Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Pyszne.pl nie boi się kontroli PIP. Czy zmieni to dyrektywa o pracy platformowej?
Pyszne.pl nie boi się kontroli PIP. Czy zmieni to dyrektywa o pracy platformowej?
![]()
Reforma PIP już przynosi pierwsze skutki. Pyszne pl likwiduje własną flotę kurierów. Pyszne pl poinformowało, że rozwiąże dotychczasowe umowy z ok. 5 tys. kurierów i przejdzie na model współpracy z zewnętrznymi partnerami logistycznymi. Firma wprost wskazuje, że jednym z powodów są nowe przepisy dotyczące Państwowej Inspekcji Pracy oraz ryzyko przymusowego przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.
Analiza w pigułce
- 14 lipca Pyszne.pl przekazało, że do końca sierpnia planuje zakończyć współpracę z ok. 5 tys. kurierów. Dostawcom ma zostać zaproponowane podpisanie umów z tzw. partnerami flotowymi. Prawdą jest również, że kilka dni wcześniej (8 lipca) weszła w życie reforma Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Od tego dnia Okręgowy Inspektorat Pracy może nakazać przekształcenie umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę, jeśli uzna, że między stronami istnieje stosunek pracy.
- Arkadiusz Krupicz, prezes i twórca Pyszne.pl, tłumaczył w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że zmiana modelu współpracy z kurierami pozwoli firmie być bardziej konkurencyjną. Jego zdaniem ułatwi też pracę dostawcom, którzy będą mogli współpracować z wieloma firmami jednocześnie, co ma zwiększyć ich elastyczność i dostępność dostaw. Przeciwko tej decyzji protestuje związek zawodowy kurierów Pyszne.pl.
- Obecnie w Pyszne.pl rzeczywiście trwa kontrola PIP. Firma zaprzecza jednak, by miała ona wpływ na zmianę modelu współpracy. „Przejście na model 3PL nie jest reakcją na kontrole, lecz wcześniej zaplanowaną decyzją biznesową i operacyjną, do której zostaliśmy zmuszeni przez nierówne standardy rynkowe” – czytamy w oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej (PAP). Chodzi o to, że inne firmy świadczące podobne usługi nie zatrudniają kurierów bezpośrednio, lecz korzystają z partnerów flotowych.
- Sytuację tę mogłaby zmienić implementacja unijnej dyrektywy o pracy platformowej. Jej wdrożenie może ułatwić uznawanie osób wykonujących pracę za pośrednictwem platform, np. dostawców jedzenia, za pracowników etatowych. Nie wiadomo jednak, jaki kształt przyjmą polskie przepisy – projekt ustawy wciąż nie został opublikowany. Polska ma czas na wdrożenie dyrektywy do 2 grudnia 2026 roku.
Jak poinformował związek zawodowy Konfederacja Pracy Kurierów Pyszne.pl, 14 lipca Takeaway Express Poland sp. z o.o. (działająca pod marką Pyszne.pl) przekazała kurierom, że zamierza rozwiązać z nimi umowy. Około 5 tys. osób ma otrzymać propozycję podpisania umów z partnerami flotowymi i za ich pośrednictwem kontynuowania współpracy z Pyszne.pl.
Zdaniem niektórych polityków, m.in. Ryszarda Petru i Pawła Usiądka, decyzja firmy ma związek z wejściem w życie reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). „Pyszne.pl zwolniło prewencyjnie wszystkich kurierów (5 tysięcy), aby PIP nie wymusiła na firmie zatrudnienia ich na etat” – napisał na platformie X Ryszard Petru.
Taki związek sugerowały również nagłówki na portalach Bankier.pl i Business Insider Polska w artykułach, które informowały o zmianach w Pyszne.pl. Z analizy kolektywu Res Futura wynika, że około 74 proc. sprawdzanych wpisów wskazuje rząd i nową ustawę o PIP jako odpowiedzialnych za sytuację kurierów.
Poseł Konfederacji Ryszard Wilk stwierdził nawet, że sama firma wskazała reformę PIP jako jeden z powodów rozwiązania umów z kurierami. Oficjalne stanowisko Pyszne.pl jest jednak inne. Nie jest też przesądzone, czy nowe kompetencje inspektorów pracy w ogóle będą miały zastosowanie do sytuacji kurierów.
Założyciel Pyszne.pl: „Model, który wyrównuje zasady gry”
Jeszcze zanim media obiegła (np. 1, 2, 3) informacja o zwolnieniach w Pyszne.pl, twórca firmy, a obecnie jej dyrektor zarządzający, Arkadiusz Krupicz udzielił wywiadu dla Rzeczpospolitej. Tłumaczył w nim, że dotychczasowy model współpracy z kurierami przestał być dla firmy przewagą konkurencyjną.
Chodzi o to, że inne platformy świadczące podobne usługi jak Pyszne.pl, nie zatrudniają dostawców bezpośrednio. Aby zostać ich kurierem należy prowadzić własną działalność gospodarczą albo podpisać umowę z jednym z tzw. partnerów flotowych.
„Zmiana polega na tym, że do tej pory wymagaliśmy od kuriera, aby w czasie realizacji zleceń dla Pyszne.pl nie wykonywał pracy dla innych podmiotów. Teraz zyska on pełną swobodę i możliwość jednoczesnej pracy dla różnych aplikacji – to tzw. zjawisko multi-appingu. […] Model operacyjny, na który przechodzimy, gwarantuje tę szybkość i większą dostępność dostawców.”
ZUS i PIP przeprowadzają kontrole w Pyszne.pl
23 lipca ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podczas briefingu prasowego w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim poinformowała, że skierowała do Głównego Inspektora Pracy i prezesa ZUS wnioski o przeprowadzenie kontroli w Pyszne.pl.
