Informujemy o najważniejszych wydarzeniach ze świata fact-checkingu.
Niemcy zmieniają przepisy o ogrzewaniu domów. Chcą zrezygnować z OZE?
Niemcy zrezygnowali z energii odnawialnej i planeta już u nich nie płonie – mówi jedna z polskich posłanek. Skomentowała w ten sposób pomysł zmiany ustawy o ogrzewaniu budynków w Niemczech. Stwierdza, że od teraz Niemcy mogą palić wszystkim. Sprawdziliśmy, co w rzeczywistości wiadomo na temat planowanych przepisów.
Fot. Shutterstock / Modyfikacje: Demagog
Niemcy zmieniają przepisy o ogrzewaniu domów. Chcą zrezygnować z OZE?
Niemcy zrezygnowali z energii odnawialnej i planeta już u nich nie płonie – mówi jedna z polskich posłanek. Skomentowała w ten sposób pomysł zmiany ustawy o ogrzewaniu budynków w Niemczech. Stwierdza, że od teraz Niemcy mogą palić wszystkim. Sprawdziliśmy, co w rzeczywistości wiadomo na temat planowanych przepisów.
Pod koniec lutego polskie serwisy informacyjne przekazały (np. 1, 2, 3), że niemiecki rząd zmienia przepisy dotyczące ogrzewania domów. Twierdzono, że Niemcy planują się wycofać z wymogu zasilania nowych systemów grzewczych w 65 proc. energią odnawialną (OZE). To z kolei ma ich zdaniem umożliwić instalację pieców gazowych i olejowych w nowych budynkach.
Ten temat podjęli także politycy. Przykładowo Anna Baluch, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, udostępniła na Facebooku nagranie, w którym powiedziała, że w Niemczech planeta już nie płonie. – Niemcy zrezygnowali z energii odnawialnej, oni nie muszą się opierać na energii odnawialnej, mogą palić węglem, gazem, olejem, mogą palić wszystkim – stwierdziła. Dodała również, że Polacy – w przeciwieństwie do Niemców – muszą płacić „podatki” związane z Europejskim Systemem Handlu Emisjami (EU ETS).
Również Beata Szydło – posłanka do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości – poruszyła ten wątek na platformie X. Europosłanka powiedziała, że kanclerz Niemiec uznał Zielony Ład za doktrynę nieobowiązującą Niemców, a to upoważnia ich do używania m.in. pieców gazowych.
W gąszczu wielu twierdzeń i interpretacji sprawdziliśmy, co na temat tych zmian mówią pierwotne i rzetelne źródła.
Ustawa o ogrzewaniu i jej dwie nowelizacje
W listopadzie 2020 roku w Niemczech weszła w życie ustawa o energetyce budynków (GEG), zwana również „ustawą o ogrzewaniu”. Uchwaliła ją czwarta koalicja Angeli Merkel. Celem tych przepisów było ujednolicenie prawa energetycznego dla nowych i modernizowanych budynków. Zapisy ustawy dotyczyły szeroko pojętej modernizacji energetycznej i zwiększenia udziału energii odnawialnej w ogrzewaniu budynków.
Ustawa o ogrzewaniu uległa nowelizacjom w 2023 i 2024 roku. Ostatnie zmiany wprowadzone przez rząd Olafa Scholza dotyczyły przede wszystkim energii odnawialnej i miały wejść w życie najpóźniej od połowy 2028 roku. Ich głównym założeniem było wprowadzenie wymogu wytwarzania w nowych systemach grzewczych co najmniej 65 proc. energii cieplnej z OZE. Wymóg nie dotyczył więc starych, już istniejących systemów ogrzewania, co zauważył również Correctiv, niemiecki portal factcheckingowy.
„Należy zaznaczyć, że z dniem wejścia w życie ustawy nie będzie konieczności wymiany istniejących systemów grzewczych ani nie zakazuje się napraw instalacji zasilanych paliwami kopalnymi. Stare systemy mogą na razie nadal działać”.
Rządzący planują zmianę przepisów
Obecna koalicja rządząca z Friedrichem Merzem na czele podjęła się zmian w ustawie GEG, aby tym samym wypełnić swoją obietnicę wyborczą. Rząd postanowił przekształcić dotychczasowe przepisy w ustawę o modernizacji budynków (GMG). Federalne Ministerstwo Gospodarki i Energii (BMWE) zapewniło, że GMG będzie bardziej otwarta na technologie, elastyczna, praktyczna i prostsza, a ochrona klimatu pozostanie ważna.
Do tej pory przedstawiono kluczowe założenia przygotowywanej ustawy. W komunikacie ministerialnym czytamy o planach zniesienia wymogu 65 proc. udziału energii odnawialnej przy instalacji nowych systemów, rezygnacji z obowiązkowych konsultacji przy wymianie ogrzewania czy o zezwoleniu na używanie kotłów gazowych i olejowych. BMWE poinformowało również, że nowa ustawa nadal będzie traktować pompy ciepła jako centralny element strategii energetycznej kraju, a od 2029 roku do ropy naftowej i gazu obowiązkowo będzie dodawane biopaliwo.
