Strona główna Wypowiedzi Usiądek ma dowód na rakotwórcze szczepionki? To badanie tego nie potwierdza

Usiądek ma dowód na rakotwórcze szczepionki? To badanie tego nie potwierdza

Usiądek ma dowód na rakotwórcze szczepionki? To badanie tego nie potwierdza

Paweł Usiądek

Konfederacja

Badanie przeprowadzone w Korei Południowej z udziałem ponad 8,4 mln osób wykazało niepokojący wzrost zachorowań na różne rodzaje nowotworów po szczepieniach przeciwko COVID-19. […] To badanie potwierdza, jak bardzo pochopne były decyzje o masowych programach szczepień i wywieraniu presji na obywateli. […] Konfederacja od początku ostrzegała przed przymusowością i ślepym zaufaniem wobec globalnych korporacji farmaceutycznych.

Facebook, 06.11.2025

Manipulacja

Wypowiedź uznajemy za manipulację, gdy zawiera ona informacje wprowadzające w błąd lub naginające/przeinaczające fakty, w szczególności poprzez:

  • pominięcie ważnego kontekstu,  
  • wykorzystywanie poprawnych danych do przedstawienia fałszywych wniosków,  
  • wybiórcze wykorzystanie danych pasujących do tezy (cherry picking), 
  • używanie danych nieporównywalnych w celu uzyskania efektu podobieństwa lub kontrastu,  
  • wyolbrzymienie swoich dokonań lub umniejszenie roli adwersarza, 
  • pozamerytoryczne sposoby argumentowania.

Sprawdź metodologię

Facebook, 06.11.2025

Manipulacja

Wypowiedź uznajemy za manipulację, gdy zawiera ona informacje wprowadzające w błąd lub naginające/przeinaczające fakty, w szczególności poprzez:

  • pominięcie ważnego kontekstu,  
  • wykorzystywanie poprawnych danych do przedstawienia fałszywych wniosków,  
  • wybiórcze wykorzystanie danych pasujących do tezy (cherry picking), 
  • używanie danych nieporównywalnych w celu uzyskania efektu podobieństwa lub kontrastu,  
  • wyolbrzymienie swoich dokonań lub umniejszenie roli adwersarza, 
  • pozamerytoryczne sposoby argumentowania.

Sprawdź metodologię

  • List badawczy z czasopisma „Biomarker Research” mówi o wzroście liczby diagnoz wybranych nowotworów na rok po szczepieniu na COVID-19. Niektórzy komentujący, w tym Paweł Usiądek, uznali to za dowód na wpływ szczepień na ryzyko zachorowania na raka.
  • Autorzy precyzują (s. 4), że ich badanie nie wykazało związku przyczynowo-skutkowego. Dane mówią o diagnozie raka, a nie o samym raku, więc omawiają tylko czasową korelację. Nie odnoszą się do sytuacji zdrowotnej pacjentów, np. stylu życia, historii nowotworów w rodzinie czy regularnego badania się. 
  • Jeden rok obserwacji to zbyt krótko na wyciągnięcie twardych wniosków, co przyznają sami autorzy (s. 4). Nowotwory nie rozwijają się tak szybko – zauważają eksperci: immunolożka prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska oraz chirurg-onkolog dr n. med. Piotr Spychalski. Dostępne statystyki zachorowań i zgonów na raka z całego świata nie wskazują na zauważalny wzrost po pandemii COVID-19.
  • Osoby, które się szczepią, chętniej chodzą do lekarza, a to zwiększa szansę na wcześniejsze wykrycie raka – wyjaśnia dr Spychalski. Na początku pandemii spadła liczba badań przesiewowych w Korei, więc w późniejszym czasie więcej osób mogło się przebadać, a tym samym zwiększyć liczbę zaszczepionych z diagnozą. Paweł Usiądek wyciąga zbyt daleko idące wnioski z jednego badania, więc jego wypowiedź oceniamy jako manipulację.

