Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Marsz Niepodległości. Czy Trzaskowski zamknął stację metra Centrum?
Marsz Niepodległości. Czy Trzaskowski zamknął stację metra Centrum?
![]()
Okey, PKP zarządziło remont Dworca Centralnego – czyli spółka Skarbu Państwa podległa Wojciechowi Balczunowi (tak, temu „Ślązakowi”, byłemu prezesowi ukraińskich kolei). Za to Metro Warszawskie i ZTM (podlegające już pod Ratusz Warszawy) zamknęło Metro Centrum. Przypadek, prawda?
- 11 listopada w Warszawie odbył się Marsz Niepodległości. Przemarsz rozpoczął się przy rondzie Romana Dmowskiego w centrum miasta. Uczestnicy wydarzenia nie mogli dojechać do pobliskiego Dworca Centralnego, który od 8 do 16 listopada pozostaje zamknięty z powodu rozbudowy rozjazdów na stacji. Nadzór nad PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. sprawuje Ministerstwo Infrastruktury, a nie Ministerstwo Aktywów Państwowych, którym kieruje Wojciech Balczun.
- O planowanym remoncie spółka poinformowała już 15 września br. Przekazano wtedy, że pociągi będą kierowane na inne warszawskie dworce. Część składów zatrzymuje się na stacjach Warszawa Śródmieście oraz Warszawa Główna, położonych niedaleko Dworca Centralnego. Z Warszawy Wschodniej uczestnicy marszu mogli dotrzeć do centrum pociągami podmiejskimi, a z Warszawy Gdańskiej – także metrem.
- Stacja metra Centrum działała tego dnia normalnie, a kursowanie metra odbywało się częściej niż standardowo w dzień świąteczny. Remont stacji na centralnym odcinku metra zapowiedziano, ale ma się on odbyć w terminie od 13 do 16 listopada.
- Informacje podane przez Konrada Berkowicza nie odzwierciedlają rzeczywistej sytuacji związanej z dojazdem na miejsce rozpoczęcia Marszu Niepodległości. Nieprawdą jest także wskazany przez niego związek Wojciecha Balczuna z tą decyzją. Wypowiedź Berkowicza oceniamy jako fałsz.
Frekwencja na Marszu Niepodległości. Czy przeszkodził Trzaskowski?
Bartosz Malewski, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, poinformował, że w tegorocznym marszu wzięło udział 300 tys. osób. „Mnożymy x3. Działanie proste” – dodał. Odniósł się w ten sposób do szacunków Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa, które przekazało, że uczestników było około 100 tys.
Przed Świętem Niepodległości organizatorzy marszu zwracali uwagę na zamknięcie Dworca Centralnego, który znajduje się niedaleko miejsca zbiórki marszu – ronda Romana Dmowskiego. Organizatorzy sugerowali, że było to zaplanowane działanie Rafała Trzaskowskiego i Donalda Tuska, mające utrudnić uczestnikom marszu dojazd na wydarzenie w Warszawie. Zachęcali uczestników do dotarcia na miejsce specjalnymi autokarami.
Konrad Berkowicz, poseł Konfederacji, również stwierdził w swoim wpisie w serwisie X, że za zamknięcie dworca odpowiada warszawski ratusz. W kolejnym wpisie przeniósł odpowiedzialność na Wojciecha Balczuna, ministra aktywów państwowych, a Trzaskowskiemu przypisał zamknięcie stacji metra Centrum. Nie są to uzasadnione oskarżenia.
Dworzec Centralny zamknięty. Jak wyglądał dojazd na Marsz Niepodległości?
11 listopada Dworzec Centralny rzeczywiście był zamknięty. Informację o remoncie stacji podało PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. już 15 września.
Spółka przekazała, że część pociągów – m.in. składy Intercity kursujące między stolicą a Białymstokiem, Lublinem, Poznaniem, Bydgoszczą, Gdynią i Olsztynem – zostanie skierowana na trasę przez stacje Warszawa Gdańska i Warszawa Śródmieście.
Pociągi przyjeżdżające z kierunku zachodniego (np. z Lotniska Chopina, z Płocka czy ze Skierniewic) zatrzymują się na Warszawie Głównej, a z kierunków wschodnich – np. Terespola, Siedlec i Modlina – kończą bieg na Warszawie Wschodniej.
Dotarcie na miejsce rozpoczęcia Marszu Niepodległości pociągiem było możliwe. Dwa ze wskazanych czterech dworców, tj. Warszawa Śródmieście oraz Warszawa Główna, znajdują się w pobliżu Dworca Centralnego. Jeśli chodzi o stacje Warszawa Gdańska i Warszawa Wschodnia, łączą je z centrum trasy pociągów podmiejskich. Z Gdańskiej do centrum kursuje także metro.
Remont warszawskiego metra jeszcze się nie zaczął
O ile dotarcie na marsz pociągiem mogło być dla niektórych uczestników trudniejsze z powodu zamknięcia Dworca Centralnego, o tyle podana przez posła Konrada Berkowicza informacja o zamknięciu stacji metra Centrum jest w całości nieprawdziwa. Metro w Święto Niepodległości działało normalnie. Zgodnie z zapowiedziami miało kursować częściej niż standardowo w dzień świąteczny.
Ratusz zapowiedział rozpoczęcie remontu, ale ma się on odbyć w terminie od 13 do 16 listopada. Pociągi nie będą jeździły między stacjami Wilanowska i Słodowiec od czwartku, 13 listopada, od około godziny 21:30 – do końca kursowania w niedzielę, 16 listopada.
W tym czasie na trasie metra mają być zapewnione zastępcze autobusy i tramwaje.
Kim jest Wojciech Balczun? Związki ministra ze Śląskiem i z Ukrainą
Konrad Berkowicz stwierdził, że na decyzję o zamknięciu Dworca Centralnego miał mieć wpływ Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych. Poseł Konfederacji nawiązał również do związków Balczuna z Ukrainą i ze Śląskiem – zasugerował, że rzekoma decyzja ministra jest realizacją obcych interesów.
Wojciech Balczun rzeczywiście był prezesem ukraińskich kolei. Nie urodził się ani nie wychowywał na Śląsku, choć ma z tym regionem związki – studiował tam i pracował, m.in. w gazecie „Trybuna Śląska”.
Minister aktywów państwowych nie nadzoruje jednak spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zgodnie z aktualnym rozporządzeniem (poz. 169) nadzór nad nią sprawuje minister właściwy ds. transportu, czyli Ministerstwo Infrastruktury. Od marca 2024 roku minister infrastruktury nadzoruje także Polskie Koleje Państwowe S.A.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



