Strona główna Analizy Mleko dla niemowląt marki prof. Cichosz – pod lupą prokuratury i sanepidu

Mleko dla niemowląt marki prof. Cichosz – pod lupą prokuratury i sanepidu

Prof. Grażyna Cichosz wywołała burzę swoimi poradami żywieniowymi, które przedstawiła w wywiadzie na kanale Bogdana Rymanowskiego. Czy wszystkie wynikają z jej doświadczenia i wiedzy? Okazuje się, że w grę mogą wchodzić też interesy. Prof. Cichosz jest bowiem współtwórczynią marki mleka modyfikowanego, która budzi poważne zastrzeżenia prawne i zdrowotne.

Smilk mleko

Fot. Pexels / sklep-smilk.pl / Modyfikacje: Demagog

Mleko dla niemowląt marki prof. Cichosz – pod lupą prokuratury i sanepidu

Prof. Grażyna Cichosz wywołała burzę swoimi poradami żywieniowymi, które przedstawiła w wywiadzie na kanale Bogdana Rymanowskiego. Czy wszystkie wynikają z jej doświadczenia i wiedzy? Okazuje się, że w grę mogą wchodzić też interesy. Prof. Cichosz jest bowiem współtwórczynią marki mleka modyfikowanego, która budzi poważne zastrzeżenia prawne i zdrowotne.

Nagranie z udziałem prof. Cichosz zdobyło już ponad 2 mln wyświetleń na YouTubie. Na naszych łamach opisaliśmy wybrane fałszywe tezy (1, 2, 3) i problem związany z zapraszaniem niesprawdzonych ekspertów do mediów. Rozmowa Rymanowskiego wywołała szeroką dyskusję dotyczącą standardów i etyki dziennikarskiej (1, 2, 3) – do sprawy odniósł się m.in. „Newsweek”, w publikacji „Brednie u Rymanowskiego. Naukowiec: wiele słyszałem bzdur, ale te zaskoczyły nawet mnie”.

Kolejną kwestią są powiązania ekspertki z firmami produkującymi żywność. W wywiadzie  prof. Cichosz wspomina, że „jedyny w Europie, być może jedyny w świecie, producent mleka modyfikowanego, mleka krowiego, które ma skład upodobniony do mleka kobiecego pod względem proporcji poszczególnych składników, jest gnębiony i ścigany przez sanepid […]” [czas nagrania 00:25].

Zdaniem Cichosz, powodem niesprawiedliwego traktowania tej marki ma być zmowa instytucji rządowych z gigantami branży mleczarskiej [czas nagrania 00:25]. Ten opis może dotyczyć mleka modyfikowanego o nazwie Smilk. W jednym z wpisów na oficjalnym profilu marki podano, że Cichosz jest jej „współtwórczynią i opiekunem naukowym”.

Zrzut ekranu wpisu z Facebooka, na dole klatka z nagrania przedstawiająca prof. Cichosz i Bogdana Rymanowskiego, na górze podpis.

Źródło: Facebook, 21.10.2025

Dowiedzieliśmy się, że jakość produktów tej marki budzi poważne wątpliwości – w związku z tym postanowiliśmy nagłośnić sprawę.

zrzut ekranu ze strony Smillk, cztery opakowania mleka w różnych kolorach.

Źródło: Smilk.pl

Zachwalanie mleka Smilk i straszenie rodziców produktami innych marek 

Podczas wywiadu na kanale Bogdana Rymanowskiego prof. Cichosz namawiała do rezygnacji ze spożycia tłuszczu roślinnego i soi – twierdząc, że są one zagrożeniem dla zdrowia. Jak już opisywaliśmy w naszych analizach (1, 2), takie zalecenia nie mają podstaw w świetle obecnej wiedzy naukowej. 

Porady dietetyczne prof. Cichosz wpisują się jednak w marketing produktu, z którym jest powiązana. Na oficjalnym profilu facebookowym marki Smilk znajdziemy wiele wpisów podkreślających, że mleko tej marki nie zawiera tych substancji, i powielających tezy o ich szkodliwości (1, 2, 3).

Zrzut ekranu wpisu z Facebooka. Na górze podpis i elementy interfejsu platformy, na dole klatka z filmu przedstawiająca mężczyznę z mikrofonem i podpisem „oleje roślinne niszczą twój mózg!”.

Źródło: Facebook, 4.11.2025

Właściciele marki twierdzą, że mleka zastępcze produkowane przez inne firmy są niepełnowartościowe i gorsze jakościowo, a własny produkt opisują jako jedyną odpowiedzialną alternatywę dla niemowląt (1, 2, 3).

Na profilustronie marki Smilk znajdziemy wiele pseudomedycznych treści, m.in. negowanie bezpieczeństwa szczepień ochronnych dzieci i promowanie produktu spożywczego jako skutecznego leku na COVID-19. W jednym wpisie marka szczyci się tym, że polecił ją Hubert Czerniak – osoba znana z szerzenia dezinformacji medycznej (1, 2, 3). W innym, opublikowanym wkrótce po wywiadzie u Rymanowskiego, ekspertów krytycznych wobec tez prof. Cichosz nazwano „trucicielami”.

Zrzut ekranu wpisu z Facebooka. Czerwony prostokąt oznacza dwa z akapitów wpisu.