„Jeśli okaże się, że umowy cywilne w tej sytuacji były nieuprawnione, inspektorzy będą mogli przez decyzję administracyjną zamienić je w umowy o pracę. A wówczas pracodawca nie będzie już mógł wyrzucić 5 tysięcy ludzi na ulicę z dnia na dzień – konieczne będą konsultacje ze związkiem zawodowym czy wypłata odpraw, zgodnie z ustawą o zwolnieniach grupowych.”
Jak wskazała Dziemianowicz-Bąk, skuteczne działanie w sprawie kurierów Pyszne.pl jest możliwie dzięki reformie PIP. Od 8 lipca okręgowy inspektor pracy może nakazać przekształcenie umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę, jeśli uzna, że między stronami istnieje stosunek pracy.
Pyszne.pl: Decyzja zapadła już wcześniej
W oświadczeniu przesłanym przez biuro prasowe Pyszne.pl do Polskiej Agencji Prasowej (PAP), spółka sprzeciwiła się narracji, która „przedstawia Pyszne.pl jako podmiot uchylający się od odpowiedzialności”.
Firma podkreśliła, że Państwowa Inspekcja Pracy już wcześniej kontrolowała model współpracy z kurierami i nie stwierdziła naruszeń. „Przejście na model 3PL nie jest reakcją na kontrole, lecz wcześniej zaplanowaną decyzją biznesową i operacyjną, do której zostaliśmy zmuszeni przez nierówne standardy rynkowe” – czytamy w oświadczeniu.
Jak tłumaczy Pyszne.pl, firma wcześniej miała wierzyć, że własna organizacja dostaw będzie coraz powszechniejsza w branży. Liczyła również na wdrożenie dyrektywy o pracy platformowej, która mogłaby wprowadzić jasne i równe zasady dla wszystkich firm.
Czy kurierzy mogliby zostać uznani za pracowników?
Nie jest jednak pewne, czy nowe uprawnienia PIP znajdą zastosowanie w przypadku kurierów Pyszne.pl. „Obecnie platformy nie boją się PIP m.in. z powodu definicji stosunku pracy zawartej w art. 22 § 1 Kodeksu pracy, która wymaga istnienia obowiązku świadczenia pracy w określonym, narzuconym czasie, miejscu i pod kierownictwem” – tłumaczy radczyni prawna Joanna Śliwińska.
To właśnie dlatego istotne znaczenie może mieć wdrożenie unijnej dyrektywy o pracy platformowej, na co wskazywała także Dziemianowicz-Bąk. Celem dyrektywy jest poprawa warunków pracy osób wykonujących zlecenia za pośrednictwem platform cyfrowych. Unia Europejska szacowała, że w 2025 roku za ich pośrednictwem mogło pracować ok. 43 mln osób.
Przepisy mają m.in. uregulować wykorzystywanie systemów algorytmicznych w zarządzaniu pracownikami oraz ułatwić ustalenie właściwego statusu zatrudnienia. Jej kluczowym rozwiązaniem jest wprowadzenie domniemania istnienia stosunku pracy.
„Jeżeli stwierdzone zostaną fakty wskazujące na kontrolę i kierownictwo – zgodnie z prawem krajowym, układami zbiorowymi lub praktyką obowiązującymi w państwach członkowskich – domniemywać się będzie, że stosunek między cyfrową platformą pracy a osobą wykonująca pracę to stosunek pracy”.
Dyrektywa o pracy platformowej. Kiedy będzie wdrożona?
Polska, podobnie jak pozostałe państwa członkowskie Unii Europejskiej, ma czas na wdrożenie dyrektywy do 2 grudnia 2026 roku.
Nie wiadomo jednak, jaki kształt przyjmą polskie przepisy. Projekt ustawy wdrażającej dyrektywę mimo wielokrotnych zapowiedzi, nie został dotąd opublikowany. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk poinformowała, że 23 lipca złożyła wniosek o wpisanie go do wykazu prac legislacyjnych.
Nie jest też przesądzone, jakie rozwiązania ostatecznie znajdą się w ustawie. Warto przypomnieć, że również reforma Państwowej Inspekcji Pracy została uchwalona w węższym zakresie, niż pierwotnie zakładano.
Dlaczego związkowcy protestują przeciwko decyzji Pyszne.pl?
Arkadiusz Krupicz z Pyszne.pl przekonywał, że nadmierne – jak to określił – „usztywnienie relacji między platformami i dostawcami” mogłoby doprowadzić do wzrostu kosztów działalności platform.
Jednocześnie stwierdził, że „współczesna legislacja w Polsce i Europie zmierza nieuchronnie w kierunku elastyczności”. Powoływał się także na analizy prowadzone przez Pyszne.pl, z których ma wynikać, że elastyczność jest „nadrzędną wartością” tego modelu współpracy dla 83 proc. dostawców. Przyznał, że z obserwacji firmy, wynika, że głos kurierów jest słyszany także przez ustawodawców.
Innego zdania są związkowcy z Konfederacji Pracy Kurierów Pyszne.pl. Według nich przejście na współpracę z partnerami flotowymi oznacza niższe wynagrodzenia, często mniejsze niż minimalna stawka określona w przepisach.
Związkowcy zwracają również uwagę na konieczność ponoszenia opłat na rzecz partnera flotowego, a także słabszą ochronę praw pracowniczych, co ich zdaniem pokazują doświadczenia kurierów Lieferando (niemieckiego oddziału JustEat Takeaway, właściciela Pyszne.pl).
Do rządu zaapelowali o pilne działania. „Osoby pracujące za pośrednictwem platform cyfrowych zasługują na godne warunki zatrudnienia, stabilność i realną ochronę swoich praw” – napisano w informacji prasowej.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