Przeciwnicy szczepień mają nowy argument

W czasopiśmie naukowym „Biomarker Research” ukazała się publikacja pt. „Roczne ryzyko zachorowania na nowotwory związane ze szczepieniem przeciwko COVID-19: duże badanie kohortowe przeprowadzone w Korei Południowej”. To list badawczy, czyli forma krótkiego raportu z wyników badań. 

Autorzy odnotowali wzrost liczby diagnoz wybranych nowotworów (tarczycy, żołądka, jelita grubego, płuc, piersi i prostaty) u osób, które zaszczepiły się na COVID-19 w ciągu ostatniego roku. Co istotne, sami przyznają (s. 4), że nie wykryli związku przyczynowo-skutkowego. Badanie nie pokazało, że szczepionki powodują raka.

Mimo to dla niektórych komentujących publikacja okazała się dowodem na szkodliwość szczepień. Przekonywał o tym znany przeciwnik szczepień dr Piotr Witczak (np. 1, 2, 3). O tym, że publikacja „Biomarker Research” dowodzi, że szczepionki są powodem wzrostu liczby nowotworów, wypowiadali się też politycy: Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej oraz Grzegorz PłaczekPaweł Usiądek z Konfederacji.

To tylko badanie eksploracyjne

Zacznijmy od tego, że omawiane wyniki pochodzą z obserwacji populacji, ale pokazują tylko czasową korelację (czyli współwystępowanie) między szczepieniem i diagnozą raka. Dane z Korei Południowej nie przesądzają o negatywnym wpływie szczepionek na zdrowie. 

Skąd więc pomysł na to badanie? We wstępie autorzy wskazali, że wirus COVID-19 ma potencjał onkogenny, co zachęciło ich do postawienia hipotezy, że białko wirusa w szczepionce może nieść podobne ryzyko u niektórych grup pacjentów. 

Za swój cel badacze postawili znalezienie takich grup, aby móc proponować im lepiej dopasowane typy szczepionek i minimalizować ewentualne ryzyka. W suplemencie załączonym do badania autorzy sami wyjaśnili, że ich badanie mówi o powiązaniu, ale nie potwierdza, aby to szczepionki były przyczyną zdiagnozowanych nowotworów (s. 4). O tym Paweł Usiądek nie wspomniał w swoim poście.

Co więcej, wyniki dotyczą dużej populacji (ponad 8,4 mln osób), ale nie analizują znanych czynników rakotwórczych. Autorzy wzięli pod uwagę to, czy badani mieli choroby współistniejące, ale nie przyjrzeli się ich stylowi życia (np. piciu przez nich alkoholu czy paleniu papierosów) albo historii nowotworów w rodzinie. 

Rok to za mało

Kolejny problem badania to zbyt krótki czas obserwacji. „To pochopne wnioski, większość raków rozwija się 5–10 lat” – zauważył chirurg-onkolog dr n. med. Piotr Spychalski w komentarzu dla Demagoga. Zgadza się z nim immunolożka prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska: „Większość nowotworów litych rozwija się latami, a nawet dekadami”. 

Wspomniane przez autorów nowotwory (w zależności od ich rodzaju) mogą bez objawów rozwijać się w organizmie przez długi czas. W przypadku raka płuca lub jelita grubego okres ten może wynosić nawet kilkanaście lat, czyli znacznie dłużej niż badany okres. Z kolejnymi argumentami do sprawy odniósł się także patolog dr Benjamin Mazer:

„Żadna substancja rakotwórcza nie może wywołać raka tak szybko. Mutacje wymagają czasu, aby się nagromadzić, a komórki potrzebują czasu, aby się replikować. Ponadto mierzonym wynikiem nie jest rozwój raka, ale diagnoza raka. Po rozwinięciu się raka w organizmie nadal potrzeba czasu, aby pacjent i system opieki zdrowotnej zwrócili na niego uwagę. Jak cokolwiek mogłoby spowodować, że rak nie tylko rozwinąłby się, ale także urósł na tyle, aby można go było wykryć w ciągu kilku dni?”.

Sami autorzy badania też są świadomi tego problemu. W suplemencie dołączonym do badania wyjaśnili (s. 4), że „większość guzów litych rozwija się przez ponad rok, nasz roczny okres obserwacji jest stosunkowo krótki, aby ocenić częstość występowania nowotworów, i nie można wykluczyć możliwości odwrotnej przyczynowości lub błędu obserwacji [pogrubienie – Demagog]”.

Zaszczepieni częściej się badają

Skoro mówimy tylko o korelacji, to na wyniki mógł wpłynąć efekt zwany healthy screenee bias. Nie wszyscy biorą udział w badaniach przesiewowych, więc choć osoby dbające o profilaktykę wcześniej dostają diagnozę, to wcale nie znaczy, że tylko one chorują. Nadal istnieją osoby nieprzebadane i unikające lekarzy, które nie wiedzą, że mają nowotwór. Takich osób nie uwzględniają statystyki.

Zauważył to dr n. med. Piotr Spychalski. W komentarzu dla naszej redakcji dodał, że najprawdopodobniej osoby zaszczepione chętniej chodzą do lekarza, a tym samym mają szansę na wcześniejszą diagnozę nowotworu. 

Dodajmy, że wiedzą o tym sami autorzy, chociaż zauważają, że objęta badaniem populacja Seulu ma relatywnie dobry dostęp do systemu ochrony zdrowia, a Koreańczycy często korzystają z opieki lekarskiej. 

Co jednak istotne, w 2020 roku, czyli na początku pandemii, spadła liczba badań przesiewowych w Korei. Jest możliwe, że w kolejnych latach dużo osób (które już miały raka) zaczęło się badać, co zwiększyło liczbę osób zaszczepionych z diagnozą nowotworu. 

Zbyt pochopne wnioski

Nawet gdy przyjmiemy, że list badawczy z „Biomarker Research” to istotny dowód naukowy, to nadal powinniśmy go analizować w szerszym kontekście. Tak wyjaśnił to rzecznik Światowej Organizacji Zdrowia:

„Przedmiotowe badanie jest badaniem obserwacyjnym. Badania obserwacyjne mogą być przydatne do formułowania hipotez i wytyczania kierunków dalszych badań, ale nie pozwalają one ustalić ani udowodnić związku przyczynowo-skutkowego. Ponadto pojedyncze badanie nigdy nie powinno być rozpatrywane w oderwaniu od innych, a jego wyniki należy interpretować w kontekście wszystkich istotnych dowodów”.

Nagły wzrost zachorowań po szczepieniu, o którym mówił Paweł Usiądek, na pewno zostałby odnotowany w statystykach. Nie tylko w Korei Południowej, ale i na całym świecie – przecież nie tylko w Azji ludzie przyjmowali szczepionkę na COVID-19. Dostępne dane nic takiego jednak nie pokazują (np. 1, 2, 3).

Przywołany wcześniej dr Mazer przeanalizował dane pochodzące ze Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z nimi od czasu wprowadzenia szczepionek na COVID-19 w USA nie doszło do gwałtownej zmiany trendu zachorowań i zgonów spowodowanych nowotworem (1, 2, 3, 4, 5). 

Co więcej, takiego skoku nie widać także w statystykach z Korei Południowej. Z kolei w przypadku Polski umieralność na nowotwory utrzymuje się na podobnym poziomie, choć w latach 2021–2023 faktycznie wzrosła liczba diagnoz. Wynika to jednak z tego, że wcześniej liczba odnotowanych przypadków raka spadła w 2020 roku, kiedy najprawdopodobniej prowadzono mniej badań w związku z pandemią COVID-19 (1, 2).

 

Analiza powstała w ramach projektu Central European Digital Media Observatory (CEDMO) – interdyscyplinarnej sieci ekspertów, naukowców oraz organizacji walczących z dezinformacją w regionie Europy Środkowej. Projekt CEDMO jest finansowany ze środków Unii Europejskiej.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź