Strona główna Fake News Ten film ma być dowodem rozwoju technologicznego Chin. Nagrano go w Kalifornii

Ten film ma być dowodem rozwoju technologicznego Chin. Nagrano go w Kalifornii

Na nagraniu widać bezzałogowe kontenerowce poruszające się w porcie przeładunkowym. W treści posta przedstawiono je jako dowód nie tylko szybkiego rozwoju pojazdów autonomicznych w Chinach, lecz także zacofania Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

w tle flaga Chin, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Ten film ma być dowodem rozwoju technologicznego Chin. Nagrano go w Kalifornii

Na nagraniu widać bezzałogowe kontenerowce poruszające się w porcie przeładunkowym. W treści posta przedstawiono je jako dowód nie tylko szybkiego rozwoju pojazdów autonomicznych w Chinach, lecz także zacofania Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

Analiza w pigułce

  • W mediach społecznościowych w kilku postach (1, 2, 3) udostępniono wideo, które rzekomo przedstawia zrobotyzowany port przeładunkowy w Szanghaju. Ma być ono dowodem na szybki (w porównaniu z krajami tzw. Zachodu) postęp technologiczny w Chinach w zakresie robotyki i automatyzacji pracy.
  • Nagranie nie powstało w Chinach, tylko w Stanach Zjednoczonych. Przedstawia Long Beach w Kalifornii. Film opublikowano w błędnym kontekście.

W Demagogu wiele razy sprawdzaliśmy treści wyrwane z pierwotnego kontekstu (np. 1, 2). Błędne przypisanie zdjęcia czy filmu do jakiegoś wydarzenia może być efektem pomyłki, ale czasami jest sposobem na wzmocnienie fałszywej narracji.

„Kierownicy zachodnich firm technologicznych wracają przerażeni po wizycie w Chinach” – czytamy w kilku postach na Facebooku (1, 2, 3). Zacytowano tutaj artykuł z brytyjskiego dziennika The Daily Telegraph, w którym porównuje się zrobotyzowanie pracy w Chinach i krajach tzw. Zachodu. Do wpisów dołączono nagranie pokazujące zautomatyzowany port przeładunkowy, rzekomo mieszczący się w Szanghaju.

Zrzut ekranu posta na Facebooku. W kadrze nagrania widać pas załadunkowy ze zautomatyzowanymi transporterami.

Źródło: Facebook.com, 14.10.2025

Jedno z nagrań zyskało sporo reakcji: ponad 9,2 tys. Udostępniono je ponad 2,8 tys. razy i zostawiono pod nim ponad 1,5 tys. komentarzy. Treść kilku z nich wzmacnia przekaz jako prawdziwy i deprecjonuje Unię Europejską [pisownia oryginalna]: „A my mamy Zielony Ład i cofamy się do średniowiecza. Do tego doprowadzają nas głupi politycy w Brukseli”, „A my mamy nakretki przymocowane do butelek”. Pojawiały się też głosy osób, które sygnalizują, że podobne pojazdy znajdziemy w Europie: „Od wielu lat jeżdżą w portach Europy, żadna nowość. Nie róbcie afery”.

Film nie pokazuje Szanghaju. Skąd to wiemy?

Czasami, aby zweryfikować wideo rozpowszechniane w mediach społecznościowych, nie potrzeba wiele czasu ani dużych umiejętności. Wystarczy wykonać zrzut ekranu jakiegoś kadru, a później sprawdzić przy pomocy wstecznego wyszukiwania obrazem, czy nie pojawiło się wcześniej w innym kontekście. W tym przypadku jednak w wynikach wyszukiwania odnaleźliśmy tylko różne zdjęcia podobnych miejsc.

W takiej sytuacji trzeba przyjrzeć się dokładniej szczegółom nagrania. Oprócz braku napisów w języku chińskim naszą uwagę zwrócił skrót „LBCT” znajdujący się na konstrukcjach widocznych po lewej stronie.

Zrzut ekranu posta na Facebooku.

Źródło: Facebook.com, 14.10.2025

Po wpisaniu go do wyszukiwarki okazało się, że to skrót od „Long Beach Container Terminal”. Mowa o firmie zajmującej się przeładunkiem w porcie w kalifornijskim Long Beach. W ostatnich latach wdraża tam rozwiązania, które mają na celu zmniejszenie śladu węglowego. Automatyzacja terminalu jest jednym z nich – i wzbudza kontrowersje.

Ta informacja oraz porównanie filmu z materiałami z portu w Long Beach (np. 1, 2) pozwoliły nam potwierdzić, że nagranie nie powstało w Chinach, tylko w Stanach Zjednoczonych.

W Szanghaju funkcjonuje np. jeden z największych na świecie zautomatyzowanych portów kontenerowych – Yangshan Deep Water Port. Wzmianki o nim znajdziemy zarówno w chińskich mediach, jak i na stronach rządowych. Automatyzację przeładunku wspiera tam Huawei – również na stronie internetowej tej firmy znajdziemy zdjęcia z portu.

Film w błędnym kontekście opublikowano także w innych językach – m.in. w chińskim

Redakcja Konkret24 sprawdziła, gdzie wcześniej pojawił się film z opisem wskazującym, że przedstawiono w nim Szanghaj. Podobny post pojawił się na platformie X w języku chińskim, a także na profiliach chińskich placówek dyplomatycznych.

Ponadto o „porcie w Szanghaju” mogliśmy przeczytać również w innych językach: francuskim, rosyjskim czy angielskim.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!