Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Trump i Epstein „wybierają ofiary” – ten film stworzono za pomocą AI
W sieci udostępniono film przedstawiający Donalda Trumpa i Jeffreya Epsteina przyglądających się dzieciom na przyjęciu. Czy to dowód na to, że prezydent USA uczestniczył w przestępstwach Epsteina? Wyjaśniamy.
Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Trump i Epstein „wybierają ofiary” – ten film stworzono za pomocą AI
W sieci udostępniono film przedstawiający Donalda Trumpa i Jeffreya Epsteina przyglądających się dzieciom na przyjęciu. Czy to dowód na to, że prezydent USA uczestniczył w przestępstwach Epsteina? Wyjaśniamy.
Analiza w pigułce
- Na Facebooku pojawił się film przedstawiający Jeffreya Epsteina w towarzystwie Donalda Trumpa (1, 2). Wideo pokazuje, jak mężczyźni przyglądają się grupie dzieci. W podpisie jednego z postów czytamy [pisownia oryginalna]: „[…] Wygląda to tak jakby otoczyli małe dzieci, aby wybierać ofiary”.
- Film wygenerowano za pomocą narzędzi AI. Do prawdziwego zdjęcia, które wykonano w 1997 roku, dodano ruch i wstawiono sfabrykowaną scenę z dziećmi. Analiza klatki z filmu za pomocą narzędzi Hive AI i Sightengine potwierdziła wysokie prawdopodobieństwo użycia sztucznej inteligencji.
- Nazwisko Donalda Trumpa pojawia się w aktach związanych ze sprawą Epsteina opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości, a ich koleżeńskie kontakty są dobrze udokumentowane (1, 2, 3). Ujawnione dowody nie potwierdzają, że Trump był zaangażowany w handel dziećmi i inne przestępstwa powiązane z Epsteinem.
Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych upublicznił ponad trzy miliony stron materiałów dowodowych w sprawie molestowania seksualnego nieletnich przez Jeffreya Epsteina. Wzmożone zainteresowanie sprawą wywołało przypływ fałszywych treści i teorii spiskowych – wiele z nich już sprawdzaliśmy na naszych łamach (1, 2, 3).
Tym razem na Facebooku trafiliśmy na kopię filmu przedstawiającego Epsteina w towarzystwie Donalda Trumpa (1, 2). Wideo pokazuje, jak przyglądają się grupie dzieci na przyjęciu, a w podpisie jednego z postów czytamy [pisownia oryginalna]: „[…] Wygląda to tak jakby otoczyli małe dzieci, aby wybierać ofiary”.
Wpis zdobył dużą popularność – wyświetlono go ponad 14 tys. razy, a zareagowało na niego ponad 300 kont. Pod filmem trafiliśmy na wiele komentarzy, których treść wskazuje, że ich autorzy uwierzyli w autentyczność nagrania [pisownia oryginalna]: „Trampek też oko zawiesza na tych modelkach”, „Pie…e bezkarne zboki”.
Film stworzono za pomocą AI – na podstawie prawdziwego zdjęcia
Ujęcie filmu przedstawiające Donalda Trumpa i Jeffreya Epsteina [czas nagrania 0:03] jest oparte na autentycznym zdjęciu wykonanym na przyjęciu Victoria’s Secret w 1997 roku (s. 222). Na oryginalnej fotografii mężczyźni rozmawiają z modelką Ingrid Seynhaeve, która została wycięta z kadru w zmodyfikowanym filmie (1, 2).
Źródło: James Patterson, „Filthy Rich: The Shocking True Story of Jeffrey Epstein – The Billionaire’s Sex Scandal”.
Oryginalne zdjęcie z 1997 roku zostało przekształcone w film za pomocą narzędzi opartych na sztucznej inteligencji – dodano ruch do ujęcia i wstawiono sfabrykowaną scenę przedstawiającą tańczące dzieci. Analiza klatki materiału wideo za pomocą narzędzi Hive AI i Sightengine potwierdziła wysokie prawdopodobieństwo użycia AI.
Relacja Donalda Trumpa z Jeffreyem Epsteinem
Znajomość Donalda Trumpa z Epsteinem jest dobrze udokumentowana (1, 2, 3). Klipy i zdjęcia przedstawiające ich interakcje pochodzą zazwyczaj z lat 90. i początku XXI wieku, kiedy obaj mężczyźni obracali się w podobnych elitarnych kręgach w Nowym Jorku i na Florydzie (1, 2, 3).
Nazwisko Trumpa pojawia się również w dokumentach związanych ze sprawą Epsteina ujawnionych przez Departament Sprawiedliwości, lecz jak opisywaliśmy w przeszłości – wzmianki w e-mailach i koleżeńskie kontakty nie są dowodem uwikłania w handel dziećmi czy inne przestępstwa. Szersze kontakty tych postaci zasługują na uwagę i dalsze zbadanie szczegółów sprawy, niemniej warto zachować ostrożność i weryfikować sensacyjne doniesienia, na które trafimy w sieci.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter




