrosła o około 145 mln ton w 2025 r., osiągając nowy rekord prawie 38,4 mld ton, czyli o 5 proc. więcej niż w 2019 r. Wciąż rośnie też stężenie CO2 w atmosferze, które jest o 50 proc. wyższe niż w okresie przedindustrialnym.
Zmiana klimatu wpływa z kolei na człowieka
Zmiana klimatu niesie za sobą szereg negatywnych konsekwencji dla ludzi na całym świecie. Są to na przykład częstsze i bardziej intensywne burze, ekstremalne upały, powodzie, pożary lasów i susze. To także zwiększone ryzyko pojawiania się i rozprzestrzeniania chorób zakaźnych. Do tego dochodzą także szerokie skutki społeczne, ekonomiczne i zdrowotne.
Naukowcy opisali m.in. zjawisko stresu cieplnego, który zaostrza choroby układów krążeniowego i oddechowego, obniża wydajność pracy i obciąża systemy opieki zdrowotnej. Z kolei powodzie, burze i susze zakłócają łańcuchy dostaw i niszczą uprawy, magazyny i sieci transportowe, zwiększając straty gospodarcze i pogłębiając nierówności społeczne. Nieproporcjonalnie duże obciążenie odczuwają tzw. grupy wrażliwe, w tym osoby starsze i przewlekle chore.
Szacuje się, że do 2060 roku globalne straty PKB mogą sięgnąć 0,6–4,6 proc., z czego do 45 proc. wynika z negatywnych skutków zdrowotnych, a kolejne 43 proc. z pośrednich efektów w handlu. Według szacunków Polskiej Izby Ubezpieczeń z 2023 roku w ciągu ostatnich 40 lat katastrofy klimatyczne spowodowały straty sięgające 70 mld zł.
Nie ma stuprocentowej zgodności. Dlaczego?
Jak już wskazaliśmy wyżej, niemal 100 proc. badań naukowych udowadnia, że za zmianą klimatu stoi działalność człowieka. Ale co z pozostałymi badaniami? Wśród osób, które nie wierzą w udowodnioną tezę, są również naukowcy. W Demagogu opisywaliśmy konferencję w Sejmie, na której wypowiadał się geolog Stefan Uhlig, autor książki „Klimatyczne oszustwo”.
Uhlig, w przeszłości związany zawodowo z przemysłem wydobywczym, przedstawił w Sejmie argumenty za tym, że człowiek i emisje dwutlenku węgla będące efektem ludzkiej działalności, nie odpowiadają za zmianę klimatu. Problem w tym, że wszystkie zostały dawno obalone, o czym napisaliśmy w naszej analizie.
Na naszej stronie pisaliśmy również o ustaleniach innych gości tej konferencji. To naukowcy specjalizujący się w optoelektronice – dr inż. Jan Kubicki (fizyk) i dr inż. Tomasz Wójcik (chemik). Przeprowadzili oni eksperyment, który miał dowodzić, że wpływ emisji CO2 na klimat nie jest potwierdzonym faktem. Taki wniosek podważyli jednak inni naukowcy, prof. Szymon Malinowski (fizyk atmosfery), prof. Ralph Keeling (klimatolog) i prof. Raymond Pierrehumbert – fizyk planetarny (1, 2).
Ustalenia naukowców na temat klimatu próbował podważać również geolog prof. Leszek Marks (np. 1, 2, 3). Przekonywał on, że wpływ emisji gazów cieplarnianych na klimat przeszacowano, a obecna zmiana klimatu jest spowodowana czynnikami naturalnymi. Wbrew jego tezom, klimatolodzy uwzględniają w swoich badaniach pozaludzkie czynniki. Choć w dalekiej przeszłości dochodziło już do ociepleń i ochłodzeń, obecne globalne ocieplenie jest bezprecedensowe.
Denialiści klimatyczni. Co odrzucają?
Pomimo przytłaczającej ilości dowodów naukowych, wciąż osoby, które zaprzeczają, jakoby zmiana klimatu miała miejsce lub też uważają, że jest ona czymś naturalnym, na co człowiek nie ma wpływu. Takie postawy nazywamy denializmem klimatycznym. Jak podkreśla Instytut Badań Strukturalnych, niestety denialistyczne tezy są powtarzane w Polsce przez osoby publiczne, w tym polityków i dziennikarzy.
W Demagogu wielokrotnie rozprawialiśmy się z wypowiedziami polityków, którzy podważają to, co udowodnili już naukowcy (np. 1, 2, 3). Sprawdzaliśmy już wcześniej wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który otrzymał u nas fałsz za twierdzenie, że wpływ człowieka na klimat jest minimalny, prawie żaden. Teraz prezes PiS poszedł dalej i stwierdził, że również nauka doszła do takich wniosków, co nie jest prawdą.
Analiza powstała w ramach projektu Central European Digital Media Observatory (CEDMO) – interdyscyplinarnej sieci ekspertów, naukowców oraz organizacji walczących z dezinformacją w regionie Europy Środkowej. Projekt CEDMO jest finansowany ze środków Unii Europejskiej.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



