Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Pełna plaża w Odessie – czy to dowód na „brak wojny”? Wyjaśniamy
W sieci pojawiły się nagrania z Odessy pokazujące ludzi wypoczywających na plaży. Film wykorzystano jako dowód na to, że w Ukrainie nie ma wojny. Sprawdzamy, czy zagrożenie wojną jest realne, czy może przesadzone.
Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Pełna plaża w Odessie – czy to dowód na „brak wojny”? Wyjaśniamy
W sieci pojawiły się nagrania z Odessy pokazujące ludzi wypoczywających na plaży. Film wykorzystano jako dowód na to, że w Ukrainie nie ma wojny. Sprawdzamy, czy zagrożenie wojną jest realne, czy może przesadzone.
ANALIZA W PIGUŁCE
- Na Facebooku pojawiła się rolka, która wykorzystuje nagrania osób wypoczywających na plaży w Odessie jako dowód na to, że wojna w Ukrainie nie stanowi prawdziwego zagrożenia.
- Fakt, że Ukraińcy spędzają czas na plaży, nie oznacza, że wojna nie jest prawdziwa. W lipcu br. Rosja przeprowadziła w Odessie ataki (1, 2, 3), które doprowadziły m.in. do śmierci ludzi i zniszczenia budynków mieszkalnych.
- Wojna trwająca w Ukrainie jest zagrożeniem dla cywilów. Od 24 lutego 2022 roku w całym kraju zginęło 13,3 tys. osób (stan na 31.05.2025). Kwestionowanie zagrożenia ze strony Rosji wpisuje się w narracje znane z prokremlowskich przekazów.
Narracje antyukraińskie pojawiają się w mediach regularnie od momentu rozpoczęcia wojny i były wielokrotnie omawiane na łamach Demagoga. Tym razem powrócił kolejny znany motyw związany z negowaniem powagi konfliktu – 12 lipca 2025 roku na Facebooku udostępniono rolkę, w której widzimy pełną ludzi plażę w Odessie. Nagranie i zdjęcia (1, 2) osób relaksujących się nad morzem ironicznie opisano słowami „straszna wojna”, co wielu internautów potraktowało jako dowód na to, że wojna jest wyolbrzymiona.
Post uzyskał niemal 3,5 tys. reakcji i został udostępniony 3,4 tys. razy, a w komentarzach pojawiały się ironiczne wypowiedzi dotyczące sytuacji w Ukrainie (1, 2), np. [pisownia oryginalna]: „Napierdzielają się aż furczy ,wszędzie zamiast trupów gole dupy…” oraz „Okropna Krew się leje Szczątki ciał leżą gdzie popadnie Płacz u jęki Nic tylko współczuć”. Pojawiły się też komentarze kwestionujące zasadność pomocy finansowej dla Ukrainy (1, 2), np. [pisownia oryginalna]: „Ja się tylko śmieję tym debilkom co dawali na tzw. upadlinę……..banda zjeb…..w”, „Nic nowego. I to co najważniejsze wciąż trwa – PRZELEWY”.
Fałszywy kontekst narzędziem dezinformacji na temat wojny w Ukrainie
Film oryginalnie pojawił się na platformie YouTube. Możemy się z niego dowiedzieć, że „miejskie plaże są pełne ludzi. Pomimo niestabilnej sytuacji w Odessie, mimo nieprzespanych nocy, niespokojnych dni oraz obaw, ludzie i tak idą do Odessy, by wypocząć” [czas nagrania: 0:10] oraz „Plaże są bardziej zapełnione niż kiedykolwiek w tym roku, bo morze i plaża to odskocznia dla ludzi” [czas nagrania: 0:24].
Co istotne, uśmiechnięte emotikony i ironiczne napisy dodane do wpisów na Facebooku przedstawiają pierwotne informacje w fałszywym kontekście. Podpisy w mediach społecznościowych o treści [pisownia oryginalna]: „Straszna wojna” oraz „Dej dej dej”, mogą budzić skojarzenia, że sytuacja w Ukrainie wcale nie jest poważna, a wsparcie finansowe to marnotrawstwo.
Prowadzenie „normalnego” życia w czasie wojny nie jest niczym niezwykłym
Jak już pisaliśmy w kilku analizach, ani zabawa w klubach, ani organizowanie koncertów w Odessie, ani ruch tramwajowy we Lwowie nie świadczy o tym, że wojny w Ukrainie nie ma. Zdaniem psychologa Andrija Fomenko „nie możemy zakazać pozytywnych emocji podczas wojny”.
Źródła historyczne przeczą założeniu, że w czasie wojny nie ma rozrywki. Na chwile wytchnienia był czas nawet w Polsce podczas II wojny światowej – w zbiorach Narodowego Archiwum Cyfrowego można znaleźć zdjęcia plażowiczów odpoczywających m.in. nad Wisłą w Warszawie (1943 rok) oraz w Krakowie (1940 rok).
Również teraz ukraińscy żołnierze zachęcają, by cywile starali się prowadzić „normalne” życie podczas wojny.
„Moim zdaniem żołnierze w okopach walczą właśnie o to, aby ludzie mieli możliwość spokojnego życia. A wojsko też się śmieje i raduje […]. Jeśli nie możesz przekazać darowizny, zostań wolontariuszem. Nie możesz zgłosić się na ochotnika – walcz w cyberprzestrzeni, pomagaj w udostępnianiu treści, popularyzuj język ukraiński, edukuj rzetelnie dzieci i dorosłych, walcz z korupcją – znajdź swój „front”, na którym możesz „walczyć”. Zrób coś, bo tak jak żołnierz ma obowiązek, tak każdy cywil też go ma. A potem, bez względu na to, jak to brzmi, możesz sobie pozwolić na odpoczynek”.
Warto dodać, że sytuacja na froncie się zmienia. Walki nie toczą się cały czas w jednym miejscu, a zniszczenia nie obejmują równomiernie każdego zakątka Ukrainy. Skalę zagrożenia wizualizuje m.in. interaktywna mapa na stronie hotspotcover.com. Widzimy na niej, że największym ryzykiem są objęte obszary na wschodzie kraju.
Plaże są otwarte, ale w Odessie nadal nie jest bezpiecznie
Na początku czerwca obwodowa administracja państwowa w Odessie ogłosiła listę plaż otwartych na sezon letni. Jednak ze względu na stan wojenny władze zachowują środki ostrożności – są przeprowadzane kontrole bezpieczeństwa, a dostęp do niektórych stref plażowych ograniczono (1, 2).
Właściciele nadmorskich ośrodków są zobowiązani do regularnego sprawdzania terenu pod kątem obecności ładunków wybuchowych, a podczas alarmu powietrznego lub wykrycia podejrzanych obiektów przebywanie w pobliżu morza jest zabronione.
Mimo nagrań przedstawiających plażę w pełni sezonu, w Odessie nadal zdarzają się ataki, które ludziom odbierają życie. Miały one miejsce również w miesiącu, w którym powstał film z posta na Facebooku.
- 3 lipca 2025 – Dwie osoby zginęły, a sześć osób zostało rannych w ataku dronów na Odessę. Pociski uszkodziły również budynek chińskiego konsulatu.
- 19 lipca 2025 – Jedna osoba zginęła w rosyjskim ataku dronów na Odessę. Uszkodzono infrastrukturę cywilną, a wieżowiec mieszkalny zajął się ogniem.
- 24 lipca 2025 – W wyniku rosyjskiego nalotu zostały ranne trzy osoby, a wiele budynków w centrum Odessy zostało zniszczonych. Uszkodzono budynek mieszkalny, targowisko i zabytki wpisane na listę UNESCO.
Skutki rosyjskiej agresji w tym regionie możemy zobaczyć na zdjęciach (1, 2) upublicznionych przez agencję Reuters i organizację Ukraine Media Center.
Wojna w Ukrainie to realne zagrożenie dla życia cywilów
Otwarcie plaż w Odessie nie zmienia faktu, że w całej Ukrainie nadal trwa wojna, która jest zagrożeniem dla cywilów. Od 24 lutego 2022 roku w całym kraju zginęło 13,3 tys. osób, a rannych zostało 32,7 tys. (stan na 31.05.2025). Cywile ucierpieli w 24 z 27 jednostek administracyjnych Ukrainy, a wśród zabitych i rannych były dzieci oraz osoby starsze. Atakowana jest również infrastruktura energetyczna, placówki medyczne i edukacyjne.
O rekordowej liczbie ataków na cywilów w ostatnich miesiącach dowiadujemy się z raportów Organizacji Narodów Zjednoczonych. Najnowsze podsumowanie konfliktu zbrojnego w Ukrainie pochodzi z czerwca 2025 roku. W tym miesiącu zanotowano najwyższą liczbę ofiar cywilnych od trzech lat: 232 osoby zginęły, a 1 343 zostały ranne.
Kwestionowanie zagrożenia wojną to element prorosyjskiej dezinformacji
Zabawa i radość cywilów podczas wojny nie jest niczym nowym, a sami żołnierze zachęcają do prowadzenia „normalnego” życia mimo walk toczących się w Ukrainie i rosyjskich ataków. Założenie, że w trakcie „prawdziwej wojny” nie ma miejsca na chwilę wytchnienia, wyjście na spacer czy korzystanie z letniej pogody, jest błędnym obrazem rzeczywistości – pisaliśmy o tym w jednej z naszych analiz.
Nagrania pokazujące ludzi relaksujących się na plaży nie są dowodem na to, że przekazy o wojnie w Ukrainie są wyolbrzymione. Doniesienia kwestionujące realność zagrożenia ze strony Rosji wpisują się w narracje znane z prokremlowskich przekazów.
Analiza powstała w ramach projektu współfinansowanego ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programu Wspieramy Ukrainę, realizowanego przez Fundację Edukacja dla Demokracji.

Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



