Strona główna Fake News Cancer Fighters ma rację na temat szczepionki HPV. Wyjaśniamy

Cancer Fighters ma rację na temat szczepionki HPV. Wyjaśniamy

Piotr Witczak twierdzi, że fundacja wspierana przez Łatwoganga promuje „kontrowersyjną” szczepionkę przeciwko HPV. Tłumaczymy, dlaczego ten preparat faktycznie jest bezpieczny i skuteczny.

Fot. Facebook / Pexels / Modyfikacje: Demagog

Cancer Fighters ma rację na temat szczepionki HPV. Wyjaśniamy

Piotr Witczak twierdzi, że fundacja wspierana przez Łatwoganga promuje „kontrowersyjną” szczepionkę przeciwko HPV. Tłumaczymy, dlaczego ten preparat faktycznie jest bezpieczny i skuteczny.

Analiza w pigułce

  • Piotr Witczak, doktor biologii rozpowszechniający fałszywe informacje na temat szczepień (1, 2, 3), opublikował na portalu X wpis, w którym zwraca uwagę, że fundacja Cancer Fighter promuje „kontrowersyjne” szczepionki przeciw HPV. Czytamy: „Nie ma wysokiej jakości dowodów naukowych, które wskazałyby, że »najskuteczniejszym sposobem profilaktyki [raka szyjki macicy – przyp. Demagog] jest szczepienie przeciw HPV«” oraz że lepszą metodą zapobiegania chorobie jest diagnostyka. Ten wpis powielały różne konta na Facebooku (1, 2, 3).
  • Istnieją mocne dowody, że szczepienia przeciw HPV znacząco zmniejszają ryzyko raka szyjki macicy oraz stanów przedrakowych (1, 2, 3). Metaanaliza ponad 60 badań naukowych, obejmujących łącznie ponad 60 milionów pacjentów, wykazała, że w krajach prowadzących powszechne szczepienia liczba zakażeń najbardziej niebezpiecznymi typami HPV spadła nawet o ponad 80 proc. u młodych kobiet.
  • Szczepienia i diagnostyka nie są wobec siebie konkurencyjne, lecz wzajemnie się uzupełniają. Badania przesiewowe, takie jak cytologia czy testy HPV, odgrywają bardzo ważną rolę w profilaktyce raka szyjki macicy, jednak nie zapobiegają samemu zakażeniu wirusem. Ich zadaniem jest wykrywanie zmian, które już powstały lub zaczynają się rozwijać. Szczepienie działa wcześniej – zmniejsza ryzyko zakażenia najbardziej onkogennymi typami HPV i ogranicza prawdopodobieństwo pojawienia się zmian nowotworowych, zanim do nich dojdzie.

Podczas streamu influencera Łatwoganga zebrano ponad 250 mln złotych na rzecz fundacji Cancer Fighters. Akcja wywołała wiele dyskusji, a w konsekwencji powstało na jej temat również wiele fałszywych informacji (1, 2, 3). Opisywaliśmy już m.in. spekulacje na temat wydatków fundacji oraz doniesienia, że Rafał Trzaskowski ogolił głowę w ramach akcji.

Tym razem w mediach społecznościowych popularność zdobyły wpisy (1, 2, 3), w których zwracano uwagę, że fundacja Cancer Fighters promuje „kontrowersyjne” szczepionki przeciw HPV. W dalszej części wpisu czytamy: „Nie ma wysokiej jakości dowodów naukowych, które wskazałyby, że »najskuteczniejszym sposobem profilaktyki [raka szyjki macicy – przyp. Demagog] jest szczepienie przeciw HPV«” oraz że lepszą metodą zapobiegania chorobie są edukacja i diagnostyka.

Zrzut ekranu z Facebooka. Na górze podpis i elementy interfejsu platformy. Na dole zrzut ekranu ze strony cancer fighters.

Źródło: Facebook, 26.04.2026

Narracja zdobyła sporą popularność – jedna z kopii wpisu otrzymała ponad tysiąc reakcji i została udostępniona ponad 500 razy. Źródłem tych doniesień jest wpis opublikowany na portalu X przez Piotra Witczaka, doktora biologii znanego z rozprzestrzeniania dezinformacji medycznej (np. 1, 2, 3).

Witczak przekonuje o szkodliwości szczepień i jednocześnie oferuje konsultacje w zakresie „oczyszczania organizmu” z metali ciężkich. Jego zdaniem organizm jest narażony na rtęć zawartą m.in. w niektórych szczepionkach, a „przewlekłe zatrucie metalami ciężkimi” może mieć związek z autyzmem, boreliozą, depresją czy otyłością. Jak wyjaśnialiśmy, śladowe ilości związków rtęci zawarte w niektórych szczepionkach nie są szkodliwe dla organizmu.

Czy nie ma dowodów na skuteczność szczepionki? Wręcz przeciwnie

Wbrew temu, co przeczytamy we wpisach, istnieją bardzo mocne dowody, że szczepienia przeciw HPV znacząco zmniejszają ryzyko raka szyjki macicy oraz stanów przedrakowych (1, 2, 3). Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nazywa szczepienia HPV „wysoce skutecznymi” w zapobieganiu rakowi szyjki macicy. 

Metaanaliza ponad 60 badań naukowych, obejmujących łącznie ponad 60 milionów pacjentów, wykazała, że w krajach prowadzących powszechne szczepienia liczba zakażeń najbardziej niebezpiecznymi typami HPV spadła nawet o ponad 80 proc. u młodych kobiet. Jednocześnie wyraźnie zmniejszyła się liczba zmian przednowotworowych szyjki macicy. We wnioskach autorów publikacji czytamy

„Nasze wyniki dostarczają mocnych dowodów na skuteczność szczepień przeciwko HPV w zapobieganiu rakowi szyjki macicy w warunkach rzeczywistych, ponieważ zarówno przyczyna (zakażenie HPV wysokiego ryzyka), jak i proksymalny punkt końcowy choroby (CIN2+) znacząco maleją. W kontekście implikacji dla polityki globalnej wyniki te potwierdzają niedawno zrewidowane stanowisko WHO rekomendujące szczepienia przeciwko HPV w różnych grupach wiekowych dziewcząt i stanowią obiecujące, wczesne sygnały, że apel WHO o podjęcie działań na rzecz eliminacji raka szyjki macicy może być możliwy do zrealizowania, jeśli uda się osiągnąć wystarczający poziom wyszczepialności na poziomie populacji”.

Na wpis Piotra Witczaka zareagowała immunolożka, prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, we własnym wpisie na Facebooku – napisała m.in., że:

„[…] Zdanie »Najskuteczniejszym sposobem profilaktyki jest szczepienie przeciw HPV « dotyczy profilaktyki zakażenia HPV i wynikających z niego nowotworów, czyli profilaktyki pierwotnej. W tym obszarze szczepionka rzeczywiście jest narzędziem o największym wpływie: usuwa główną przyczynę wielu nowotworów (onkogenne typy wirusa), czego nie robi ani cytologia, ani testy HPV – one wykrywają skutki, nie przyczynę. Można oczywiście dyskutować o precyzji sformułowania (dobrym uzupełnieniem byłoby wyjaśnienie różnicy między profilaktyką pierwotną a wtórną), ale nazwanie tego „nieprawdą” jest manipulacją; wbrew temu, co sugeruje autor wpisu, istnieją bardzo solidne, wysokiej jakości dowody naukowe potwierdzające skuteczność szczepień”.

Diagnostyka nie może zastąpić szczepień

Czy szczepionki przeciwko HPV rzeczywiście są tak „kontrowersyjne”, jak przeczytamy we wpisach? Wywołują one kontrowersje jedynie wśród propagatorów dezinformacji medycznej – w sieci można łatwo trafić na fałszywe doniesienia na temat ich szkodliwości (np. 1, 2, 3). W rzeczywistości jednak są to dokładnie przebadane preparaty o potwierdzonym bezpieczeństwie:

„Szczepionki przeciw HPV są bezpieczne i dobrze tolerowane. Występuje niewiele działań niepożądanych, tj. ból w miejscu wstrzyknięcia, zaczerwienienie, obrzęk, zmęczenie, ból głowy i mięśni. Bezpieczeństwo szczepionek przeciw HPV jest dokładnie monitorowane od 2006 roku, kiedy wprowadzono na rynek pierwszą szczepionkę. Na świecie podano już kilkaset milionów dawek szczepionek przeciw HPV. Mocne dowody naukowe potwierdzają bardzo dobry profil bezpieczeństwa szczepionek przeciw HPV. Badań jest tak dużo, że można wręcz powiedzieć, że szczepionki przeciw HPV należą do najwnikliwiej przebadanych pod względem bezpieczeństwa preparatów szczepionkowych”. 

Badania przesiewowe wymienione we wpisach, takie jak cytologia czy testy HPV, odgrywają bardzo ważną rolę w profilaktyce raka szyjki macicy, jednak nie zapobiegają samemu zakażeniu wirusem. Ich zadaniem jest wykrywanie zmian, które już powstały lub zaczynają się rozwijać. Szczepienie działa wcześniej – zmniejsza ryzyko zakażenia najbardziej onkogennymi typami HPV, a tym samym ogranicza prawdopodobieństwo pojawienia się zmian nowotworowych, zanim do nich dojdzie.

Szczepienia i diagnostyka nie są wobec siebie konkurencyjne, lecz wzajemnie się uzupełniają. WHO zaznacza, że skuteczna strategia walki z rakiem szyjki macicy powinna opierać się jednocześnie na szczepieniach i regularnych badaniach przesiewowych.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!