Informujemy o najważniejszych wydarzeniach ze świata fact-checkingu.
Dezinformacja przed wyborami na Węgrzech. Kto za nią stoi?
Pranie brudnych pieniędzy, defraudacja, pedofilia – skandaliczne zarzuty zalewają węgierskie media tuż przed wyborami parlamentarnymi. Tyle że żadne z oskarżeń nie jest prawdziwe. Za falą dezinformacji stoi zorganizowana grupa, która od lat manipuluje opinią publiczną.
Fot. Pixabay / Modyfikacje: Demagog
Dezinformacja przed wyborami na Węgrzech. Kto za nią stoi?
Pranie brudnych pieniędzy, defraudacja, pedofilia – skandaliczne zarzuty zalewają węgierskie media tuż przed wyborami parlamentarnymi. Tyle że żadne z oskarżeń nie jest prawdziwe. Za falą dezinformacji stoi zorganizowana grupa, która od lat manipuluje opinią publiczną.
12 kwietnia 2026 roku odbędą się wybory parlamentarne na Węgrzech. Viktor Orbán, lider partii FIDESZ, utrzymuje się u władzy nieprzerwanie od 16 lat. Obecnie rządzi w koalicji z prawicową partią KDNP. Sondaże wskazują, że sytuacja w kraju może się zmienić. Od końca 2024 roku lepsze wyniki niż FIDESZ zdobywa TISZA, partia kierowana przez Pétera Magyara.
Sama rywalizacja wyborcza budzi jednak liczne kontrowersje (1, 2, 3). Magyar uważa, że jest przeciwko niemu prowadzona kampania oszczerstw. Według ustaleń projektu Gnida za częścią skoordynowanych działań dezinformacyjnych stoją zagraniczne służby finansujące grupę Storm-1516.
Fałszywe oskarżenia wobec Pétera Magyara
29 stycznia 2026 roku w internecie pojawiła się informacja, że Péter Magyar przemycił 16,7 mln dolarów w gotówce z Ukrainy do Londynu. Polityk rzekomo wykorzystał wyjazd do zaatakowanego szpitala dziecięcego Ochmatdyt (w lipcu 2024 roku) w celu przekazania środków ze zbiórki jako „przykrywkę” do popełnienia przestępstwa.
Fałszywy artykuł ze strony nieistniejącego Europejskiego Centrum Dziennikarstwa Śledczego. Źródło: Wayback Machine
Do tych ustaleń mieli rzekomo dotrzeć dziennikarze z Europejskiego Centrum Dziennikarstwa Śledczego (ECIJ). Jak zauważa Péter Buda, były oficer kontrwywiadu, w rozmowie z węgierskim serwisem informacyjnym Telex.hu, tekst ma celowo wprowadzać odbiorców w błąd. ECIJ rzekomo działa w Brukseli od 2019 roku, ale ich witryna została zarejestrowana dopiero 20 stycznia 2026 roku, dziewięć dni przed publikacją artykułu z oskarżeniami. W sieci nie ma żadnych śladów ich wcześniejszej aktywności.
Buda zwraca również uwagę na rażące nieścisłości. Z podpisów na stronie głównej wynika, że niektóre artykuły powstały trzy miesiące temu. Dane systemowe pokazują, że w rzeczywistości opublikowano je w styczniu. Strona w ogóle nie istniała te kilka miesięcy temu. Mimo to ktoś próbuje manipulować datą publikacji tekstów. Żaden z nich nie został podpisany nazwiskiem autora.
Pranie brudnych pieniędzy? To też fake
4 lutego 2026 roku w sieci ponownie pojawiła się informacja o rzekomej kradzieży. Tym razem Péter Magyar miał przemycić ponad 40 milionów euro z funduszy pomocy finansowej Ukrainie od UE. W latach 2018–2019 kierował działem prawa UE w Węgierskim Banku Rozwoju (węg. Magyar Fejlesztési Bank). Wówczas rzekomo wykorzystał swoje wpływy do prania brudnych pieniędzy.
Fałszywy artykuł ze strony nieistniejącego medium Times of Ukraine. Źródło: Wayback Machine
Sprawą miała się ponoć zajmować ukraińska Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAPO). Nie znajdziemy jednak żadnych wiarygodnych źródeł potwierdzających tę informację. Brakuje wzmianek na ten temat na stronie ukraińskiego Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU).
Wiadomość o rzekomej kradzieży 40 milionów euro pojawiła się na stronie timesofukraine.net. Witryna została zarejestrowana 1 lutego 2026 roku, trzy dni przed publikacją artykułu, w którym padły oskarżenia. Profile o podobnej nazwie cieszą się sporą popularnością na Telegramie i YouTubie. Nie mają one jednak związku z nowo powstałą stroną.
Fałszywe oskarżenia wobec pastora
Polityk nie był jednak jedyną ofiarą dezinformacji. Fałszywe zarzuty dotknęły również pastora Gábora Iványia, który otwarcie krytykuje Viktora Orbána, mimo wcześniejszych zażyłych relacji z prezydentem. Na stronie okyomozoriport.hu pojawiła się informacja, że byli uczniowie księdza oskarżają go o molestowanie seksualne. W tekście wielokrotnie przewijała się informacja o jego poparciu dla Pétera Magyara.
Fałszywy artykuł ze strony nieistniejącego medium Oknyomozó Riport. Źródło: Wayback Machine
Witryna została zarejestrowana 18 lutego 2026 roku. Artykuł z oskarżeniami wobec pastora ukazał się dwa dni później, 20 lutego. Na stronie brakuje podstawowych informacji redakcyjnych. Nie wskazano wydawnictwa, redaktora naczelnego ani wydawcy. Brakuje również danych pozwalających ustalić, kto stoi za powstaniem portalu oraz od kiedy on działa. Dodatkowo żaden z opublikowanych tekstów nie został podpisany nazwiskiem autora.
Wiadomość została następnie udostępniona na Facebooku i dzięki płatnym reklamom dotarła do ponad 50 tysięcy odbiorców. Profil na Facebooku, który ją promował, dotychczas zajmował się sprzedażą i naprawą opon. Dopiero 20 lutego 2026 roku zmienił nazwę z Nvghsdv na Oknyomozó Riport.
Informacje o profilu Oknyomozó Riport. Źródło: Facebook.com, 06.03.2026
Kto stoi za dezinformacją?
Projekt Gnida, który opisał te przypadki, bada rosyjską wojnę hybrydową. Członkowie projektu pozostają anonimowi, ale ich analizy są cytowane przez renomowane źródła (1, 2, 3).
Według ustaleń Gnidy za opisaną powyżej dezinformacją stoi rosyjska grupa Storm-1516 (nazwa nadana przez Microsoft). Ich działania można rozpoznać dzięki powtarzającemu się mechanizmowi. Najpierw powstaje fikcyjne źródło, które na pierwszy rzut oka przypomina wiarygodne medium. Następnie za jego pośrednictwem jest publikowany artykuł, w którym padają poważne zarzuty dyskredytujące konkretną osobę. W przytoczonych przykładach dezinformacja uderza bezpośrednio w krytyków Viktora Orbána.
Jak widać, treści rozpowszechniane przez Storm-1516 docierają do szerokiego grona odbiorców dzięki platformom społecznościowym oraz płatnym reklamom. Wzbudzają skrajne emocje. W tekstach nie ma jednak źródeł ani dowodów, przywoływane są nazwy nieistniejących organizacji. Same strony internetowe są rejestrowane tuż przed publikacją fałszywej informacji.
Według ustaleń „Washington Post” i dokumentów Departamentu Skarbu USA dotyczących sankcji, grupa Storm-1516 jest powiązana z rosyjskim wywiadem wojskowym (GRU) i finansowana z jego środków. Operacja jest prowadzona m.in. przez Centrum Ekspertyzy Geopolitycznej (CGE), „think tank” założony przez Aleksandra Dugina i kierowany przez Walerego Korovina.
Storm-1516 prowadzi za granicą działania, których celem jest osłabianie innych państw poprzez dezinformację, sabotaż i manipulowanie polityką. Dotychczas grupa ingerowała już w wybory w USA w 2024 roku (ataki na Kamalę Harris) czy w niemieckie wybory w 2025 roku (sprzyjanie skrajnym ugrupowaniom).
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



