Strona główna Wypowiedzi Protesty wyborcze. Czy wzrost liczby komisji ma znaczenie?

Protesty wyborcze. Czy wzrost liczby komisji ma znaczenie?

Protesty wyborcze. Czy wzrost liczby komisji ma znaczenie?

Krzysztof Hetman

Minister Rozwoju i Technologii
Polskie Stronnictwo Ludowe

Przecież tych protestów wyborczych co wybory jest podobna ilość. W tym roku jest ich więcej, ale też ze względu na to, że jest więcej komisji wyborczych.

„7. Dzień Tygodnia” (Radio ZET), 22.06.2025

Fałsz

Wypowiedź uznajemy za fałsz, gdy:  

  • nie jest zgodna z żadną dostępną publicznie informacją opartą na reprezentatywnym i wiarygodnym źródle,  
  • jej autor przedstawia nieaktualne informacje, którym przeczą nowsze dane, zawiera szczątkowo poprawne dane, ale pomija kluczowe informacje i tym samym fałszywie oddaje stan faktyczny.  

Sprawdź metodologię

„7. Dzień Tygodnia” (Radio ZET), 22.06.2025

Fałsz

Wypowiedź uznajemy za fałsz, gdy:  

  • nie jest zgodna z żadną dostępną publicznie informacją opartą na reprezentatywnym i wiarygodnym źródle,  
  • jej autor przedstawia nieaktualne informacje, którym przeczą nowsze dane, zawiera szczątkowo poprawne dane, ale pomija kluczowe informacje i tym samym fałszywie oddaje stan faktyczny.  

Sprawdź metodologię

  • W wyborach prezydenckich w 2025 roku głosowanie odbyło się w rekordowej liczbie 32 143 obwodów. Mimo to najwięcej protestów wyborczych w historii – ponad pół milionazgłoszono podczas wyborów prezydenckich w 1995 roku, gdy liczba obwodów była najmniejsza (22 472).
  • W ostatnich wyborach – zarówno do Sejmu i Senatu, jak i do Parlamentu Europejskiego – liczba obwodów również przekroczyła 30 tys. (1, 2). Liczba protestów była jednak znacznie niższa niż w wyborach prezydenckich w 2025 roku. Zgłoszono ich wówczas odpowiednio 1 177 oraz 33, w porównaniu do ok. 50 tys. protestów wniesionych obecnie.
  • Dostępne dane nie wskazują na istnienie zależności między liczbą obwodów głosowania a liczbą protestów wyborczych, dlatego wypowiedź Krzysztofa Hetmana oceniamy jako fałsz

„Liczyć, czy nie liczyć?”. Spór o ponowne przeliczenie głosów

Po informacjach o kolejnych protestach wyborczych trwa dyskusja (np. 1, 2, 3), czy konieczne jest ponowne przeliczenie głosów w wyborach prezydenckich. W programie „7. Dzień Tygodnia” w Radiu ZET europoseł PSL Krzysztof Hetman stwierdził, że należy zaakceptować wynik głosowania.

– Trzeba pogodzić się z wynikiem wyborów. Zwyciężył pan Karol Nawrocki – powiedział Hetman. Tłumaczył, że choć wszystkie nieprawidłowości należy wyjaśnić, to jego zdaniem nie ma podstaw do ponownego liczenia wszystkich głosów.

Polityk zauważył również, że większa liczba protestów może wynikać z większej liczby komisji wyborczych. Tego jednak nie potwierdzają dostępne dane, które nie wskazują na istnienie związku między liczbą obwodów a liczbą protestów.

Kto może zgłosić protest wyborczy? 

Zgodnie z Kodeksem wyborczym protest może zgłosić każdy wyborca, którego nazwisko znajdowało się w spisie w dniu głosowania. Prawo to przysługuje także przewodniczącemu komisji wyborczej oraz pełnomocnikowi wyborczemu (art. 82). 

Według szacunków Sądu Najwyższego (SN), w związku z ostatnimi wyborami prezydenckimi wpłynęło ok. 50 tys. protestów. 25 czerwca zespół prasowy SN informował PAP, że jest to już prawie 53,9 tys. protestów. To drugi najwyższy wynik w historii wyborów prezydenckich w Polsce.

Małgorzata Manowska, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, wskazywała w Radiu ZET, że 90 proc. złożonych protestów to powielone formularze, przygotowane według wzoru udostępnionego wcześniej w mediach społecznościowych przez Romana Giertycha. 

Sąd Najwyższy poinformował, że posiedzenie, podczas którego zostanie podjęta uchwała stwierdzająca ważność wyborów na Prezydenta RP, odbędzie się 1 lipca 2025 roku. Już w piątek, 27 czerwca, odbędą się jawne posiedzenia w sprawie rozstrzygnięcia protestów wyborczych.

Dlaczego liczba obwodów głosowania rośnie?

W II turze wyborów prezydenckich w 2025 roku głosowanie odbyło się w 32 143 obwodach, co stanowi dotychczasowy rekord. Liczba komisji rośnie jednak od kilku lat – także w ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu oraz do Parlamentu Europejskiego przekroczyła 30 tys. (1, 2).

Na wzrost liczby komisji mają wpływ niedawne zmiany w prawie. W marcu 2023 roku weszła w życie nowelizacja Kodeksu wyborczego, która zgodnie z uzasadnieniem projektu miała zwiększyć frekwencję i poprawić przejrzystość procedur (s. 36). 

Umożliwiono tworzenie stałych obwodów głosowania w miejscowościach od 200 mieszkańców (wcześniej próg wynosił 500). Szacowano, że nowe przepisy pozwolą utworzyć ok. 6 tys. dodatkowych komisji (s. 69).

Jak wskazuje prof. Jarosław Flis, nie osiągnięto celów nowych regulacji. Rzeczywisty wzrost liczby komisji na terenach wiejskich w kolejnych wyborach był niższy, niż przewidywano, i według danych PKW wyniósł 3 336 (s. 2).

Liczba protestów rośnie wraz z liczbą obwodów? To fałsz

Dostępne dane nie wskazują na istnienie zależności między liczbą obwodów głosowania a liczbą protestów wyborczych. Obserwowany wzrost liczby komisji nie koreluje ze wzrostem liczby wniesionych protestów. 

Współczynnik korelacji między liczbą obwodów a liczbą protestów w przypadku wyborów prezydenckich z lat 1990–2025 wyniósł ok. –0,37. Jeśli więc możemy mówić o jakiejkolwiek zależności między tymi liczbami, to o słabej – i to ujemnej (im więcej obwodów, tym mniej protestów).

Najwięcej protestów wyborczych w historii – ponad pół milionazgłoszono podczas wyborów prezydenckich w 1995 roku, gdy liczba obwodów była najmniejsza – wynosiła 22 236. 

Ponadto w ostatnich wyborach parlamentarnych oraz do Parlamentu Europejskiego, mimo że liczba komisji przekraczała już 30 tys. (1, 2) – podobnie jak w wyborach prezydenckich w 2025 roku – liczba złożonych protestów była znacznie mniejsza. Wyniosła odpowiednio 1 177 oraz 33 protesty. 

Rekord w wyborach w 1995 roku. Chodziło o wykształcenie Kwaśniewskiego

W 1995 roku Aleksander Kwaśniewski wygrał wybory prezydenckie z Lechem Wałęsą. Po ogłoszeniu wyników złożono ponad 500 tys. protestów

Główne zarzuty dotyczyły nieprawdziwego oświadczenia Kwaśniewskiego o ukończeniu studiów wyższych. Sąd Najwyższy potwierdził, że kandydat podał nieprawdziwe informacje, ale stwierdził, że nie miało to decydującego wpływu na wynik głosowania i uznał, że wybory były ważne.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź