Strona główna Alerty W niedzielę wybory na Węgrzech. Uwaga na dezinformację

W niedzielę wybory na Węgrzech. Uwaga na dezinformację

Budynek z flagami Węgier. Z lewym górnym rogu napis fakty na bieżąco

Fot. Pixabay / Modyfikacje: Demagog

W niedzielę wybory na Węgrzech. Uwaga na dezinformację

W najbliższą niedzielę odbędą się wybory parlamentarne na Węgrzech. Przedwyborcze sondaże dają największe szanse dwóm ugrupowaniom: obecnie rządzącemu Fideszowi premiera Viktora Orbána i opozycyjnej TISZYPéterem Magyarem na czele. Orbán kieruje państwem od 2010 roku, lecz duża część badań opinii publicznej wskazuje na możliwe zwycięstwo partii Magyara.

Nadchodzący weekend i pierwsze dni po wyborach to czas, w którym należy zachować szczególną ostrożność z uwagi na możliwość pojawienia się fałszywych narracji. W najnowszej publikacji Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) możemy przeczytać, że ryzyko napięć politycznych na Węgrzech pozostaje wysokie, szczególnie jeśli wyniki obu partii będą wyrównane. 

„Strony sporu politycznego mogą kontestować rezultat wyborów oraz wzajemnie oskarżać się o ingerencję zewnętrzną – Fidesz o wpływy UE i Ukrainy, a TISZA rosyjskie” – czytamy w analizie Ilony Gizińskiej z OSW.

Antyukraińskie narracje i rosyjska dezinformacja

Kampania Fideszu, jak mogliśmy przeczytać w poprzednim wydaniu monitora wyborczego OSW, opiera się głównie na narracji antyukraińskiej. Viktor Orbán przekonuje, że TISZA chce m.in. wciągnąć Węgry w wojnę rosyjsko-ukraińską. Te narracje przenikają również do Polski. 

Przykładowo, tysiące reakcji zdobyła u nas fałszywa informacja, według której węgierskie władze nakazały Ukraińcom opuszczenie kraju. Prorosyjskie polskojęzyczne źródła promowały również teorię, że Ukraińcy próbowali niedawno wysadzić gazociąg prowadzący na Węgry.

Do problemu napięć politycznych i narracji antyukraińskich dochodzi jeszcze rosyjska dezinformacja. Analitycy z projektu Gnida zwrócili uwagę na strony udające portale informacyjne, które publikowały fałszywe informacje na temat Pétera Magyara i osób z nim związanych. Przypomina to działania grupy Storm-1516, powiązanej z Rosją.

ocenie węgierskiej redakcji factcheckingowej Lakmusz rosyjska dezinformacja nie odgrywa jednak znaczącej roli w trwającej kampanii wyborczej. Znacznie większym zagrożeniem są działania partii rządzącej i jej mediów, coraz chętniej korzystających ze sztucznej inteligencji. Nie bez winy pozostają także politycy TISZY, stosujący np. manipulację danymi statystycznymi.

Nie poddawaj się emocjom i weryfikuj istotne informacje

Spodziewamy się, że walka polityczna na Węgrzech dalej będzie widoczna także w Polsce. W najbliższych dniach możemy spotkać się z antyukraińskimi treściami związanymi z węgierską polityką, fałszywymi informacjami kompromitującymi kandydatów i podważaniem wyników wyborów.

Dezinformacja często bazuje na wywoływaniu skrajnych emocji i skłonności do uznawania za prawdziwe tych informacji, które potwierdzają nasze przekonania. Jeśli więc spotkasz się z informacją, która wywoła w tobie gniew lub strach, to zanim w nią uwierzysz, sprawdź, kto ją przekazuje i zastanów się, jaki może być jego cel.

Informacje, które mogą mieć istotny wpływ na to, jak postrzegamy rzeczywistość, warto czerpać z wiarygodnych źródeł. Takim jest np. wspomniany tu monitor wyborczy OSW. Podejrzane treści możesz też zgłosić nam poprzez specjalny formularz. Z chęcią odpowiemy na wszelkie wątpliwości.

Zgłoś do weryfikacji

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź