Strona główna Wypowiedzi Migranci ekonomiczni w Polsce. Ile pozwoleń na pracę wydało PiS?

Migranci ekonomiczni w Polsce. Ile pozwoleń na pracę wydało PiS?

Migranci ekonomiczni w Polsce. Ile pozwoleń na pracę wydało PiS?

Adam Szłapka

Rzecznik prasowy rządu
Koalicja Obywatelska

Za rządów PiS Polska wydała ponad 2,8 mln krajowych wiz pracowniczych. To 47,7% wszystkich wiz wydanych w UE w tym czasie.

X, 11.10.2025

Częściowa prawda

Wypowiedź uznajemy za częściową prawdę, gdy: 

  • zawiera połączenie informacji prawdziwych z fałszywymi. Obecność nieprawdziwej informacji nie powoduje jednak, że teza zawarta w weryfikowanym stwierdzeniu zostaje wypaczona bądź przeinaczona,
  • rzeczywiste dane w jeszcze większym stopniu przemawiają na korzyść tezy autora.

Sprawdź metodologię

X, 11.10.2025

Częściowa prawda

Wypowiedź uznajemy za częściową prawdę, gdy: 

  • zawiera połączenie informacji prawdziwych z fałszywymi. Obecność nieprawdziwej informacji nie powoduje jednak, że teza zawarta w weryfikowanym stwierdzeniu zostaje wypaczona bądź przeinaczona,
  • rzeczywiste dane w jeszcze większym stopniu przemawiają na korzyść tezy autora.

Sprawdź metodologię

  • Dane, na które powołuje się Adam Szłapka, pochodzą ze sprawozdania komisji śledczej badającą tzw. aferę wizową. Obejmują one lata 2019–2023, a jako ich źródło wskazano Ministerstwo Spraw Zagranicznych (s. 8–9).
  • Podobne wartości znajdują się w statystykach Eurostatu. Zgodnie z nimi w latach 2019–2023 Polska przyznała 2,79 mln pierwszych pozwoleń na pobyt cudzoziemcom w związku z pracą na okres powyżej trzech miesięcy. Stanowi to 46,2 proc. wszystkich tego typu pozwoleń wydanych w Unii Europejskiej.
  • W okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości – licząc od pierwszego pełnego roku kalendarzowego ich rządów (czyli od 2016 roku) – Polska wydała ponad 4,4 mln pozwoleń na pracę. To nieco ponad 49,1 proc. wszystkich takich dokumentów wydanych w tym czasie w Unii Europejskiej. 90 proc. z nich trafiło do obywateli Ukrainy i Białorusi.
  • Polska za rządów PiS wydała więcej pozwoleń, niż podał Adam Szłapka. Uwzględnienie danych z lat 2016–2018 wzmacnia jednak jego tezę o wysokim udziale Polski w liczbie pozwoleń na pracę wydawanych w Unii Europejskiej. Z tego powodu oceniamy jego wypowiedź jako częściową prawdę.

Protest #wObronie Polski. Manifestacja PiS w Warszawie

11 października w Warszawie odbył się wiec zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Jednym z tematów wydarzenia na placu Zamkowym była nielegalna migracja. 

„Nielegalni migranci to realne zagrożenie. Nie pozwólmy na to, by ulice naszych miast stały się niebezpieczne” – przekonywał Mariusz Błaszczak, wiceprezes PiS. 

Politycy PiS zwracali także uwagę na ryzyka związane z legalną migracją. Nawiązując do paktu migracyjnego, ostrzegali, że Polsce grozi objęcie procedurą relokacji migrantów w ramach mechanizmu solidarnościowego. „Trzeba tego pilnować i po to tu jesteśmy” – podkreślał były premier Mateusz Morawiecki

W reakcji na manifestację politycy obozu rządzącego podnosili, że członkowie PiS ostrzegają przed ryzykiem związanym z obecnością migrantów w Polsce, ale to paradoksalnie właśnie za rządów partii Jarosława Kaczyńskiego mieliśmy do czynienia z rekordowym wzrostem liczby nowych migrantów w kraju (np. 1, 2, 3). 

Do sobotniej manifestacji odniósł się również rzecznik rządu Adam Szłapka, który zwrócił uwagę, że za rządów PiS prawie połowa wszystkich pozwoleń na pracę w Unii Europejskiej została wydana przez Polskę. 

2,8 mln krajowych wiz pracowniczych. Jakie jest źródło danych rzecznika rządu?

Liczby przywołane przez Adama Szłapkę pokrywają się z ustaleniami komisji śledczej badającej tzw. aferę wizową. Komisja jako źródło danych wskazała Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ). 

„Polska w ostatnich latach prowadziła najbardziej otwartą politykę w zakresie migracji ekonomicznej. W konsekwencji była krajem wydającym najwięcej wiz krajowych pracowniczych w całej Unii Europejskiej. W latach 2019–2023 wydano w Polsce 2 871 927 krajowych wiz pracowniczych, co stanowiło 47,7% wszystkich wiz krajowych pracowniczych w Unii Europejskiej”.

Polska wydała najwięcej wiz w UE? Potwierdzają to raport NIK i dane Eurostatu

Politykę migracyjną PiS podobnie oceniła Naczelna Izba Kontroli (NIK) w październiku 2024 roku. NIK ustaliła, że w latach 2018–2023 Polska wydała łącznie ponad 6 mln wiz, z czego 3,8 mln wiz pracowniczych. „Tym samym [Polska – przyp. Demagog] znalazła się w gronie państw, które wydały najwięcej tego rodzaju wiz w UE” – stwierdzono po kontroli w MSZ. 

Dane podane przez komisję śledczą oraz NIK odnoszą się jednak jedynie do części okresu rządów Prawa i Sprawiedliwości. Informacje o skali wydawanych pozwoleń na pracę dla cudzoziemców we wcześniejszych latach znajdziemy w statystykach Eurostatu.

Według Eurostatu, licząc od pierwszego pełnego roku kalendarzowego rządów PiS, czyli od 2016 roku, Polska wydała ponad 4,4 mln pozwoleń na pracę. Stanowi to nieco ponad 49,1 proc. wszystkich takich dokumentów wydanych w Unii Europejskiej w latach 2016–2023.

Skąd pochodzą migranci ekonomiczni w Polsce? Przeważają dwa kraje

„Bardzo przestrzegam przed poddawaniem się terrorowi liczb, szczególnie jeśli są one skumulowane w okresie 8-10 lat” – komentował w październiku 2024 roku ustalenia NIK dr hab. Paweł Kaczmarczyk, dyrektor Ośrodka Badań nad Migracjami UW, w rozmowie z OKO.press. Ekspert zwrócił uwagę, że do 2021 roku zezwolenia na pracę były wydawane przede wszystkim obywatelom Ukrainy.

Zgodnie z danymi Eurostatu zmiana nastąpiła w 2022 roku, gdy rozpoczęła się pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę. 

Warto zauważyć, że lata 2022–2023 to okres, w którym udział wiz wydawanych przez Polskę się zmniejszył i wyniósł 34,4 proc. wszystkich pozwoleń na pracę w UE. 

„Co więcej, my tak naprawdę nie wiemy, czy na podstawie tych zezwoleń na pracę uzyskano wizę, a także czy te osoby do Polski w ogóle dotarły” – tłumaczył dyrektor OBM. Wskazał, że nawet Ministerstwo Pracy twierdzi, że lepszą miarą migracji ekonomicznej są dane zbierane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). „Nie są potrzebne alarmistyczne komunikaty. Potrzebna jest strategia i wydolny system” – podsumował Kaczmarczyk. 

W Polsce przybywa czy ubywa migrantów? 

Rząd nie tylko krytykuje poprzedników za brak kontroli nad migracją, lecz także chwali się, że dzięki ich polityce zatrudnienie cudzoziemców w Polsce spada. Jak sugeruje grafika, którą opublikowano na profilu współrządzącej Platformy Obywatelskie, liczba cudzoziemców pracujących w Polsce spadła z prawie 1 mln w 2023 roku do nieco ponad 800 tys. w 2025 roku.

Platforma Obywatelska nie podała źródła tych danych. „Gazeta Wyborcza” zauważyła, że porównanie liczb przedstawionych przez PO z najnowszymi szacunkami Głównego Urzędu Statystycznego z kwietnia 2025 roku wskazywałoby, że w Polsce ubyło około 240 tys. pracowników z zagranicy. Według GUS pracę w Polsce wykonywało wtedy 1,0773 mln cudzoziemców.

Aby wyjaśnić przyczynę tej rozbieżności, Adam Szłapka skierował „Gazetę Wyborczą” do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS). Resort jednak nie udzielił dotąd odpowiedzi redakcji.

Być może liczba z grafiki PO odnosi się do łącznej liczby dokumentów pozwalających na legalną pracę. „Rzeczpospolita” podała, na podstawie danych MRPiPS, że liczba ta sięgnęła w I półroczu 823 tys. i była o 11 proc. mniejsza niż rok wcześniej. Rosnąca jednocześnie liczba pracujących cudzoziemców – jak wyjaśnił Andrzej Kubisiak, wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) – może być efektem rosnącej aktywności zawodowej Ukraińców mieszkających w Polsce, a także ich wychodzenia z szarej strefy.

Rzeczywistość daleka od przekazu koalicji

W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” ekspert PIE stwierdził, że „trend w liczbie pracujących w Polsce obcokrajowców jest zupełnie odwrotny, niż próbuje malować to największa partia koalicyjna”. Potwierdzałyby to wspomniane dane GUS, zgodnie z którymi wiosną 2025 roku w Polsce pracowało legalnie o 5,5 proc. więcej obcokrajowców niż rok wcześniej.

Również z danych ZUS (plik: cudzoziemcy – liczba ogółem) wynika, że liczba pracujących w Polsce cudzoziemców rośnie. Na koniec sierpnia 2023 roku liczba ubezpieczonych wynosiła ok. 1,10 mln, z czego 67,9 proc. stanowili obywatele Ukrainy. Dwa lata później było to już 1,25 mln, a odsetek obywateli Ukrainy spadł do 66 proc.

Andrzej Kubisiak dodaje, że choć wzrost wciąż jest widoczny, to nie jest tak wielki jak w poprzednich latach. Wpływ na ten fakt ma jednak nie tylko polityka rządu.

„Utrzymywanie liberalnego modelu migracji, jak ten z ostatnich 10 lat, nie byłoby możliwe. Po pierwsze, tak jak wspomniałem, wyczerpują się źródła migracji do Polski, po drugie wzrosła społeczna i polityczna presja na ograniczanie migracji, a po trzecie nasz system – od administracji publicznej, po system edukacji – ma ograniczoną przepustowość, po prostu nie udźwignąłby dalszego wzrostu migracji”.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź