Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Ukrainiec dostał karę za pobicie pielęgniarki. Mężczyznę deportowano
Brutalny napad Ukraińca na pracownicę służby zdrowia, a w tle rzekomy brak skutecznej reakcji służb. W historii pojawiają się jednak błędne informacje, które nadały jej fałszywy kontekst. Przedstawiamy, jakie są fakty.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Ukrainiec dostał karę za pobicie pielęgniarki. Mężczyznę deportowano
Brutalny napad Ukraińca na pracownicę służby zdrowia, a w tle rzekomy brak skutecznej reakcji służb. W historii pojawiają się jednak błędne informacje, które nadały jej fałszywy kontekst. Przedstawiamy, jakie są fakty.
ANALIZA W PIGUŁCE
- W serwisach społecznościowych udostępniono informację (1, 2) o tym, że w pruszkowskim szpitalu Ukrainiec pobił pielęgniarkę. Według opisu mężczyzna został zatrzymany, następnie wypuszczony na wolność i nie została mu wymierzona sprawiedliwa kara.
- Do ataku na pielęgniarkę na oddziale neurologicznym Szpitala Kolejowego w Pruszkowie doszło rok temu. Mężczyzna usłyszał zarzuty i decyzją komendanta został deportowany miesiąc później, co potwierdziła rzeczniczka Komendanta Powiatowego Policji w Pruszkowie w komentarzu, który zamieszczono w artykule WP. Na Ukraińca nałożono zakaz powrotu do strefy Schengen na pięć lat.
Publikowanie treści, w których celowo zmieniono kontekst, to jeden z mechanizmów używanych przez dezinformatorów. W polskiej infosferze często w taki właśnie sposób rozpowszechnia się antyukraińskie narracje, co opisywaliśmy na łamach Demagoga (np. 1, 2, 3).
Tym razem w sieci pojawił się post na temat historii sprzed roku. Narrację opublikowano na profilu Centrum Usług Prawnych, który już niejednokrotnie udostępniał antyukraińskie treści (1, 2, 3).
Jak czytamy we wpisie: „Pruszków: Ukrainiec (26 l.) brutalnie pobił pielęgniarkę w Szpitalu Kolejowym – kopał ją po głowie, tułowiu i brzuchu, zadał ciosy w twarz, rozciął wargę i czoło”. Według doniesień sprawca miał wyjść na wolność i „może w ogóle uniknie kary, bo sąd uzna, że »nie był poczytalny«”.
Sprawa nie jest aktualna, a Ukrainiec został deportowany
W rzetelnych źródłach, takich jak materiały redakcji serwisów informacyjnych (1, 2, 3), szybko znaleźliśmy doniesienia na temat pobicia pielęgniarki przez pacjenta. Doszło do niego w Szpitalu Kolejowym w Pruszkowie. Podsumowanie sprawy było jednak inne, niż przedstawiono to w analizowanym wpisie.
Do ataku na pielęgniarkę na oddziale neurologicznym doszło 1 maja 2025 roku. Sprawca, który był także pacjentem placówki, został zatrzymany, a po złożeniu zeznań – wypuszczony do domu. Ukrainiec decyzją komendanta został jednak deportowany miesiąc później, co potwierdziła rzeczniczka Komendanta Powiatowego Policji w Pruszkowie w komentarzu zamieszczonym w artykule WP. Na Ukraińca nałożono zakaz powrotu do strefy Schengen na pięć lat.
Treść posta została więc zmanipulowana. Reakcja służb w sprawie z Pruszkowa była skuteczna, a sprawca ataku nie uniknął kary w postaci deportacji i czasowego zakazu powrotu.
Na celowniku dezinformatorów są Ukraińcy i polskie służby
Na łamach Wirtualnej Polski przeczytamy także, że postępowanie mogło zostać zawieszone, gdyż nie przeprowadzono kluczowych badań psychiatrycznych. Oznaczałoby to, że organy ścigania nie zdążyły przeprowadzić wszystkich niezbędnych czynności przed jego deportacją. Nie ma jednak informacji, które świadczyłyby o tym, że postępowanie wznowiono, a mężczyzna wrócił do Polski.
Takie treści mogą mieć na celu m.in. polaryzację społeczeństwa. Dodatkowo działają na niekorzyść wizerunku służb, co może doprowadzić do spadku zaufania do jednostek mundurowych. Zachęcamy, by podczas przeglądania serwisów społecznościowych sprawdzać informacje w innych, zaufanych źródłach.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



