Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Ten pomnik we Lwowie zniszczono w 2009 roku, a nie teraz. Uważaj na manipulację
Swastyka i napis „ŚMIERĆ LACHOM”. Ponoć w ostatnim czasie to właśnie takie graffiti pojawiło się na zniszczonym Pomniku Pomordowanych Profesorów Lwowskich w zachodniej Ukrainie. Jednak w sieci nie znajdziemy świeżych informacji na temat takiego zajścia – głównie dlatego, że oryginalna fotografia pochodzi sprzed kilkunastu lat.
Fot. Pexels / Instagram / Modyfikacje: Demagog
Ten pomnik we Lwowie zniszczono w 2009 roku, a nie teraz. Uważaj na manipulację
Swastyka i napis „ŚMIERĆ LACHOM”. Ponoć w ostatnim czasie to właśnie takie graffiti pojawiło się na zniszczonym Pomniku Pomordowanych Profesorów Lwowskich w zachodniej Ukrainie. Jednak w sieci nie znajdziemy świeżych informacji na temat takiego zajścia – głównie dlatego, że oryginalna fotografia pochodzi sprzed kilkunastu lat.
ANALIZA W PIGUŁCE
- W sieci pojawiły się treści (1, 2, 3), według których w ostatnim czasie zdewastowano Pomnik Pomordowanych Profesorów Lwowskich w Ukrainie. Podobno na posągu we Lwowie pojawiła się swastyka i napis „ŚMIERĆ LACHOM”, co w języku polskim oznacza „ŚMIERĆ POLAKOM”.
- Fotografia zniszczonego monumentu pochodzi z 2009 roku, zrobiono ją tuż po zdewastowaniu Pomnika Pomordowanych Profesorów Lwowskich na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie. Grafika użyta w postach jest prawdziwa i pochodzi z artykułu z platformy TVN24 sprzed 17 lat.
Stare zdjęcia i filmy są wykorzystywane do popularyzowania antyukraińskich narracji (1, 2, 3). Często też stare skandale mogą być przedstawiane jako nowe – manipulacja kontekstem treści to znana metoda działania dezinformatorów.
Tym razem na profilu Centrum Usług Prawnych, które już wcześniej udostępniało antyukraińskie treści (1, 2, 3), dodano rolkę z opisem: „Pomnik rozstrzelanych polskich profesorów we Lwowie został sprofanowany przez nieznanych sprawców. Na monumencie pojawiła się wymalowana czerwoną farbą swastyka i napis: »Śmierć Lachom«”.
Narracja pojawiła się także na platformie X, gdzie zobaczono ją ponad 11,5 tys. razy i udostępniono ponad 400 razy.
"Pomnik rozstrzelanych polskich profesorów we Lwowie został sprofanowany przez nieznanych sprawców. Na monumencie pojawiła się wymalowana czerwoną farbą swastyka i napis: "Śmierć Lachom". pic.twitter.com/B31BQ0GfQy
— BREAKING NEWS PL (@RM44590) April 10, 2026
Pomnik we Lwowie zniszczono, ale w 2009 roku
Grafika dołączona do wpisów (1, 2, 3) przedstawia tablicę pamiątkową pokrytą czerwonym napisem „SMERT LACHAM”, co oznacza po polsku „ŚMIERĆ POLAKOM”. Dzięki funkcji wstecznego wyszukiwania obrazem szybko dotarliśmy do wyjaśnienia sprawy.
Jak się okazuje, zdewastowanie pomnika zamordowanych Profesorów Lwowskich na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie nastąpiło w maju 2009 roku. Grafika użyta w postach jest prawdziwa i pochodzi z artykułu z platformy TVN24 sprzed 17 lat. O incydencie komunikowały wtedy także inne polskie serwisy informacyjne, np. Wirtualna Polska czy portal Dziennik.
Warto dodać, że zmanipulowana narracja co jakiś czas powraca. Dotarliśmy do artykułu redakcji factcheckingowej AFP Sprawdzam z 2022 roku, w którym opisano tę samą sprawę. Wtedy także wykorzystano historię wandalizmu we Lwowie w celu rozpowszechniania antyukraińskich narracji w Polsce.
Akty wandalizmu są wykorzystywane przez rosyjską propagandę
W ostatnim czasie w Polsce przeprowadzono kilka operacji „pod fałszywą flagą” – sprawcy przestępstwa byli obywatelami Ukrainy, jednak działali na zlecenie nie swojego kraju, a Rosji. Takimi przykładami są akty dywersji na polskiej kolei czy podpalenie hali na Marywilskiej w Warszawie. Nie jest to jednak nowy mechanizm działania.
Jedną z podobnych spraw opisała redakcja StopFake – dla odmiany Kreml zaangażował w nią Polaków. W 2018 roku na ukraińskim Zakarpaciu dwóch Polaków chciało podpalić budynek Towarzystwa Kultury Węgierskiej Zakarpackich przy użyciu koktajli Mołotowa. Na elewacji namalowano swastykę i liczbę „88”, by podejrzenia padły na tzw. banderowców. Akcja zakończyła się niepowodzeniem, a sprawcy zostali szybko zatrzymani przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Jest to jednak dobry przykład tego, jak może wyglądać schemat działania „pod fałszywą flagą”.
Opisywany przykład jest jedną z wielu narracji, które mają na celu wprowadzenie chaosu informacyjnego. Jeżeli jakakolwiek treść wzbudza w nas emocje, skorzystajmy z dostępnych w sieci narzędzi do weryfikowania, np. funkcji wstecznego wyszukiwania obrazem.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



