Szybkie alerty Demagoga. Znajdziesz tu najważniejsze informacje o dezinformacji i manipulacjach, zwłaszcza w kontekście kampanii wyborczej.
Wygenerowane kobiety zachęcają do polexitu. Jak nie dać się dezinformacji?
Fot. TikTok / Pixabay / Modyfikacje: Demagog
Wygenerowane kobiety zachęcają do polexitu. Jak nie dać się dezinformacji?
– Tak, chcę polexitu. Dość rządzenia Polską z Brukseli – mówi kobieta widoczna na nagraniu opublikowanym na TikToku przez konto o nazwie „Prawilne_Polki”.
Podobną narrację przedstawiono w kolejnym filmie. – Chcę polexitu, bo chcę wolności wyboru, nawet jeśli będzie drożej. Nie pamiętam Polski sprzed Unii, ale czuję, że wtedy była bardziej polska – twierdzi dziewczyna pokazana na nagraniu.
Jak się jednak okazuje, oba te nagrania zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Podobnie stworzono pięć pozostałych filmów opublikowanych na tym samym profilu, w których krytykuje się m.in. politykę migracyjną i obecny rząd. Na to, że filmy stworzono przy użyciu AI, wskazują wyniki analizy wykonanej za pomocą narzędzia firmy Hive Moderation (np. 1, 2).
Źródło: hivemoderation.com
Przejęte konto już nie istnieje
Zarówno te nagrania, jak i profil, na którym je opublikowano, zniknęły już z serwisu społecznościowego. Co interesujące, nazwę „Prawilne_Polki”, jak ustalił portal Konkret24, przyjęto dopiero 13 grudnia 2025 roku. Wcześniej tiktokowe konto należało najprawdopodobniej do anglojęzycznego użytkownika. Wskazują na to zachowane nagrania, które udostępniano na tym profilu.
Po zmianie właściciela zaktualizowano nazwę konta oraz jego opis, który od tego momentu brzmiał [pisownia oryginalna]: „Tu mówią piękne polskie dziewczyny, które mówią wprost, własne zdanie. Patriotyzm, suwerenność i normalność w jednym miejscu. Nie dla eurokołchozu #polexit”. Tego samego dnia na profilu zostały zamieszczone pierwsze materiały.
Źródło: Konkret24
Dlaczego wykorzystano wizerunek młodych kobiet?
Aleksandra Wójtowicz, starsza analityczka do spraw nowych technologii i cyfryzacji z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, w rozmowie z portalem Euronews zauważa, że skrajna prawica próbuje docierać do młodych dziewczyn. „A kto lepiej przemówi do młodych kobiet, jeśli nie inne młode kobiety?” – pyta Wójtowicz.
Wskazuje również, że ta grupa może być podstawowym wektorem zmiany politycznej. „Nie przez przypadek to właśnie kobiety odegrały tak duże znaczenie w 2023 roku. Dotarcie do nich jest kluczowe także w operacjach dezinformacyjnych” – dodaje.
Ekspertka przypomina, że w trakcie ostatniej kampanii wyborczej wykorzystywano wizerunki kobiet do przekonywania do głosowania na Karola Nawrockiego.
To nie pierwszy raz, gdy AI wykorzystuje się do dezinformowania
Chociaż poza wspomnianymi materiałami nie natrafiliśmy na więcej przypadków tego typu kont, które byłyby obecnie aktywne, to należy podkreślić, że nie jest to pierwszy raz, gdy sztuczną inteligencję wykorzystuje się w kampaniach dezinformacyjnych.
Kilka tygodni temu na Facebooku pojawiło się nagranie rzekomo przedstawiające odurzonego narkotykami Somalijczyka, który miał grozić wiernym w kieleckim kościele. Zostało ono wygenerowane. Podobnie było w przypadku zdjęcia Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Brauna rzekomo rozmawiających w lubelskiej restauracji.
Opisaliśmy również konto na TikToku publikujące liczne wygenerowane filmy przedstawiające płaczących ukraińskich żołnierzy. Na TikToku znaleźliśmy także sztucznie stworzone wywiady z rolnikami żalącymi się na swoją trudną sytuację.
Jak rozpoznać wygenerowany obraz?
Jak wskazuje organizacja Digital Forensic Research Lab (DFRLab), obrazy tworzone obecnie za pomocą sztucznej inteligencji charakteryzują się dość jednolitą estetyką. Przypominają malarstwo i odznaczają się wysokim kontrastem oraz miękkim oświetleniem.
W naszych analizach factcheckingowych korzystamy z darmowych narzędzi do rozpoznawania wygenerowanych treści. To strony takie jak Hive Moderation i Sightengine. Jednocześnie z doświadczenia wiemy, że – ze względu na wciąż rozwijające się narzędzia do generowania obrazów – te rozwiązania czasem zawodzą.
Czasem pomocna okazuje się opcja wyszukiwania obrazem dostępna w wielu przeglądarkach. Pozwala ona dotrzeć do pierwotnego źródła obrazu, gdzie bywa on oznaczony jako wygenerowany.
Ponieważ wiemy, jak łatwo można manipulować obrazem, musimy zachować czujność. Szczególnie w sytuacji, gdy jakaś treść budzi skrajne emocje, warto dokładnie się jej przyjrzeć, by sprawdzić, czy nie jest wygenerowana. W razie wątpliwości można ją również zgłosić do nas z prośbą o weryfikację. Służy do tego odpowiedni formularz.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



