Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Polska uszczelniła granice z Białorusią? Do Niemiec dociera mniej migrantów
Polska uszczelniła granice z Białorusią? Do Niemiec dociera mniej migrantów
![]()
W 2023 roku przez ten szlak migracyjny, przez białorusko-polską, granicę przeszło 12 tys. ludzi. Oni przemierzali Polskę, aby udać się na granicę zachodnią. W ubiegłym roku udało nam się zmniejszyć liczbę tych nielegalnych migrantów z 12 tys. do 5 [tys. – przyp. Demagog]. W tym roku, za połowę roku, to jest 850 osób.
- Straż Graniczna (SG) wykrywa więcej prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej – w 2023 roku było ich 26 tys., a rok później: 30,5 tys. Przyrost odnotowała też unijna agencja Frontex. Równolegle wzrosła liczba cudzoziemców zatrzymanych lub ujawnionych przez SG w związku z tym procederem – z 565 osób do 2,6 tys. (s. 11).
- Niemiecka policja federalna raportuje, że odnotowała spadek liczby migrantów z historią podróży przez Białoruś, którzy usiłowali nielegalnie dostać się do Niemiec. W 2022 roku takich osób było 8,5 tys., a w 2023 roku: 11,9 tys. W 2024 roku widoczny jest spadek do poziomu 4,9 tys. Natomiast w pierwszej połowie 2025 roku zidentyfikowano 856 osób (s. 2). Na tej podstawie oceniamy wypowiedź jako prawdę.
- Do tych danych odwołuje się w swojej komunikacji Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a dostęp do nich ma także polska SG, która – na potrzeby czynności operacyjnych – monitoruje przepływy migracyjne w kraju.
- Rzeczniczka niemieckiej policji wyjaśniła nam, że służby weryfikują historię podróży na podstawie dokumentów (np. paszportów i wiz) oraz innych dowodów wskazujących na przybycie z Białorusi. W informacjach prasowych wymienia się m.in. zeznania migranta podczas przesłuchania (1, 2).
Migranci na granicy polsko-niemieckiej
W sieci trwają dyskusje o cudzoziemcach, którzy trafiają do Polski z Niemiec (np. 1, 2). Rzeczywiście w ostatnim czasie znacząco wzrosła liczba zawróceń – z 1,7 tys. w 2023 roku do 9,4 tys. w 2024 roku. Procedura ta dotyczy sytuacji, w których cudzoziemiec nie otrzyma zgody na wjazd do Niemiec i zostaje zmuszony do cofnięcia się do Polski.
Wyświetl ten post na Instagramie
W innej analizie wyjaśnialiśmy, że wzrost zawróceń wynika z przywrócenia przez Niemcy kontroli na granicy (od października 2023 roku), a połowa przypadków dotyczy osób z Ukrainy.
W ostatnich latach niemieckie służby zawracają na granicy także migrantów, którzy trafili do Unii Europejskiej przez Białoruś. Od 2021 roku na polsko-białoruskiej granicy trwa kryzys humanitarny w związku z nagłym wzrostem uchodźców instrumentalnie kierowanych do Polski przez białoruskie służby.
Rząd chwali się szczelną granicą
W 2024 roku unijny Frontex odnotował niemal trzykrotny wzrost ujawnionych prób nielegalnego przekroczenia wschodniej granicy UE – z 5,8 tys. do 17 tys. Mowa przede wszystkim o granicy z Białorusią i z Ukrainą.
Sytuację monitoruje też polska Straż Graniczna, która potwierdza, że w 2024 roku wykryła więcej cudzoziemców, którzy usiłowali przekroczyć granicę polsko-białoruską (30,5 tys. w stosunku do 26 tys. rok wcześniej). Natomiast w pierwszej połowie 2025 roku ta liczba wyniosła ok. 15 tys. Od 2023 do 2024 roku wzrosła także liczba cudzoziemców zatrzymanych przez SG w związku z tym procederem – z 565 osób do 2,6 tys. (s. 11).
Okazuje się, że ten trend zbiegł się w czasie ze zmianą sytuacji na zachodniej granicy. Niemiecka policja federalna raportuje, że w 2024 roku znacznie spadła liczba migrantów, którzy próbowali dostać się do Niemiec, a przybyli z Białorusi.
Komunikat w tej sprawie opublikowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), a na przedstawione w nim dane powoływali się w ostatnich tygodniach minister Tomasz Siemoniak, na antenie TVN24 [czas nagrania: 03:32], i wiceminister Czesław Mroczek, w Polsat News [czas nagrania: 05:02].
Do Niemiec trafia mniej migrantów z Białorusi
Zgodnie z danymi, które przekazała nam rzeczniczka prasowa niemieckiej policji, w ostatnim roku spadła liczba nieautoryzowanych przekroczeń granicy „powiązanych z Białorusią”. Chodzi o migrantów z historią podróży przez Białoruś, którzy usiłowali nielegalnie dostać się do Niemiec. To osoby, które mogły dostać się do UE przez Polskę, Łotwę lub Litwę.
W 2022 i 2023 roku takich przypadków odnotowano odpowiednio 8,5 tys. i 11,9 tys. W 2024 roku widoczny był spadek do 4,9 tys. Natomiast od stycznia do maja 2025 roku Bundespolizei wykryła tylko 536 takich osób.
Z danych, które niemiecka policja przekazała serwisowi oko.press, wynika, że zarówno w 2023, jak i w 2024 roku ⅓ tego grona stanowili migranci z Afganistanu. Duży odsetek stanowili też Syryjczycy.
Nieco nowsze dane przedstawiło w ostatnim czasie polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. W uzasadnieniu do projektu rozporządzenia o przywróceniu kontroli na granicy z Niemcami i z Litwą czytamy, że do czerwca na niemieckiej granicy zawrócono ok. 856 migrantów z historią podróży przez Białoruś (s. 2).
Kto weryfikuje pochodzenie migrantów?
Zwróciliśmy się do MSWiA z pytaniem o źródło danych przywołanych powyżej. W odpowiedzi rzecznik wyjaśnił, że pochodzą one od Straży Granicznej. Nie zgodził się z tym rzecznik tej formacji, który zaprzeczył, aby były to dane przedstawione przez SG.
Skąd wynika ta rozbieżność? Dopytaliśmy o to obu rzeczników.
Wyjaśnili, że przedstawione dane są pozyskane w wyniku współpracy z europejskimi partnerami – czyli prawdopodobnie od niemieckiej policji. Równocześnie, jak zapewnił nas rzecznik SG, polskie służby prowadzą nadzór nad przepływami migracyjnymi w kraju, choć zebrane dane operacyjne pozostają jedynie do służbowego i operacyjnego wykorzystania przez funkcjonariuszy tej formacji.
O dodatkowe wyjaśnienia zwróciliśmy się do rzeczniczki prasowej Bundespolizei. Z otrzymanej odpowiedzi wynika, że niemieckie służby weryfikują historię podróży każdego migranta na podstawie dokumentów (np. paszportów i wiz) oraz innych dowodów wskazujących na przybycie z Białorusi. Natomiast niemieckie doniesienia prasowe dodają, że korzysta się też z takich kryteriów jak zeznania migranta (1, 2).
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