Źródło: Facebook, 17.02.2025, mod. Demagog

Mleko dla niemowląt pozbawione wymaganych składników

Zgodnie z deklarowanym składem (1, 2, 3) niektóre produkty Smilk zawierają wyłącznie składniki pochodzące z mleka krowiego, co rzeczywiście odróżnia je od innych produktów dla niemowląt dostępnych na rynku (1, 2, 3). Marka przedstawia to na swoją korzyść, sugerując, że konkurencja tnie koszty poprzez modyfikowanie składu na różne sposoby – w istocie jednak chodzi tu o wymogi prawne i zdrowotne.

Producenci mlek modyfikowanych mieszają ze sobą różne tłuszcze, w tym roślinne, by stworzyć mieszankę o profilu kwasów tłuszczowych jak najbardziej zbliżoną do mleka ludzkiego. To konieczne, ponieważ skład mleka krowiego istotnie różni się od składu mleka ludzkiego, ze względu na różnice w zawartości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.

Dozwolone minimalne i maksymalne zawartości kwasów tłuszczowych oraz innych substancji w mlekach zastępczych są regulowane prawnie, m.in. w ramach rozporządzenia delegowanego UE 2016/127. Produkt, którego wszystkie składniki pochodzą jedynie z mleka krowiego – zgodnie z obecną wiedzą naukową (1, 2, 3) – nie jest w stanie spełnić wymogów dotyczących zawartości i nie nadaje się do spożycia przez niemowlęta. Nieprzestrzeganie przepisów dotyczących składu żywności dla najmłodszych może mieć poważne konsekwencje.

Mleko Smilk jest sprzedawane wbrew przepisom – poza kontrolą sanepidu

W trakcie wywiadu u Rymanowskiego prof. Cichosz stwierdziła, że kontrola sanepidu dotycząca produktów takich jak Smilk jest bezprawna, ponieważ „[…] zgodnie z prawem unijnym nadzór nad żywnością pochodzenia zwierzęcego, czyli mleko i wszystko, co z mleka, mięso i wszystko, co z mięsa, podlega pod nadzór weterynaryjny” [czas nagrania 00:26]. W rzeczywistości jednak –  na podstawie Ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia (art. 24 i art. 29) – każde wprowadzane mleko początkowe i następne dla niemowląt podlega w Polsce obowiązkowi powiadomienia Głównego Inspektora Sanitarnego.

Zgodnie z rejestrem sanepidu właściciel marki oficjalnie powiadomił, że rezygnuje z wprowadzania do obrotu mleka pod nazwą Smilk:

zrzut ekranu z internetowego rejestru sanepidu, czerwony prostokąt oznacza jedną z kolumn formularza

Źródło: e.sanepid.gov.pl, mod. Demagog

Mimo to, wbrew informacji przedstawionej władzom sanitarnym, produkty te są dostępne w sprzedaży internetowej. Gdy zadzwoniliśmy na infolinię firmy Smilk, by dowiedzieć się, czy nadal można kupić mleko, zapewniono nas, że każde złożone przez stronę zamówienie zostanie zrealizowane.

Śledztwo prokuratury wokół mleka i nagonka na sanepid

Zgodnie z oświadczeniem sanepidu z grudnia zeszłego roku, opublikowanym na portalu rankingmleka.pl, „Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Nakle nad Notecią […] informuje, że prowadzi działania zgodnie z kompetencjami i w świetle obowiązujących przepisów prawa, zmierzające do wycofania z obrotu produktów o nazwie handlowej Smilk i Smilk Max, przeznaczonych do żywienia niemowląt”.

Jednak – jak opisaliśmy wyżej – niemal rok później, produkty te są nadal dostępne w sprzedaży. Przedstawiciele marki Smilk twierdzą, że konflikt z sanepidem jest elementem zorganizowanego spisku, motywowanego zmową rządowej instytucji z konkurencyjnymi markami mleka zastępczego (1, 2).

Zrzut ekranu wpisu z Facebooka, na górze podpis, na dole klatka z nagrania wiadomości, przedstawiająca urzędnika sanepidu przed rządowym budynkiem.

Źródło: Facebook, 3.03.2025

Jak możemy przeczytać w artykule na portalu TVN24, wobec właścicieli marki prowadzone jest również śledztwo Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. „W sprawie przesłuchano kilkunastu pokrzywdzonych, którzy nabyli produkt i zauważyli w puszkach z mlekiem niepokojące odpady przypominające zasuszone insekty […] Poszkodowani nadto zauważyli niepokojące objawy u dzieci, które spożyły produkt” – czytamy.

Postępowanie dotyczy oszustwa (art. 286 § 1 Kodeksu karnego), wprowadzenia produktu leczniczego do obrotu bez zezwolenia (art. 124 Prawa farmaceutycznego) oraz występków z ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Zwróciliśmy się do GISProkuratury Okręgowej w Bydgoszczy z prośbą o więcej informacji dotyczących procesu dopuszczania do obrotu mlek zastępczych oraz trwających postępowań w sprawie. Artykuł zaktualizujemy, gdy otrzymamy odpowiedzi.

Fałszywe informacje w służbie promocji marki

Dostępne fakty wskazują na to, że fałszywe i kontrowersyjne tezy powtarzane przez prof. Cichosz nie są przypadkowe i bezinteresowne. Za fasadą „troski” i antysystemowości przynajmniej częściowo może kryć się interes finansowy. Jej autorytet wykorzystano do szerzenia dezinformacji, a potencjalne cele takiej aktywności każą wątpić w niezależność profesor jako ekspertki.

Wbrew narracji o „niesłusznym prześladowaniu Smilka przez sanepid” fakty wskazują, że działania instytucji kontrolnych są konieczną reakcją m.in. na próby obejścia standardów bezpieczeństwa, co może mieć konsekwencje dla zdrowia najmłodszych.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź