Strona główna Fake News Jeden samolot zostawia smugę, drugi nie. Obserwacja Cejrowskiego to nie dowód na chemtrails

Jeden samolot zostawia smugę, drugi nie. Obserwacja Cejrowskiego to nie dowód na chemtrails

„Proponuję wziąć podręcznik do fizyki dla klasy 5 szkoły podstawowej i poznać na czym polega ten fenomen” – komentują internauci najnowsze nagranie z Wojciechem Cejrowskim [pisownia oryginalna]. Wyjaśniamy, dlaczego to, co zobaczył dziennikarz, nie jest dowodem na istnienie chemtrails.

Fot. Facebook / Pexels / Modyfikacje: Demagog

Jeden samolot zostawia smugę, drugi nie. Obserwacja Cejrowskiego to nie dowód na chemtrails

„Proponuję wziąć podręcznik do fizyki dla klasy 5 szkoły podstawowej i poznać na czym polega ten fenomen” – komentują internauci najnowsze nagranie z Wojciechem Cejrowskim [pisownia oryginalna]. Wyjaśniamy, dlaczego to, co zobaczył dziennikarz, nie jest dowodem na istnienie chemtrails.

Analiza w pigułce

  • Na Facebooku opublikowano nagranie (1, 2), którego bohaterem jest Wojciech Cejrowski (1, 2, 3). Celebryta opowiada w nim (1, 2) o swoich obserwacjach samolotów oraz o tym, jak zobaczył dwie maszyny na tej samej wysokości, ale tylko jedna z nich zostawiała za sobą białą smugę.
  • Te ślady na niebie to smugi kondensacyjne, które powstają w określonych warunkach meteorologicznych. Są związane z naturalnym zjawiskiem kondensacji pary wodnej.
  • Twierdzenie, że jeden z samolotów nie zostawiał za sobą smugi, nie świadczy o tym, że teoria dotycząca chemtrails jest prawdziwa. Czasami za samolotami nie zobaczymy białego śladu, ponieważ wilgotność i temperatura powietrza nie sprzyjają osadzaniu się pary na cząsteczkach stałych unoszących się w powietrzu.

Letnie bezchmurne niebo stwarza idealne warunki do obserwacji samolotów. Gdy patrzymy na maszyny przelatujące nad naszymi głowami, możemy niekiedy spostrzec, że zostawiają za sobą białe, podłużne ślady. To smugi kondensacyjne. Mimo że ich geneza jest dobrze opisana, znana teoria spiskowa na temat smug nadal powraca (1, 2, 3).

Nawiązanie do chemtrails, bo o tej teorii właśnie mowa, przewinęło się w podcaście Cypriana Majchera, którego gościem był Wojciech Cejrowski. W pewnym momencie rozmowy (1, 2) podróżnik wspomniał, że zaobserwował dwa samoloty, które jego zdaniem leciały na tej samej wysokości. Mimo to tylko jeden z nich miał zostawiać za sobą biały ślad. „Czyli jeden czymś pierdział” – stwierdził Cejrowski i skwitował pytaniem: „Czemu to ścierwo nie znika?”.

Zrzut ekranu przedstawiający wpis z Facebooka. Do wpisu dołączono nagranie z fragmentem wywiadu z Wojciechem Cejrowskim.

Źródło: Facebook.com, 19.06.2026

Nagrania (1, 2) z zacytowaną wypowiedzią Wojciecha Cejrowskiego zdobyły szerokie zasięgi – pod najpopularniejszym z nich znajdziemy ponad 29 tys. reakcji i przeszło 3 tys. komentarzy. W czasie gdy jedni bronili stanowiska, że taka obserwacja to dowód na istnienie chemtrails, inni zwracali uwagę, że to jedna z najpopularniejszych teorii spiskowych i ma niewiele wspólnego z prawdą. Z jednej strony pisano [pisownia oryginalna]: „Cała prawda, już od lat nas trują”. Z drugiej wyśmiewano słowa celebryty [pisownia oryginalna]: „Proponuję wziąć podręcznik do fizyki dla klasy 5 szkoły podstawowej i poznać na czym polega ten fenomen”.

Dlaczego samolot zostawia za sobą ślady?

Teoria zakładająca istnienie chemtrails regularnie powraca w różnych odsłonach (np. 1, 2, 3). Za każdym razem, kiedy sprawdzamy pojawiające się treści na ten temat, wyjaśniamy, czym są białe smugi pozostające za lecącym samolotem i dlaczego powstają. Przypomnijmy więc jeszcze raz:

Smugi po przelocie samolotu to zjawisko naturalne, wynikające z procesu kondensacji pary wodnej. Para osadza się najczęściej na cząstkach stałych, obecnych w powietrzu przypadkowo, lub na cząstkach sadzy w strudze gazów spalinowych, wypływających z napędów lotniczych, które tworzą chmurę drobnych kropelek wody, które po pewnym czasie zamarzają i stają się kryształkami lodu.

Jeden zostawił, drugi nie – czy to dowód na istnienie chemtrails?

Jak podkreśla Wojciech Cejrowski, oba zaobserwowane przez niego samoloty miały lecieć na tej samej wysokości, a mimo to tylko za jednym z nich ciągnął się biały ślad. Wyjaśniamy, dlaczego mogło dojść do takiej sytuacji.

Przede wszystkim na podstawie tak prostych obserwacji, jak te opisane przez Wojciecha Cejrowskiego (z pomocą lornetki), nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy maszyny leciały na tej samej wysokości. A to właśnie różnica w wysokości, a więc i różnica w wilgotności i temperaturze powietrza, są czynnikami decydującymi w kontekście powstawania smug kondensacyjnych. Jak opisuje to zjawisko Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC):

„Zarówno przebieg procesu powstawania smug kondensacyjnych, jak i ich wygląd zależą od warunków meteorologicznych. Przy określonej temperaturze i wilgotności względnej powietrza na wysokości lotu statku powietrznego może w ogóle nie dochodzić do powstania smug kondensacyjnych albo mogą one znikać w krótkim czasie od momentu utworzenia. W innych specyficznych uwarunkowaniach, takich jak wysoka wilgotność względna powietrza na wysokości lotu statku powietrznego, smugi będą szczególnie dobrze widoczne i mogą ulec przekształceniu w chmury piętra wysokiego zwane także chmurami pierzastymi”.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że czasem smugi kondensacyjne nie powstają i nie ma w tym nic dziwnego. Tak jak opisano to w dokumencie przygotowanym przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, wszystko zależy od występujących warunków meteorologicznych. Jednak jeszcze raz podkreślamy – nie świadczy to o tym, że jedne samoloty coś rozpylają, a inne nie.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!