Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Akta Epsteina. Czy Bill Gates zaplanował pandemię COVID-19?
Pandemia to jednak „plandemia”? Przekonują o tym użytkownicy mediów społecznościowych, którzy publikują e-maile wymieniane między Jeffreyem Epsteinem a Billem Gatesem. Z wiadomości nie wynika jednak, że jakakolwiek pandemia była zaplanowana – dlatego twórcy dezinformacji sięgają po stare fake newsy.
Fot. Facebook / Pexels / Modyfikacje: Demagog
Akta Epsteina. Czy Bill Gates zaplanował pandemię COVID-19?
Pandemia to jednak „plandemia”? Przekonują o tym użytkownicy mediów społecznościowych, którzy publikują e-maile wymieniane między Jeffreyem Epsteinem a Billem Gatesem. Z wiadomości nie wynika jednak, że jakakolwiek pandemia była zaplanowana – dlatego twórcy dezinformacji sięgają po stare fake newsy.
Analiza w pigułce
- Powróciła narracja o zaplanowaniu pandemii COVID-19. Tym razem dowodem mają być e-maile pisane przez Jeffreya Epsteina, z których jeden był adresowany do Billa Gatesa, wielokrotnie łączonego z podobnymi teoriami spiskowymi.
- Event 201 wspomniany we wpisach, który powiązano z e-mailem do Gatesa, był symulacją fikcyjnego zagrożenia pandemicznego, a nie przygotowaniem realnych wydarzeń. Podobne treningi były organizowane wielokrotnie przed pandemią COVID-19, a także po niej, i nie były skorelowane ze wzrostem zakażeń.
- W innej wiadomości pojawia się hasło „preparing pandemics” („przygotować pandemię”). Nie jest to dowód na planowanie pandemii, ale nazwa konferencji w Genewie, dotyczącej dyskusji na temat zagrożeń zdrowotnych. Harmonogram tego spotkania widać w innych e-mailach z akt Epsteina.
„Teoria spiskowa okazała się prawdziwa” – to popularne hasło używane do udowadniania, że jakieś nieprawdziwe informacje z przeszłości jednak były faktem. Często podobne deklaracje okazują się zbyt śmiałe, ponieważ wykrycie prawdziwego spisku jest wyjątkowo trudne. Nie brakuje jednak takich, którzy próbują w ten sposób uwiarygadniać fake newsy.
Ujawnienie 3,5 mln dokumentów powiązanych ze sprawą Jeffreya Epsteina spowodowało pojawienie się różnych teorii spiskowych. Niektóre z nich nawiązują do fake newsów z przeszłości o zaplanowaniu pandemii COVID-19. Krzysztof „Ator” Woźniak, w przeszłości rozpowszechniający fałszywe informacje (1, 2, 3), opublikował e-mail z akt Epsteina i twierdził, że to dowód na „plandemię”.
Temat przyciągnął także uwagę polityków. Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej nawiązał do e-maili Epsteina w swoim wpisie na portalu X, w którym chwalił Grzegorza Brauna. Jak napisał Skalik [pisownia oryginalna]: „Dziś prawda na temat plandemi wychodzi w aktach Epsteina”.
Tylko on jeden miał odwagę atakować Billa Gatesa. Tylko on od początku mówił, że tzw. pandemia to fikcja. Tylko on jeden nie uległ presji wszystkich dookoła. Dziś prawda na temat plandemi wychodzi w aktach Epsteina. pic.twitter.com/1IHDjLyC6P
— Włodzimierz Skalik (@Wlodek_Skalik) February 3, 2026
W komentarzach, zwłaszcza pod wpisem Atora, sporo wypowiedzi osób przekonanych, że teoria o planowanej pandemii okazała się prawdą [pisownia oryginalna]: „Gdzie Ci wszyscy »mądrzy«, którzy nazywali nas foliarzami ;)wierzącymi w zębowe wróżki i »durne teorie spiskowe « ..niech teraz siedzą i płaczą”, „Przecież wiadomo że to wszystko było zaplanowane”, „G. Braun miał rację, że to była PLANdemia”.
Żadna informacja w e-mailach Epsteina nie dowodzi, że pandemia COVID-19 została zaplanowana
Z e-maila, który Ator zamieścił w swoim wpisie, nie wynika, że Bill Gates wspólnie z Epsteinem planowali pandemię. W wiadomości przesłanej do założyciela Microsoftu przeczytamy o propozycji oceny wyników pracy w bgC3, firmie powiązanej z założycielem Microsoftu.
Autor e-maila prezentuje swoje osiągnięcia, wśród których wymienia np. raport dotyczący wydatków konsumentów na zdrowie w USA czy użycia neurotechnologii jako broni. Pojawia się też symulacja pandemii przywołana przez Atora, ale w zupełnie innym kontekście. Jako jedno z osiągnięć w pracy autor maila wymienia [pisownia oryginalna]: „Dalsze zalecenia i/lub specyfikacje techniczne dotyczące symulacji pandemi szczepu wirusa”.
Ator zaprezentował także inną wiadomość z akt Epsteina, w której przeczytamy o spotkaniu dotyczącym „preparing for pandemics” („przygotowaniu na pandemię”). Wiadomość z marca 2015 roku niektórzy uznali za potwierdzenie, że wydarzenia z 2020 roku wcześnie zaplanowano.
Tymczasem wyszukiwanie innych wiadomości z bazy akt Epsteina pod hasłem „preparing for pandemics” ujawnia, że nie chodziło o przygotowanie się na atak nowej choroby, ale o dyskusję ekspertów prowadzoną pod tą nazwą, organizowaną przez Międzynarodowy Instytut Pokoju (IPI). Miała ona służyć wyciąganiu wniosków z poprzednich pandemii, a nie planowaniu wybuchu nowej. Podsumowanie tego spotkania znalazło się w dokumentach Epsteina. Specjaliści ocenili wówczas, że jesteśmy nieprzygotowani na kolejne zagrożenia tego typu i należy się lepiej zabezpieczyć.
Ćwiczenia pandemiczne nie są dowodem na planowanie kryzysów
Ator powiązał e-mail dowodzący „plandemii” z Eventem 201, który miał być [pisownia oryginalna]: „dokładnym Planowaniem Pandemii w 2019 roku na kilka tygodni przed jej startem”. O tym, że wspomniane wydarzenie nie ma żadnego związku z COVID-19, pisaliśmy kilkukrotnie w przeszłości. Przypomnijmy zatem, dlaczego to nieprawdziwa informacja.
Event 201 to 3,5-godzinna symulacja pandemii zorganizowana w 2019 roku. W wydarzeniu wzięło 15 ekspertów powiązanych z biznesem, polityką i zdrowiem publicznym, którzy mieli przećwiczyć reakcję na potencjalne zagrożenie ze strony nowej choroby. Wydarzenie zorganizowano ze względu na rosnącą liczbę epidemii – przed ćwiczeniem mowa było o 200 takich zdarzeniach („eventach”) rocznie.
Tuż po wybuchu pandemii zaczęły pojawiać się spekulacje, że Event 201 służył planowaniu rozprzestrzeniania się COVID-19. W oświadczeniu opublikowanym w styczniu 2020 roku organizatorzy zdementowali te pogłoski:
„Żeby było jasne, Centrum Bezpieczeństwa Zdrowia i jego partnerzy nie przedstawili żadnych prognoz podczas symulacji. W scenariuszu stworzyliśmy model fikcyjnej pandemii koronawirusa, ale wyraźnie zaznaczyliśmy, że nie jest to prognoza. Ćwiczenia miały na celu podkreślenie wyzwań związanych z gotowością i reagowaniem, które prawdopodobnie pojawiłyby się w przypadku bardzo poważnej pandemii […]. Chociaż nasze ćwiczenie obejmowało fikcyjny nowy koronawirus, dane wykorzystane do modelowania potencjalnego wpływu tego fikcyjnego wirusa nie są podobne do nCoV-2019”.
Podobny charakter jak Event 201 miało spotkanie Preparing for Pandemic, o którym wspomniano w innych e-mailach z akt Epsteina. W trakcie dyskusji eksperci przedstawiali wyzwania, jakimi były pandemie z przeszłości, takie jak polio czy grypa hiszpanka. Wśród innych tematów pojawiały się też rekomendacje, jak radzić sobie z pandemiami w przyszłości. Nie przygotowywano jednak planów, jak podobną pandemię spowodować.
Organizowanie podobnych ćwiczeń to nic niezwykłego
Fakt, że Event 201 zorganizowano na krótko przed wzrostem zachorowań na COVID-19, był zbiegiem okoliczności. Podobnej zależności pomiędzy organizacją ćwiczeń pandemicznych a pojawieniem się zagrożenia nie widać, kiedy weźmiemy pod uwagę inne tego typu wydarzenia.
Jak opisała redakcja Science Feedback, przed Eventem 201 kilkukrotnie organizowano podobne symulacje, pozwalające sprawdzić reakcje władz i ekspertów na zagrożenie zdrowia publicznego. Dotyczyły one np.:
- epidemii ospy prawdziwej w USA (2001),
- ataku bioterrorystów na Stany Zjednoczone (2005),
- wzrostu zachorowań na zmyśloną chorobę (2018),
- epidemii pryszczycy w Macedonii (2018).
Także po wybuchu pandemii COVID-19 odbywały się podobne ćwiczenia, które również kilkukrotnie uznawano za zapowiedź „nowej pandemii”. Jednak zarówno wirus X, jak i „ospa mamucia” istniały jedynie w scenariuszach symulacji i nigdy nie stanowiły prawdziwego zagrożenia.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



