Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny. Czy faktycznie byli połączeni ,,przez lata’’?
Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny. Czy faktycznie byli połączeni ,,przez lata’’?
![]()
Przed wojną przecież była połączona funkcja [Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości – przyp. Demagog]. Po wojnie przez lata była połączona. A potem wy ją rozdzieliliście.
- Przed wojną funkcje faktycznie były połączone (1, 2). W II RP Naczelnym Prokuratorem był z urzędu Minister Sprawiedliwości. Tak stan utrzymał się przez ok. 5 lat po wojnie. Natomiast ustawa z 1950 roku wydzieliła rolę Prokuratora Generalnego od Ministerstwa Sprawiedliwości i podporządkowała ją Radzie Państwa.
- Po przemianach ustrojowych urzędy ponownie zostały połączone na mocy ustawy z 22 marca 1990 roku.
- Rząd PO-PSL rozdzielił funkcje w 2010 roku, a Zjednoczona Prawica połączyła je w 2016 roku. Ten model obowiązuje aktualnie, chociaż postulat rozdzielenia funkcji znalazł się wśród 100 konkretów rządu Donalda Tuska. Projekt wprowadzający te zmiany został złożony w czerwcu 2024 roku, ale do tej pory nie został skierowany do Sejmu.
- Rzeczywiście funkcje zostały połączone w II RP i przez większość historii III RP, ale w czasach PRL były przez 40 lat rozdzielone. Na tej podstawie oceniamy wypowiedź jako częściową prawdę.
Spór, w którym padła ta wypowiedź
Wypowiedź wpisuje się w trwający od lat spór o ustrojowy model prokuratury i jej upolitycznienie: o to, czy stanowiska Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości powinny być połączone w rękach jednego polityka, czy rozdzielone.
Obie strony mają swoje argumenty. Zwolennicy rozdzielenia, w tym obecny rząd przekonuje, że ma ono dać prokuratorze niezależność od politycznych wpływów i nacisków. Zwolennicy połączenia (m.in. PiS) argumentują, że podporządkowanie prokuratury ministrowi zwiększy skuteczność powierzonych jej zadań oraz da Radzie Ministrów możliwość zapewnienia ,,kompleksowego bezpieczeństwa wewnętrznego państwa’’ (s. 90).
Tym problemem zajęłą się Komisja Wenecka, która 2017 roku wydała swoją opinię. Opowiedziała się wtedy za modelem rozdzielonym. Co ciekawe, z delegacją Komisji spotkał się również sam Michał Wójcik, ale nie przy okazji tamtej opinii, lecz dopiero we wrześniu 2024 roku, gdy Komisja oceniała rządowy projekt rozdzielenia funkcji. Bronił on wtedy modelu połączonego, tłumacząc go „nawiązaniem do tradycji” i „wzięciem odpowiedzialności za bezpieczeństwo w państwie”. Przekonywał, że w tamtym okresie prokuratora cieszyła się najwyższym zaufaniem społecznym.
Obecny, połączony model wprowadziła Zjednoczona Prawica ustawą z 28 stycznia 2016 roku. Po tym przez osiem lat funkcję tę pełnił minister Zbigniew Ziobro. Po zmianie władzy w 2023 roku rząd zapowiedział powrót do modelu rozdzielonego, a w 2024 roku ruszyły prace legislacyjne w tym kierunku. Michał Wójcik, obecnie poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości, odwołał się do historii, by przedstawić połączenie funkcji jako rozwiązanie sprawdzone, a ich rozdzielenie jako pomysł poprzedników. To teza historyczna, którą da się sprawdzić.
Przed wojną i tuż po niej funkcje faktycznie były połączone
Ta część wypowiedzi posła jest prawdziwa. W 1919 roku naczelnik państwa Józef Piłsudski wydał Dekret w przedmiocie ustroju Sądu Najwyższego, który określił, że „Obowiązki Prokuratora naczelnego pełni Minister Sprawiedliwości” (art. 4).
Taki stan prawny utrzymało wydane w 1928 roku rozporządzenie Prezydenta RP. Naczelnym Prokuratorem był z urzędu Minister Sprawiedliwości, któremu przysługiwało prawo nadzoru i kierownictwa wobec wszystkich prokuratorów. (art. 232 i art. 235)
W opracowaniu o prokuraturze II Rzeczypospolitej wskazano, że najwyższym organem prokuratury był wówczas Minister Sprawiedliwości, a cały model opierał się na zasadzie centralizmu i hierarchicznego podporządkowania. Rozwiązanie to przetrwało także pierwsze lata powojenne, mniej więcej do 1950 roku.
Przez cztery dekady prokuratura była oddzielona
Tu zaczyna się błąd w wypowiedzi. Za czasów rządów Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej ustawa z 20 lipca 1950 roku o Prokuraturze Rzeczypospolitej Polskiej oddzieliła prokuraturę od administracji rządowej i sądów.
Generalny Prokurator stał się organem niezależnym od Ministra Sprawiedliwości, podległym bezpośrednio Radzie Państwa i działającym według jej wytycznych (art. 6). Stan ten obowiązywał przez ok. cztery dekady, aż do 1990 roku.
Oznacza to, że po wojnie funkcje były połączone jedynie przez ok. 5 lat (1945-1950), a następnie rozdzielone przez ok. 40 lat (1950-1990). Dominującym modelem powojennym było więc rozdzielenie, a nie połączenie – czyli odwrotnie, niż sugeruje Wójcik.
W 1990 roku funkcje znów połączono
Rozdzielony model zakończył się wraz z transformacją ustrojową. Ustawa z 22 marca 1990 roku, uchwalona już w III RP, za rządu Tadeusza Mazowieckiego, zniosła odrębną Prokuraturę Generalną i ponownie powiązała prokuraturę z rządem.
Nadała ona przepisom brzmienie: „Prokurator Generalny jest naczelnym organem prokuratury. Funkcje Prokuratora Generalnego sprawuje Minister Sprawiedliwości” (art. 1 pkt. 2), a pierwszym ministrem, który objął tę funkcję z urzędu, został Aleksander Bentkowski.
Połączony model przetrwał 20 lat, do 2010 roku. Na mocy ustawy z 9 października 2009 roku, za rządów koalicji PO-PSL z dniem 31 marca 2010 roku ponownie rozdzielono oba urzędy. Prokurator Generalny stał się niezależnym, naczelnym organem prokuratury, powoływanym na sześcioletnią kadencję (art. 1). Rozdzielenie nie utrzymało się długo. Ustawą Prawo o prokuraturze z 28 stycznia 2016 roku Zjednoczona Prawica ponownie połączyła funkcje z dniem 4 marca 2016 roku (art. 1). Ten model obowiązuje do dziś.
Co właściwie znaczy „po wojnie przez lata”?
Wypowiedź można odczytać dwojako. W odczytaniu dosłownym, oznacza że tuż po wojnie funkcje były długo połączone, aż rozdzielił je rząd Donalda Tuska. Jest ona błędna, przez 40 lat funkcje były rozdzielone.
Natomiast gdy uwzględniamy czasy II i III RP to słowa „przez lata połączona” możemy odnieść do lat 1990-2010. Stan prawny wprowadzony ustawą z 22 marca 1990 roku rzeczywiście zakończył rząd PO-PSL, rozdzielając funkcję ustawą z 9 października 2009 roku Wtedy rdzeń wypowiedzi się broni. Ale nawet w tej wersji wypowiedź może wprowadzać w błąd, bo pomija, że przez większość okresu powojennego funkcje były rozdzielone.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



