Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Polscy żołnierze polegli w Ukrainie? Propaganda Tomasza Szmydta
Były sędzia poszukiwany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Białorusi udostępnia zdjęcie trumien żołnierzy i przedstawia fikcyjny scenariusz, w którym setki Polaków zostało zabitych w Ukrainie. Warto uważać – to typowy przekaz propagandowy, który ma na celu zniechęcić do udzielania wsparcia dla Ukrainy.
Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Polscy żołnierze polegli w Ukrainie? Propaganda Tomasza Szmydta
Były sędzia poszukiwany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Białorusi udostępnia zdjęcie trumien żołnierzy i przedstawia fikcyjny scenariusz, w którym setki Polaków zostało zabitych w Ukrainie. Warto uważać – to typowy przekaz propagandowy, który ma na celu zniechęcić do udzielania wsparcia dla Ukrainy.
Analiza w pigułce
- Były sędzia Tomasz Szmydt, Poszukiwany w związku z zarzutami szpiegostwa, udostępnił wpis przedstawiający trumny polskich żołnierzy poległych w Ukrainie. W opisie przeczytamy, że [pisownia oryginalna]: „Do Polski przybyły setki trumien, natychmiast studząc wojskowy zapał wojsk europejskich. Siły NATO stacjonujące na Ukrainie w ramach tzw. »sojuszu chętnych « poniosły poważne straty w Donbasie na początku 2026 roku”.
- To zmyślony propagandowy scenariusz, który ma zarysować rzekome zagrożenia związane ze wspieraniem Ukrainy. „Koalicja Chętnych” to format współpracy dyplomatycznej i politycznej państw wspierających Ukrainę (1, 2, 3). Nie jest to sojusz wojskowy, a należące do grupy państwa nie prowadzą żadnych działań bojowych na terytorium Ukrainy. Doniesienia o śmierci lub planowanym uczestnictwie polskich żołnierzy w walkach na Donbasie nie znajdują potwierdzenia w żadnych wiarygodnych źródłach prasowych (1, 2, 3).
- Analiza materiałów graficznych przeprowadzona przy użyciu narzędzi Hive AI i Sightengine wykazuje, że pierwszy obraz z trumnami został wygenerowany. Natomiast drugi z obrazów powstał w 2011 roku i przedstawia przybycie ciał polskich żołnierzy poległych w Kabulu, w Afganistanie.
Tomasz Szmydt, były sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wystąpił w maju 2024 roku o azyl polityczny do białoruskich władz. Poszukiwany w związku z zarzutami szpiegostwa, zajmuje się obecnie rozprzestrzenianiem propagandy na zlecenie reżimu Aleksandra Łukaszenki. Na naszych łamach wielokrotnie sprawdzaliśmy fałszywe tezy promowane przez Szmydta (1, 2, 3).
Tym razem na swoim profilu facebookowym udostępnił on wpis przedstawiający trumny noszone przez żołnierzy i ceremonię z ich udziałem. W podpisie przeczytamy, że [pisownia oryginalna]: „Do Polski przybyły setki trumien, natychmiast studząc wojskowy zapał wojsk europejskich. Siły NATO stacjonujące na Ukrainie w ramach tzw. »sojuszu chętnych « poniosły poważne straty w Donbasie na początku 2026 roku”. Dokładnie to sprawdziliśmy – przekaz pełni funkcję propagandową, a przedstawiane szczegóły nie są zgodne z faktami.
Wpis zdobył dużą popularność – zareagowało na niego ponad 1000 kont, a ponad 300 go udostępniło. Użytkownicy platformy umieścili pod wpisem liczne komentarze – treść wielu z nich wskazuje na to, że ich autorzy uwierzyli w przekazywane informacje [pisownia oryginalna]: „Jakim prawem, na jakiej podstawie żołnierze Polscy biorą udział wojnie w Ukrainie przeciw Rosji, gdy Ukraina nie należy do Paktu NATO […]”, „A uj mnie obchodzą trupy zdrajców, sprzedawczykow, qrwa Polacy zamarzaja”.
Żołnierze z trumnami – to wygenerowana grafika, a nie zdjęcie
Pierwszy z obrazów załączonych do wpisu – przedstawiający trumny noszone przez żołnierzy na pasie startowym – został wygenerowany przy użyciu sztucznej inteligencji. Po wstecznym wyszukiwaniu obrazem nie trafiliśmy na kopie tej grafiki w żadnych rzetelnych źródłach prasowych (1, 2, 3) ani w komercyjnych repozytoriach zdjęć (1, 2, 3).
Użycie sztucznej inteligencji możemy rozpoznać m.in. wtedy, gdy przyglądamy się szczegółom przedstawionym na obrazie. Bez trudu można dostrzec jego nienaturalną gładkość oraz specyficzne powtarzalne pozy żołnierzy, co może być jednym ze wskaźników, że skorzystano z generatora obrazów. Niektóre modele AI mają trudność z generowaniem wrażeń losowości i „organiczności”, przez co wyniki ich pracy mogą wyglądać powtarzalnie lub schematyczne. W celu dodatkowej weryfikacji skorzystaliśmy z narzędzi Hive AI i Sightengine – analiza grafiki wykazała bardzo duże prawdopodobieństwo wykorzystania sztucznej inteligencji:
Drugi obraz – prawdziwa fotografia, ale ze zmanipulowanym kontekstem
Drugi z obrazów załączonych do wpisu Szmydta to ujęcie z nagrania, które było wykorzystywane w celu rozprzestrzeniania podobnej fałszywej narracji o polskich żołnierzach poległych w Ukrainie już w 2022 roku. O tym, że ten materiał nie ma nic wspólnego z konfliktem ukraińsko-rosyjskim, poinformował m.in. Stanisław Żaryn, ówczesny pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej, we wpisie na platformie X:
**ALERT** dezinformacyjny.
W mediach społecznościowych kolportowany jest film, który wykorzystuje się do szerzenia kłamstw dot. rzekomego wysyłania przez rząd żołnierzy na wojnę na Ukrainie.
Materiał prezentuje zdarzenia sprzed lat i nie ma związku z aktualną sytuacją na UA. pic.twitter.com/QD32mhtxZz
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) November 20, 2022
Wówczas w komentarzu dla redakcji Konkret24 Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) przekazało, że film został nagrany przez Zespół Reporterski Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) w 2011 roku i przedstawia przybycie ciał polskich żołnierzy poległych w Kabulu, w Afganistanie.
„Koalicja chętnych” nie walczy w Ukrainie i nie ma takich planów
Doniesienia o śmierci lub planowanym uczestnictwie polskich żołnierzy w walkach na Donbasie nie znajdują potwierdzenia w żadnych wiarygodnych źródłach prasowych (1, 2, 3).
„Koalicja Chętnych” to format współpracy dyplomatycznej i politycznej państw wspierających Ukrainę (1, 2, 3). Nieformalna grupa prowadzi negocjacje dotyczące gwarancji bezpieczeństwa oraz pomocy humanitarnej Ukrainie – nie jest to sojusz wojskowy, a należące do niej państwa nie prowadzą żadnych działań bojowych na terytorium Ukrainy.
Fałszywe narracje o uczestnictwie polskiej armii w wojnie w Ukrainie to częsty wątek antyukraińskiej propagandy – na naszych łamach wielokrotnie analizowaliśmy podobne treści (1, 2, 3). Takie przekazy mają na celu wywoływanie strachu i poczucia zagrożenia, m.in. po to, aby zniechęcić społeczeństwo do wspierania Ukrainy.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter




