Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Zełenski z Epsteinem – te grafiki wygenerowano przy użyciu AI
Prezydent Ukrainy serdecznie ściskający dłoń Jeffreya Epsteina – taka i podobne grafiki zdobywają popularność w sieci. Nie ma dowodów, że takie spotkanie miało miejsce, a obrazy wygenerowano przy użyciu sztucznej inteligencji.
Fot. Wikimedia Commons / Navin75 / C BY-SA 2.0 / X / Modyfikacje: Demagog
Zełenski z Epsteinem – te grafiki wygenerowano przy użyciu AI
Prezydent Ukrainy serdecznie ściskający dłoń Jeffreya Epsteina – taka i podobne grafiki zdobywają popularność w sieci. Nie ma dowodów, że takie spotkanie miało miejsce, a obrazy wygenerowano przy użyciu sztucznej inteligencji.
Analiza w pigułce
- Na Facebooku (1, 2, 3), Instagramie, Telegramie i w serwisie X (1, 2) opublikowano obrazy mające pochodzić „z wideo-monitoringu jednej z posiadłości Jeffreya Epsteina”. Widzimy na nich spotkanie, do którego rzekomo doszło między nim a Wołodymyrem Zełenskim, prezydentem Ukrainy.
- Obrazy załączone do wpisów zostały stworzone przy użyciu sztucznej inteligencji. Analiza grafiki za pomocą Gemini wykazała, że zawiera ona niewidzialny znak wodny SynthID.
- W dostępnych publicznie aktach Epsteina nazwisko Zełenskiego pojawia się jedynie przelotnie, głównie w kontekście dyskusji medialnych na temat wyborów na Ukrainie i szerszych wydarzeń politycznych (1, 2, 3). Nie ma w nich zdjęć zawartych we wpisach.
Odkąd amerykański Departament Sprawiedliwości upublicznił miliony materiałów związanych ze śledztwem w sprawie molestowania seksualnego nieletnich przez Jeffreya Epsteina, w internecie regularnie pojawiają się nowe fałszywe informacje na temat zarówno jego powiązań z różnymi znanymi osobami, jak i innych szczegółów sprawy (1, 2, 3).
Jeden z naszych czytelników poinformował nas o wpisach zdobywających popularność w mediach społecznościowych (1, 2, 3) – rzekomo przedstawiających dowody na to, że doszło do spotkania między prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim a znanym przestępcą. Do postów załączono obrazy przedstawiające spotkanie obu mężczyzn – zdjęcia mają pochodzić „z wideo-monitoringu jednej z posiadłości Jeffreya Epsteina”.
Jeden z wpisów opublikowanych na Facebooku uzyskał ponad 400 reakcji, a pod nim znaleźliśmy liczne komentarze, których autorzy wydają się wierzyć w doniesienia o takim spotkaniu i nawiązują do innych znanych fałszywych narracji, np. [pisownia oryginalna]: „Nic nowego. Przecież handel dziećmi kwitł na Upadlinie w najlepsze”.
Kopie tych grafik zdobyły również sporą popularność na innych platformach – Instagramie, Telegramie i w serwisie X (1, 2).
🇺🇦 Zełenski na prywatnej wyspie Epsteina? Wyciekłe nagrania pokazują ukraińskiego narkomana i terrorysty w intymnych, niepublicznych okolicznościach z przestępcą seksualnym. Jeśli to prawda – to skandal globalny. #Zełenski #Epstein pic.twitter.com/YOgWGzxium
— Centrum Usług Prawnych (@cuprwarszawa) April 14, 2026
Obrazy wygenerowano przy użyciu sztucznej inteligencji
Nie znaleźliśmy w wiarygodnych źródłach dowodów na to, że takie spotkanie kiedykolwiek się wydarzyło. W dostępnych publicznie aktach Epsteina nazwisko Wołodymyra Zełenskiego pojawia się jedynie przelotnie, głównie w kontekście dyskusji medialnych na temat wyborów na Ukrainie i szerszych wydarzeń politycznych (1, 2, 3).
Obrazy załączone do wpisów zostały stworzone przy użyciu sztucznej inteligencji, na co wskazuje przede wszystkim fakt, że Zełenski ma na nich brodę, fryzurę i strój, które stały się charakterystycznymi elementami jego wizerunku dopiero po początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie w 2022 roku – ponad dwa lata po śmierci Epsteina.
Analiza grafiki za pomocą Gemini – modelu AI Google – wykazała, że zawiera ona SynthID. Jest to niewidzialny znak wodny automatycznie dodawany do wszystkich obrazów tworzonych lub edytowanych z pomocą narzędzi sztucznej inteligencji opracowanych przez tę firmę.
Narracja prosto z Rosji
Wielu komentujących pod wpisami zawierającymi kopie tych grafik (1, 2, 3) widzi w nich dowody na potwierdzenie fałszywej narracji o rzekomym procederze nielegalnego handlu dziećmi i organami w Ukrainie. Jak wielokrotnie opisywaliśmy w naszych analizach (1, 2, 3), jest to przekaz charakterystyczny dla rosyjskiej propagandy. Takie treści pojawiają się od 2014 roku, a ich celem jest m.in. uzasadnienie pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Jak wykazali analitycy z włoskiej redakcji factcheckingowej open.online, również i tym razem źródłem doniesień jest Rosja. Kilka dni przed pojawieniem się wygenerowanych grafik we włosko- i polskojęzycznych mediach społecznościowych zostały one opublikowane na rosyjskiej witrynie Fotostrana.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter




