Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Po co szczepienia na grypę, skoro ludzie dalej chorują? Wyjaśniamy
Grypa powraca co sezon, a firmy farmaceutyczne na tym zarabiają – taka narracja pojawiła się w sieci. Dlaczego po wynalezieniu szczepionki na grypę dalej chorujemy? Wyjaśniamy.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Po co szczepienia na grypę, skoro ludzie dalej chorują? Wyjaśniamy
Grypa powraca co sezon, a firmy farmaceutyczne na tym zarabiają – taka narracja pojawiła się w sieci. Dlaczego po wynalezieniu szczepionki na grypę dalej chorujemy? Wyjaśniamy.
ANALIZA W PIGUŁCE
- W sieci pojawiła się narracja o rzekomej nieskuteczności szczepionki na grypę. W jednym z takich postów czytamy: „Od 78 lat mamy szczepionkę na grypę i wciąż mamy grypę”. Do wpisu załączono grafikę przedstawiającą śmiejących się mężczyzn, siedzących przy stole, na którym leżą używki i pieniądze.
- Wirus grypy jest wysoko zmienny i zaraźliwy, dlatego trudno byłoby całkowicie się go pozbyć ze środowiska. To, że choroba nie została eradykowana, nie oznacza, że szczepienia nie działają. Ochrona przed grypą nie polega tylko na powstrzymywaniu zachorowań. Celem szczepień jest stymulowanie układu odpornościowego, złagodzenie przebiegu choroby, zmniejszenie ryzyka powikłań oraz ograniczenie liczby zgonów.
- Szczepienia pozwalają uniknąć ok. 40–70 proc. zachorowań na grypę wśród zdrowych osób poniżej 65. roku życia. Wśród starszych pacjentów z przewlekłą chorobą płuc szczepienie przeciw grypie obniża liczbę hospitalizacji o ponad 50 proc.
Jak co roku jesień przynosi kolejną falę sezonowej grypy. Choroba ta jest częstym tematem dezinformacji w sieci (1, 2, 3). Nieprawdziwe narracje dotyczą m.in. tematu szczepień – wiele z tych doniesień opisywaliśmy już na naszych łamach (1, 2, 3).
Tym razem na Facebooku pojawił się post, który przez pominięcie kontekstu przedstawił szczepionki na grypę jako nieskuteczne. We wpisie czytamy: „Od 78 lat mamy szczepionkę na grypę i wciąż mamy grypę…”. Wymowna jest grafika załączona do posta: widzimy na niej śmiejących się mężczyzn, siedzących przy stole, na którym leżą używki i pieniądze. W ten sposób nawiązuje ona do popularnych narracji (1, 2, 3) przedstawiających szczepienia jako nieskuteczny produkt, przynoszący – kosztem pacjentów – zysk przedstawicielom przemysłu farmaceutycznego.
Wpis zdobył 7,7 tys. reakcji, 3,4 tys. udostępnień i 1 tys. komentarzy. Osoby wypowiadające się pod postem odnosiły się sceptycznie (1, 2) wobec skuteczności szczepień [pisownia oryginalna]: „Dlatego się nie szczepie i nie mam grypy”, „Bo chorują szczepieni”.
Niektórzy podkreślali (1, 2, 3), że szczepienia na grypę są jedynie źródłem pieniędzy dla firm farmaceutycznych [pisownia oryginalna]: „Koncerny farmaceutyczne kasę robią”, „Pacjent wyleczony to pacjent stracony”, „I to jest przepis na robienie kasy. Sprzedać szczepionki na choroby na które szczepionki nie da się zrobić”.
Całkowita likwidacja grypy jest bardzo trudna
Dzięki szczepieniom niektóre choroby wyeliminowano w konkretnych regionach – przykładem jest wyeliminowanie różyczki w USA.
Natomiast eradykacja choroby (czyli jej likwidacja w skali globalnej) miała miejsce tylko w przypadku ospy prawdziwej (u ludzi) i pomoru bydła (u zwierząt). Duży postęp poczyniono również w kierunku wyeliminowania polio (raport, s. 20).
Eliminacja i eradykacja grypy jest jednak mało prawdopodobna z kilku powodów:
- wirusy grypy są zmienne i szybko tworzą nowe mutacje,
- grypa jest wysoko zaraźliwa,
- nosicielami grypy mogą być zwierzęta,
- poziom zaszczepienia przeciw grypie jest niski: w sezonie 2024–2025 w Polsce zaszczepiło się tylko 5,13 proc. osób.
Jak skuteczne jest szczepienie na grypę?
Pomimo szczepień grypa nie zniknęła całkowicie, jednak nie oznacza to, że te preparaty nie działają. Eradykacja chorób nie jest jedynym celem szczepień.
W przypadku grypy chodzi przede wszystkim o stymulowanie układu odpornościowego organizmu, zapobieganie ciężkiemu przebiegowi choroby, zmniejszenie ryzyka powikłań oraz ograniczenie liczby zachorowalności i zgonów.
Dzięki szczepieniom można uniknąć ok. 40–70 proc. zachorowań na grypę wśród zdrowych osób poniżej 65. roku życia. Wśród starszych pacjentów z przewlekłą chorobą płuc szczepienie przeciw grypie obniża liczbę hospitalizacji o ponad 50 proc.
Efektywność ochrony zależy od wielu czynników, m.in. od stanu zdrowia szczepionej osoby, jej wieku i specyfiki wirusa w danym sezonie grypowym. Należy pamiętać, że w przypadku grypy wcześniejsze przebycie choroby lub jednorazowe szczepienie nie zapewnia dożywotniej ochrony.
Odporność organizmu słabnie z czasem, a wirus grypy stale mutuje. Dla najlepszej ochrony należy powtarzać szczepienie przed każdym sezonem chorobowym.
Kto nie powinien przyjmować szczepionki i jakie jest ryzyko?
Tak jak każdy preparat medyczny, szczepionka w pewnych sytuacjach może wywoływać niepożądane odczyny poszczepienne (NOP). Należy jednak pamiętać, że ryzyko ich wystąpienia jest o wiele mniejsze niż skutki przebycia choroby.
Niepożądane reakcje są stale monitorowane, a w przypadku wykrycia nieprawidłowości, produkty wycofuje się z rynku.
Niepożądane odczyny to najczęściej ból i obrzęk w miejscu podania, gorączka, ból głowy i mięśni. Trwają one zazwyczaj 2–3 dni i nie świadczą o zarażeniu grypą. Do ciężkich działań niepożądanych (np. zespół Guillaina-Barrégo) dochodzi bardzo rzadko. Znacznie większe ryzyko jest związane z powikłaniami pogrypowymi.
Istnieją też przeciwwskazania do przyjęcia preparatu. Nie powinny tego robić np. osoby uczulone na składniki szczepionki, a także osoby chore na ostre choroby gorączkowe, zaostrzenie choroby przewlekłej lub posiadające wcześniejsze powikłania po szczepieniu przeciw grypie.
Jednocześnie należy też podkreślić, w nawiązaniu do jednego z komentarzy pod postem, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i amerykańska agencja Centers for Disease Control and Prevention (CDC) zapewniają, że szczepienie na grypę nie może wywołać grypy (1, 2). Szczepienie nie zwiększa też ryzyka rozwinięcia innych infekcji dróg oddechowych.
W skład preparatów wchodzą osłabione, niezdolne do namnażania fragmenty wirusa grypy lub inaktywowane („zabite”) wirusy
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