Na podstawie tych ustaleń ministerstwa mają przygotować projekt ustawy. Oznacza to, że nie znamy ostatecznej wersji przepisów, a zmian jeszcze nie wdrożono. Niemieckie media podają, że ustawa o modernizacji budynków ma zostać wprowadzona wiosną tego roku. Mówienie (1, 2) o ustaleniach, jakby weszły one w życie, może powodować negatywne w skutkach uproszczenia.
Niemcy zrezygnowali z ochrony klimatu?
W odniesieniu do słów (1, 2) posłanki Baluch czy europosłanki Szydło, należy podkreślić, że planowana zmiana ustawy w Niemczech nie oznacza rezygnacji z ochrony klimatu i pozwolenia, by „palić wszystkim”. GMG nadal ma zakładać coraz większe wykorzystanie paliw neutralnych pod względem emisji CO2. Pompy ciepła nadal mają być promowane przez państwo jako kluczowa oferta.
Nie ma żadnych dowodów na to, aby kanclerz Merz uznał Europejski Zielony Ład (EZŁ) za „doktrynę” nieobowiązującą w Niemczech. Celami EZŁ są m.in. osiągnięcie neutralności klimatycznej czy redukcja emisji zanieczyszczeń. Rząd Merza bierze je pod uwagę podczas tworzenia projektów zmiany omawianych przepisów.
„Wymiana starych instalacji na nowe, wydajne technologie bezpośrednio zmniejsza zużycie energii i emisję CO2. Jednocześnie myślimy o ochronie klimatu: pompy ciepła pozostają kluczową ofertą i nadal będą otrzymywać stabilne dotacje. Od 2029 roku do ropy naftowej i gazu będzie obowiązkowy dodatek biopaliwa. Biometan i inne ekologiczne paliwa sprawią, że nasze zaopatrzenie w ciepło będzie bardziej przyjazne dla klimatu i zmniejszy naszą zależność od importu. Każda kilowatogodzina krajowych ekologicznych gazów zastępuje kopalny gaz ziemny”.
Niemcy nie muszą płacić ETS, a Polacy tak?
Co więcej, wbrew twierdzeniu posłanki Baluch, Europejski System Handlu Emisjami obowiązuje we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej, a więc także w Niemczech oraz w Norwegii, Liechtensteinie, Islandii, Irlandii Północnej.
Jego celem jest przeciwdziałanie zmianie klimatu poprzez ograniczenie ilości gazów cieplarnianych, które są emitowane do atmosfery przez producentów energii, niektóre sektory przemysłu czy linie lotnicze. EU ETS wprowadza limity ich emisji zgodnie z mechanizmem „pułapów i handlu”.
System ETS polega na tym, że państwo sprzedaje dodatkowe uprawnienia do emisji CO2 przedsiębiorstwom, które przekroczyły jej limity. Uprawnienia pochodzą od firm, które nie wykorzystały swoich limitów. W ten sposób jest realizowana zasada „zanieczyszczający płaci”.
Po odliczeniu prowizji za sprzedaż dochody z ich sprzedaży są przekazywane państwom członkowskim. W 2025 roku Polska uzyskała z ETS przychód 3,85 mld euro, a Niemcy odnotowali przychód 21,4 mld euro. Więcej na temat systemu EU ETS przeczytasz w innych naszych analizach (np. 1, 2).
Media społecznościowe sprzyjają dezinformacji
Wyniki badania opublikowanego w czasopiśmie „Nature” wskazują, że media społecznościowe wzmacniają efekt baniek informacyjnych poprzez nasycenie informacjami (s. 1). To z kolei grozi nasileniem misinformacji. Badacze zauważają, że zjawisko baniek utrudnia prowadzenie wspólnej debaty publicznej, co jest fundamentem demokratycznego społeczeństwa (s. 9).
Na łamach naszego portalu wielokrotnie analizowaliśmy zagadnienia związane z energetyką bądź klimatem (np. 1, 2, 3, 4). Udowadnialiśmy, że niektóre wpisy polityków w mediach społecznościowych, dotyczące właśnie tych tematów, nie znajdowały odzwierciedlenia w faktach (np. 1, 2, 3, 4).
Pamiętajmy, aby w czasie korzystania z mediów społecznościowych zachować ostrożność oraz krytycznie wsłuchiwać się w głos polityków, celebrytów, a nawet ekspertów.
Artykuł powstał w ramach współpracy z Fundacją SmogLab. Naszym wspólnym celem jest zapewnienie dostępu do rzetelnej informacji na temat jakości powietrza, zmiany klimatu, ochrony środowiska oraz ochrony zdrowia w Polsce i na świecie. Fundacja SmogLab nie ingeruje w treść materiałów publikowanych w ramach tej współpracy.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



